reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

Tosika no to ładnie was zalało. Dobrze, że mieszkanie nie no i że samochodu nie mieliście w garażu.
Surv spokojnej podróży i szybkiego powrotu.
Dora to ty nie wiedziałaś że miałaś woreczek wycięty nie poinformowali Cię??
U nas dziś chłodniej ale to dobrze odpoczniemy trochę od tych upałów, ważne że nie pada.
Ja dziś idę do lekarza bo chcę z Maksem jechać do szpitala uzdrowiskowego do Istebnej na diagnostykę, aby przeprowadzili mu szczegółowe badania, odnośnie tej alergii, a sama też chętnie skorzystam z zabiegów bo ja wiecznie chora jestem. Wczoraj dzwoniłam i termin jest na koniec października, a koleżanka też jedzie z synem to było by raźniej. http://www.wcpkubalonka.com/
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam wszystkie mamy lipcowych dzieciaczków 2008! Mam na imię Monika mieszkam w Lublinie, mam synka Maksia który za 5 dni ma swoje 2 urodziny. Czy przyjmiecie mnie do swojego grona???!!!!
 
Dziękujemy Maciusiowi za karteczkę :-D
Nasze też już powoli, z poślizgiem ale sukcesywnie wychodzą.
kamu fajnie ci. Mnie w tym roku czeka tylko uzdrowsko w Szpitalu Miejskim
tosika Nie dziwie się niefajnemu nastyrojowi. Deszcz to groźna sprawa. Szkoda strat :-( Może tak jak pisze surv, może da się to pod coś podciągnąć. Choć powiem ci, że firmy ubezpieczeniowe ciut nie wyrabiają i małoo komu u nas już coś wypłacili. Gratki, że wam za to inne rzeczy wychodzą:-D.

Mój m też mnie w związku z deszczem znerwował, bo wychodził właśnie z pracy, tel zaniósł do auta, wrócił po coś i tak luneło, że mu jeziorko dookołą zrobiło:szok: i musiał czekać ponad godzinę aż spłynie. Dzwonł mi chwile przedtem, że za kilka minut będzie, chłopa nie ma, kom nie odpowiada...lubię go więc się znerwowałam.
dorka właśnie co za cuda z tym woreczkiem ?:szok: seba na pewno da radę, zwłaszcza, że to początek.
surv powodzenia i bezproblemowej podróży i szybkiego,bezproblemowego "załatwienia sprawy":-D
kasia też lubię jak coś się dzieje tylko coś ostatnio coraz mniej sył na dzianie się mam:-D A w mojej sytuacji to niedługo będe pewnie marzyła aby nie działo się nic:-D
sunday oooo hej lipcowa mamusiu :) Dawno nikt nowy się u nas nie pojawił:-D Hej Maksiu:-)

U mnie nadal sajgon Madziaaaaa jak ty dałaś radę sie spakować!!! Ja wymiękam.
Wczoraj z m w nocy próbowaliśmy popakować zabawki. Masakra! A do soboty Wojtuś pewnie się już z roboty nie wygrzebie więc sama chyba muszę to zrobić...:confused:AAAAA!
W dodatku co się kilka razy schylę to brzuchol mi się stawia i muszę siąść. A chłopak raczej nie pomagają.
O jak tak popanikowałam to mi lepiej :-D i mogę wracać do roboty.
 
Melduję, ze dojechałam:tak: PKP zerżnęło mnie za bilet, Deutsche Bahn dobiło siedzeniami wyprofilowanymi idealnie tak, żeby moja kość ogonowa cierpiała, ale już dochodzę do siebie...siostra rzeczywiście jest wściekle spuchnięta, palce u stóp praktycznie nie odróżniają się od reszty nogi....i ma taki brzuch jak my wszystkie razem wzięte miałyśmy dwa lata temu:-p W piątek idziemy na tę akupunkture i daj boże zgodzą się jej ten poród wywołać. A teraz idę na mecz, nie mówiąc nikomu, że kibicuję hiszpanii, bo tu takie nastroje panagermańskie, że żywa do domu nie wrócę, jak się przyznam:-D

Aaaa i bardzo dziękujemy za karteczki Oldze, Maciusiowi i Kubusiowi - wczoraj już doszły;) Resztę ma R odbierać i dziecku przekazywać, mam nadzieję, że się wywiąże...
 
Ostatnia edycja:
Dzieki za przywitanie!:-):-):-)
Mój M tez oglada mecz(juz zdazylam sie z nim poklocic) i kibicuje Niemcom!!! Juz polfinaly a on oglada pierwszy mecz od poczatku!:-D:-D:-D
 
Moje chłopaki też oglądają.
Hehe mój m kibicem nie jest i odkąd pamiętam, jak już mistrzostwa oglądał to tylko dlatego, że znajomi chcieli.
Coś m się na mózgownice rzuciło jak ogladnął Niemcy-Portugalia w Hd i dzisiaj wyjęczał oglądanie. No dobra, miał trochę nerwów, jest w domu to niech ma...
Ja w związku z tym nie będę zapitalać patrząc jak on się byczy tuz obok sterty rzeczy do spakowania i mam zamiar poodpoczywać.:-p:-D Ehhh tylko jakos jeszczze chłopaków uśpić trzeba. Zna ktoś jakąs dobra herbatkę?
surv tiaaa masz racje, lepiej się nie obnoś ze swoim kibicowaniem.
Dobrze, że już dotarłaś. Pozdrowionka da siostry od bb-współ-pseudo-matek.

Kasia sęk w tym, że ja siły nie mam.:-p Al jak trza to trza.
 
bry wieczór:-)

no humor mi się poprawił dzisiaj nie co:-) ale tez miałam ubaw, bo pani z tvn 24 pilnie poszukiwała mojego M:baffled: a to dlatego, ze mój M otworzył garaż i suszył, i w ogole taki luzak moj M, bo oczywiscie z pełną zawartością pomieszczenia (a mogł ktoś podjechać od tyłu zapakować meble i fruu, no nie?:-p) no ale pani bardzo chciala zrobić setkę z M a tu d*** blada, bo mój M nie lubi się lansować:-D (w przeciwienstwie do jego żony, ktora wręcz miała/ma (no może teraz toćkę mniej) parcie na szkło:-p:-p:-p:-p no i przez to nie mogła nagrać garażu, bo M sie do niej nie odezwał tel;-) no i kicha z materialu:-)
Surv no to super, ześ dojechala, a M napewno rewelacyjnie sobie da radę z corcią:tak: ja tam nie kibicor, totalnie niewiem kto z kim i na co:zawstydzona/y: ale za to mogę bez zajaknięcia opwiedzieć ostatni odcinek Gotowych na wszystko sezon 6:-D:-D:-D:-D
Madzia miszczu moj od przeprowadzek i remontow, chyba tylko szpachlowanie albo gipsowka wchodzi w grę, bo inaczej tapeta trzymać sie nie będzie:tak:
Dorka no wakacje udane Ci się szykują, i rzeczywiscie jak Ci wycieli, nie wiedząc:baffled::-p a ja dzisiaj po badaniach i ni ma kamieni:-) ale dr mówi, ze bóle pewnie od żolądka i trza będzie gastroskopie robić:baffled: za chiny se rurki nie dam wlożyć:wściekła/y: więc dalej będe jeczyć, ze mnie boli:-p
Sunday witaj, bardzo nam milo:tak:
Kamu ja też chcę wyjechać z małą, moze razem z Tobą sobie załatwię:-p
Haszi to wy kiedy wybywacie na nowe? i uważaj z Zinką, ja bardzo proszę się nie przemęcząc, oki?:-) i moze meliska?:-p
uciekam, bo M mnie wygania ze swojego kompa:sorry2:
aaa a ja sie pakuje, bo w piątek wylot:tak: kurcze jak ja się zmieszcę w 60 kilo:baffled::sorry2:
 
reklama
Witajcie o poranku, ja jestem juz na nogach tzn na fotelu z kawka, nie moge spac bo jajniki(z niewiadomych przyczym) mi dokuczają, na szczescie jutro ide do gina. Mam nadzieje,ze to nic powaznego-tylko to zapalenie i da mi jakies tabsy i juz....:-:)zawstydzona/y:
Moje dziecko juz tez na nogach jakies wyspane???!!!!......:confused::baffled:

Widze tak po ostatnich postach ze jakies "wakacje" sie Wam szykują na dniach, muszę Was dokładnie poczytać co i jak :-) My na początku sierpnia jedziemy nad morze w okolice Miedzyzdroji a dokładnie do miejscowości-wsi(chyba) Warnowo.

survivor26 ogladalam stronke Twoja z linka zamieszcznego na profilu, superasne rzeczy tam masz?Sama je robisz, chyba bede Twoją klientka!!!:-D;-):-):tak:
 
Do góry