• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

hej
mam przerwę w prasowaniu
tata korzysta z ostatniego dnia urlopu i głównie zajmuje się dzieckiem :-D

co do karmienia to chciałabym jak najdłużej - min. do końca stycznia, bo wtedy wracam do pracy, niby mogłabym odciągać, ale u mnie w pracy dużo chemii i nie wiem czy to jakoś nie wpłynie na pokarm...
 
reklama
Ja bym chciała karmić przynajmniej pół roku. Mam nadzieję, że się uda a jak damy radę to może nawet do roku:-) Na razie walczymy o każdy ml:-D Ale póki co udaje się raczej bo mała przyrasta ładnie wagowo i już powoli zaczynamy wymieniać garderobę na większą:-);-) co mnie baaardzo cieszy, bo taka nieduża się urodziła w porównaniu do pozostałych dzieciaczków w rodzinie.
 
ja jak musze gdzies isc i zostawialm malego z mamą lub tesciami to kupuje butelke bebiko rtf taka mala szklaną i wiem wtedy ze moge spokojnie gdzies wyjsc, a jak ide na krotko to wystarcza woda z glukoza (bo musze synka przepajac z powodu zoltaczki)
 
witajcie kobitki:-)
ja już po weekendzie (dlatego taka cisza) i padam na twarz ze zmęczenia:-( a niby po weekendzie powinnam być wypoczęta:-D ale wybralam sie wczoraj z dzieciakami, rodzicami i dziadkami (oczywiscie mój D w pracy, wiec musialam z kims jechac;-)) do Ogrodzieńca na ruiny zamku... Natka się wyszalała (szukała księżniczek:-D), a ja się zgubiłam prawie:baffled:, bo mały został z babcią na dziedzińcu (spał sobie we wózku) i nagla się obudził, a wyjscie jedno było tak ukryte, ze w pospiechu i panice nie mogłam go w ogóle znaleźć:zawstydzona/y:
za to mój dziadek (a ma ponad 70lat) przyszalał, bo zjechał sobie na 140m linie zawieszonej między zamkiem a skałami ;-) świr, nie dziadek:-D:-D:-D


a co do tego zasiłku to ja się dopiero teraz zmotywowałam,zeby o niego "wystąpic". Wczesniej na Natale nie pobierałam, bo doszlam do wniosku, ze wiecej za tym łażenia niż to warte, ale teraz przy dwójce dzieciaczków, to zawsze coś.
A o becikowe teraz można chyba do 3miesiąca składać wniosek, przynajmniej tak mi się obiło o uszy. Może mi się uda coś jutro dowiedzieć, bo jutro bede dopiero składać papiery:zawstydzona/y:
 
czesc
u nas z becikowym bylo bez klopotu, tylko na wyplate musze czekac prawie do konca wrzesnia
w sumie nie bylo jakichs wielkich formalnosci, tylko mam zadzwonic i podac pesel jak juz bedziemy mieli, a dzis dowiadywalam sie w gminie i pesel bedziemy mieli pod koniec tygodnia
 
Witam po sporej przerwie.My dzis z maluszkiem dopiero wrócilismy ze szpitala.W tamta sobote synek dostał goraczki jak sie okazało z powodu infekcji moczowej,przez to poszeżenie miedniczkowe w nereczce.w miedzyczasie spadła mu morfologia i przetrzymali nas az do dzisiaj przez ta niedokrwistosc.jedyna pociecha ze synek na anemika nie wyglada przez te 9 dni przybyło mu 500g:-)
nie wiem czy uda mi sie jeszcze was nadgonic ale jak maluszek bedzie w miare grzeczny to bede sie starac powoli podczytywac:happy:
 
Beacia mam nadzieję, że już wszystko dobrze z synkiem.
A ja dziś z bezsilności zachustowałam swoją córeńkę i tak się uspokoiła. Chyba będę ją tak nosić sobie przynajmniej raz dziennie na jakieś dwie godzinki. Jakoś spokojniejsza się po tym wydaje. Doprawdy nie wiem co w nią wstąpiło od kilku dni. Całymi dniami jakieś nastroje płaczliwe ma, dzisiaj przeszła samą siebie. Wisiała bardzo łapczywie na cycu ale się skończyło więc wrzask:szok: Wiec ja dobra mama dałam drugiego, bo sobie myślę, że może nie za dużo się tam zebrało. Wypiła równie łapczywie i dalej wrzask:szok: więc myślę sobie że może doje bebilonem. Jak tylko smoczek zaciągnęła , tak cała zawartość żołądka znalazła się na niej i na mnie. No i się dziecko uspokoiło:shocked2::confused: Chyba muszę zapytać lekarza jak z nią pójdę w tym tyg, na bioderka, czy tak może się dziać...
Ok nie smęcę więcej. Idę porobić brzuszki, bo jakoś opornie mi schodzi ten brzuchol:-)
 
witam sie i ja wieczorowa pora:-)
kurcze u nas weekend masakra...zaplanowane mialam zakupy, pierwszego dnia mala po 40 minutach zaczela dawac koncert w sklepie za cycem, wiec ja do samochodu i karmienie 1,5 godz:szok: z tego wszystkiego odechcialo mi sie wracac na zakupy, wiec podejscie 2 mialysmy nastepnego dnia, mala nakarmiona, pol godz pakowania do samochodu, wyjscie z parkingu, pierwszy sklep i ryk! wiec zawrot do samochodu, karmienie i bilet mi sie na parkingu skonczyl wiec do domu, dzis sprobowalismy jeszcze raz, wiec ten sam schemat mala nakarmiona, spala i ja do pierwszego sklepu i ryk za cycem....mowie wam mi juz nerwy siadaly, kurcze to jest chyba najwiekszy minus karmienia piersia dla mnie bo moja mala ciagle by jadla, co godz czasem co 40 min:szok:ja juz nie mam sily, nigdzie nie moge wyjsc, nic zrobic:no: nakarmilabym w sklepie tylko ze u nas karmienie schodzi kolo godz, tak dlugo potrafi ciagnac i czasem malo....:eek:
teraz spi a ja ide szykowac kapiel
wiec milego wieczorku i dobranoc....
 
reklama
cześć dziewczyny

Beacia trzymam kciuki żeby już wszystko było ok

Ok nie smęcę więcej. Idę porobić brzuszki, bo jakoś opornie mi schodzi ten brzuchol:-)

wow. gratuluję samozaparcia... ja od brzuszków jestem daleka nawet myślą, nie mówiąc o czynach ;-)

mój mały sobie zrobił schemat, o 4 rano w ryk a ja nie wiem kiedy się uspokaja, bo próbuję go uspokoić, kładę na łóżku, głaszczę i... sama zasypiam, a jak się budzę to on śpi... :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry