reklama

Lipiec 2009

Ja tez cały czas zagladam:tak:
Obiadek gotuje i sprzatam-nadal w pizamce:-D
A myslałam, ze tylko moj maz taki dziwny...okazuje sie ze jest ich wiecej.Moj potrafi nawet w takich łachmanie do pracy pójsc:no: Twierdzi, ze to jego ulubiony golfik i jemu jest w nim ciepło, wygodnie i fajnie i on go bedzie nosił i juz:-(No coz...Dobrze, ze u nich sie trzeba w pracy w słuzbowe ubranie od razu przebrac i nikt go za bardzo w tych łachach nie oglada:tak:
 
reklama
Rozmiar 80?? :szok: Mój Tomcio na początku lata nosił spodnie 80, a teraz 86 są na niego dobre (oczywiście wszystkie w pasie za luźne!!). Spodnie rozmiar 92 leżą na półce bo za długie o jakieś 5-8cm! Na bilansie 2-latka we wrześniu miał 86cm wzrostu.

-------------
Kurcze wczorajszy rosołek mi skwaśniał. Trzymałam przy oknie w kuchni, bo tam jest chłodno i teraz podgrzałam dla Tomka, kosztuję, a tu kwasiura :szok:
a dzisiaj miała być tylko zupka :eek: Dla Tomka rosołek, a dla nas pomidorówka :wściekła/y:
I co ja mam teraz do garów nawrzucać jak lodówka i zamrażarka pusta??:confused2: ehhh...
 
Ostatnia edycja:
No mój Filipek miał m-c temu 72 cm, a teraz niektóre ciuszki na 74 już ciasnawe są :-( Ale to często od rozmiarówki zależy, ale on duży po tacie pewnie bedzie, bo mój M. ma a184 mój brat 187 a ja taka mała 164 cm,:rofl2:


Ewaa, a może słodka zupka? U nas czasem jak niewiadomo co , to bierzemy kompot , do niego troszkę kisielku i makaronik i zupka pycha i szybciutko:laugh2::laugh2:
 
Ostatnia edycja:
No u nas to raczej kurduple. Ja też 164cm, moja mama i teściowa 158/9cm, a z mężczyzn to chyba żaden magicznej 175 nie przekroczył :cool2:

A co do obiadku to Tomcio dostał na szybko placuszki z jabłkami, a dla nas kasza gryczana juz się gotuje, do tego cebulka, maślanka i gotowe. Tomcio też pewnie się skusi bo uwielbia i kaszę i kwaśne mleko :-)
 
mniam,mniam:-):-):-) ja mam milone od wczoraj, teraz małego wsadziłam do spaceróki, bo chciałam sprawdzić czy już dobra, bo i ok. tylko się boję że mu za zimno będzie zimą. No a on soboe siedzi i bawi się zabaweczkami, ciekawe jak długo, a ja staram sie zrobic porządek w albumie do zdjęc, bo w poniedziałek 130 zdjęć odebrałam:szok::szok:

Normalnie Justysia martwie sie o Ciebie, wczoraj na kolkę narzekałaś, mam nadzieje, ze poprostu jestes na spacerze
 
hej dziewczyny

po wczorajszej wizycie moja malutka wazy 7500 i mierzy 68cm.Jako że ma katarek i kaszelek nie zostala zaszczepiona,a lekarka straszy ze moze sie to rozwinac w zapalenie oskrzeli nawypisaywala kupe leków i mam podawac i oklepywac plecki aby sie te gilki oskrztuszaly.... nie mam pojecia gdzie ona sie przeziebila,moze od meza bo kichal kilka dni:-(Mala ma juz dosc jak tylko zblizam sie z lyzeczka i z frida to zamyka oczy i robi minke NIE MAMO NIE.:szok: a te syropy sa ochydne ze ja pluje a co dopiero ona ma powiedziec bleeee.
Boje sie teraz zeby sie nie rozwinelo bo antybiotyku nie chce podawac!!!!!!!!
I mam nadzieje ze nie beda mi kazali z mala do szpitala sie udac:no::no::no:!
Jak sie wali to sie wali.....

pozdrawiam
 
Witam się i ja w ten dzisiejszy dzionek,
ojj u nas dziś cięzko, bo ja znowu prawie całej nocy nie spałam, a mała jak obudziła się po 0,5 godzinnej drzemce o 10.30 to do teraz beidna przysnać nie moze i już jest bardzo marudna, tylko by na rękach chciała dziś być, nic nie mogę zrobić, jeszcze obiadek nie ruszony a mąż za ok 1 godz już z pracy wróci.

a co do "ulubionych " rzeczy to mój M tak nie ma (jeżeli chodzi o ciuszki), ale za to ja mam jedne spodnie które bardzo lubię po domku nosić (bo na wyjście do ludzi to one się już nie nadają:-p:-p), a spodnie te miałam pamiętam już w ostatniej klasie podstawówki:szok::szok::szok: a było to kilka ładnych lat temu, a nawet kilkanaście lat temu, moj M za to lubi trzymać wszelkiego rodzaju śrubki uszczelki i tego typu rzeczy, bo twierdzi, ze to się moze kiedyś przydać, ale to ma po swoim ojcu:-p:-p:-p

lece do małej bo znowu płacze, czyżby ząbki wychodziły????
zajrzę do was jeszcze później
 
Daisy, oby malutkiej nic gorszego nie było, nic nie poradzisz, czasem dzieciaczki łapią jakieś infekcje, i trzeba jakoś przetrwać, ale na pewno Ci ciężko, DUŻO ZDRÓWKA DLA WAS;-);-);-)
Adudz z Ciebie to musi być chudzina:-D:-D, ja się nie mieszczę w ciuchy, które nosiałam na studiach wtedy ważyłam 52 kg, a teraz 64, a co dopiero w spodnie z podstawówki:szok::szok::szok::szok:
Oj te nasze dzieciaczki ale płaczliwe ostatnimi czasy, mój teraz zasnął, ale generalnie marudzi jak tylko na 5 minut się mu nie poświęca uwgi, a kiedyś mógł nawet godzinę na macie lezeć:cool:
 
witam sie i ja
u nas troszke lepiej, mi zostal tylko katarek no ale Mari dalej mecza glutki:wściekła/y: dzis idziemy do lekarza na kontrole, mam nadz ze powie ze to tylko katar i da jakies nowe krople bo juz te nie pomagaja.
U nas w domu totalny balagan....mialam wystawic mala do ogrodka na mini spacer a tu sasiad obok scinal drzewo i halas, wiory :crazy:wiec nici z dworku.
chcialam zrobic mezowy niespodzianke i upiec kruche ciasteczka z dzemem, znalazlam jakis nowy przepis na necie i wlasciwie wogole nie wyszly:crazy::sorry::rofl2: kurcze to pierwszy raz kiedy cos mi w kuchni (jesli chodzi o pieczenie) nie wyszlo:confused2: zla jestem.. moze wy macie jakis fajny przepis na maslane ciasteczka z dzemem, jak tak to poprosze na watku kulinarnym...
hmm co jeszcze mialam napisac, sama nie wiem
aa piszecie ze mezowie lubia trzymac stare ciuchy...moj nie ale za to ja :zawstydzona/y: mam ubrania oooo dobre pare lat, niektore podobnie jak Adudz, no moze nie z podstawowki ale napewno stare, i takie w ktorych normalnie nigdzie bym nie wyszla, ale po domu zdarza mi sie nosic stare swetry, do tego kolorowe skarpetki i spodnie, wogole wtedy wygladam jak choinka:rofl2::laugh2: maz sie denerwuje (nie wyladam atrakcyjnie wtedy) ale mi wygodnie i juz!
Daisy duzoooo zdrowka dla kruszynki (no nie takiej znowu kruszynki 7500:-D) U nas jest to samo, na widok fridy mala sie wykreca, przekreca, wije itp maz sie smieje ze przez to niedlugo bedzie raczkowac, bo tak bardzo chce wtedy uciec:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::rofl2:
 
reklama
maylah chudzina chyba "inaczej" :-D:-D:-D nigdy nie należałam do szczupłych osób, a wracając do tych spodni, to one sie tak rozciągnęły, że nosiłam się do 6-7 m-ca ciąży(bo wcale dużego brzuszka nie miałam), a że w górę też nie urosłam aż tak dużo to po domu je noszę, i podobnie jak u Beaty mój móż też już nie może na te portki patrzeć, ale ja je lubię i musiał to jakoś zaakceptować, teraz jak je widzi, to tylko się śmieje, że spodnie są starsze niż nasza wspólna znajomość :rofl2::rofl2:

a moja mała dziś zasnęła dopiero o 16.00(od 10.30) i jak na razie śpi, więc pewnie teraz odeśpi sobie te marudne popołudnie, oby wieczór okazał się lepszy :)

jeszcze coś mnie głowa zaczeła boleć, :crazy::crazy::crazy: ojj kiepściutki dziś dzionek, kiepściutki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry