Ewa85
Fanka BB :)
To ja chyba wyrodna matka jestem ;-) Adasiek śpi w bawełnianej piżamce-pajacyku (takim z 3-paka z Tesco) i przykrywam go takim dwuwarstwowym cienkim kocykiem (z jednej strony cienka bawełenka, z drugiej akryl chyba). Przykrywam go i brzegi wciskam między szczebelki i materacyk na wysokośi klatki piersiowej, tak że nóżkami może spokojnie pomajtać, jakby mu się chciało.
A Tomasz to wogóle śpi tylko w piżamce (ale zakładamy mu koszulke, z krótkim rękawkiem pod spód), bo ona się za nic nie przykryje, a jak ja go przykryję, to albo się zaraz zbudzi, a już na pewno rozkopie tak, że i tak jest odkryty.
Teraz jak pali się w piecu to nie ma z tym problemu. Gorzej jak jest jesień lub wiosna, że już się nie pali i w nocy bywa chłodno.Wtedy nie mam pojęcia co robić. Przecież nie wsadzę 2-latka w śpiworek
Wracam do porządków. Tomcio sprząta tacie na półce z wiedzą na temat kreatywności i narzędzi do rozwiązywania problemów, a ja sprzątam w szafie z ciuchami. Adaś się przygląda.
Tomcio właśnie przyniósł mi dwa świeczniki (w kształcie przypominają szklaneczki) i mówi: "Już nalałem kawkę, proszę napij się!"
Ten to ma wyobraźnię 
A Tomasz to wogóle śpi tylko w piżamce (ale zakładamy mu koszulke, z krótkim rękawkiem pod spód), bo ona się za nic nie przykryje, a jak ja go przykryję, to albo się zaraz zbudzi, a już na pewno rozkopie tak, że i tak jest odkryty.
Teraz jak pali się w piecu to nie ma z tym problemu. Gorzej jak jest jesień lub wiosna, że już się nie pali i w nocy bywa chłodno.Wtedy nie mam pojęcia co robić. Przecież nie wsadzę 2-latka w śpiworek

Wracam do porządków. Tomcio sprząta tacie na półce z wiedzą na temat kreatywności i narzędzi do rozwiązywania problemów, a ja sprzątam w szafie z ciuchami. Adaś się przygląda.
Tomcio właśnie przyniósł mi dwa świeczniki (w kształcie przypominają szklaneczki) i mówi: "Już nalałem kawkę, proszę napij się!"
Ten to ma wyobraźnię 

i zaraz biorę się za pranie zasłon i sprzatanie w szafach.






No ale mam nadzieję że wkońcu te usypiania się skrócą.
no ,ale późno nam sie usneło, bo przed 1. 

to lepiej się nie wypowiadać
a o rzeczach męża to nie wspomnę - chyba by mnie wyrzucił z domu jakbym wyrzuciał mu jego "ulubione" rzeczy, które nawet do pracy w ogródku się nie nadają 