Witam się wieczorowo i weekendowo,
Ja wpadłam tylko na chwilkę, zeby poczytać co u was, mnie niestety od wczoraj ból głowy cały czas trzyma, spać wczoraj nie mogłam, dziś w związku z tym mało przytomna przez cały dzień chodziłam, oczy mi się same zamykały, a że należę do osób dziwnych to w dzień nie umiem spać,



no i tak jakoś cały dzień zlecial,
była dzisiaj u mnie tesciowa i rozmawialiśmy o moim powrocie do pracy, i staneło na tym, ze ja wracam do pracy a ona zajmie się Monią, jeżeli będzie jej na tyle ciężko, że nie będzie dawała rady to ja wtedy pójdę na wychowawczy, i tak naprawdę dopiero do mnie dociera to że będę musiała małą zostawiać w domku :-

-

-(, zobaczymy jak ona będzie sobie radę dawała bo wiem, że ze zdrówkiem u niej ostatnio ciężko, kręgosłup boli, ręcę też ją coś bolą, nie może dużo dzwigać, no a moja córcia trochę jednak waży, no zobaczymy jak to będzie, obniże sobie etat do 3/4 no ale i tak będzie musiała siedzieć po ok 8 godzin dziennie więc łatwo nie będzie. mam nadzieję, ze jakoś sobie poradzimy, bo jednak kaska jest potrzebna, my też mamy kredyt hipoteczny no i raty niestety trzeba spłacać



, jak my braliśmy kredyt to nie mogliśmy się załapać na ten kredycik "rodzina na swoim" i niestety odsetki spłacamy w całości,
lece poczytać jeszcze inne wątki i uciekam do łóżeczka, tylko kurde pomimo bólu głowy spać mi się nie chce

