reklama

Lipiec 2009

hello!hello!hello!!!!!!
Ufff, dobrnęłam do końca:-) Nie mogę robić sobie przerw, bo potem nie umiem Was dogonić:-D
Ja tylko na chwilkę, później zajrzę, bo teraz obiadek gotuję. Tzn. jesteśmy już po rosołku, a teraz będę nakładać kurczaczka z ziemniaczkami i czerwoną kapustą. Mniam....
Muszę się pochwalić, że Mati został przeprowadzony do swojego pokoju:tak: I spał ładnie. Obudził się o 4, musiałam podać smoka i spał do 6. U nas wychodzi 4 ząbek.... Od dłuższego czasu Mati ma dolne jedynki, a ostatnio wyrosła górna.... chyba jedynka:baffled::confused: Ten drugi ząbek u góry wychodzi dalej... I wyglądają tak jakby to były dwójki.... Są tak szeroko rozstawione. Czy to możliwe, żeby najpierw wyrosły dwójki, a potem jedynki:confused:?????
Później Wam poodpisuję, a teraz lecę bo kurak się spali:-p
papapa całusów 102
 
reklama
:tak:Olciu, z tego co wiem czasem tak bywa, ze najpierw wychodza dolne jedynki, a potem górne dwójki:tak: i nie ma sie czym martwic. Moj chrzestniak tak miał. Wygladał jak mały wampirek:-D

Ale tu pusto dziś...ale w koncu niedziela - spedza sie ja z rodzina:tak:
Tylko ja tu zagladam i zagladam......................:-(
 
Hej dziewczynki :-)

My właśnie wróciliśmy ze spacerku... byliśmy spacerkiem u moich rodziców na obiadku :tak: dobrze, że zadzwoniłam zapytać jak tam wczorajsza impreza się udała;-) :-D:-D:-D

Dzieciaczki dziś grzeczniutkie. Mąż od razu wybył odwieźć moją babcię do domu i do swojego brata na mecz, więc jedynie kawałek przedpołudnia razem spędziliśmy :-( no ale podobno mecz o 19 się kończy więc powinien szybciutko być w domu :tak:

Olcia gratulujemy podjęcia decyzji o przeprowadzce :tak: i przespanej nocki również:tak: U nas ząbków wogóle nie ma :no:

Dmuchawcu sama mam jakiś stary telefon w tej chwili, bo w moim wysiadł głośnik... przez kilka dni chodziłam ze słuchawkami w uszach :-D coby mieć kontakt z bazą :-p

A co do strachu, to Adam się czasem boi Tomka, jak go za bardzo wymęczy :tak: a tak poza tym to nie zauważyłam żeby się czegoś czy kogoś bał:no:
 
dmuchaawcu kochany odpisuję:-p woda koperkowa nie pomaga, espumisan, sab simplex tez nie. To raczej nie są bączki. Dzis w nocy bardziej katar. Zosia wygląda bosko w tej czapulce:-)

Niutka współczuję nocki, ja jestem wypompowana, M wrócił ze szkoły o 18, ja popisze z Wami , wykąpię zaraz małą i zmykam razem z nią spać.

Wszystkiego najlepszego dla solenizantów dzisiejszych i wczorajszych :-)

coś jeszcze chciałam napisać ale mi wyleciało. Zmykam , dobrej nocki kochane:-)

aaa już wiem, mi też znow opona rośnie, jem jak durna:wściekła/y: mam brzuch większy niż po porodzie, nie dość ze flak to jakiś napęczniały:wściekła/y:
 
no nie mogłam się powstrzymac zeby nie wstawić tych literek.
u nas wekend minął spokojnie, wczoraj u znajomych i ich kruszynki, wieczorem mąż u innych znajomych, wrócił o 3, dzisiaj znajomi u nas, spacer 2 razy po godzinie.:-):-)
A miałam napisać jaki numer nianie odstawiły...
w piątek pierwsza nie przyszła, przyszła druga Tosia fajnie się z nią dogadywała, więc mówię że chyba na nią się zdecydujemy, ale musze jeszcze z K pogadać i zadzwonimy jutro. W sobotę dzwonimy, a ona że już zajęta:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:, potem dzwonimy do drugie kandydatki a tu nie odbiera. W końcu mąż zadzwonił do tej pierwszej i ubłagał ją żeby jednak przyszła do nas a nie do innych, zgodziliśmy się na 25 godzin chociaż myśleliśmy o 17, ale dziewczyna ma cierpliwość do dzieci, w dodatku znajoma znajomych... stwierdziliśmy ze prędzej czy pozniej bedziemy chcieli więcej nianię bo mąż teraz dużo pracuje. Ostatecznie ja tez będe musiała więcej popracować zeby na nią zarobić... Ale i tak jestem zadowolona ze mamy wydaje mi się w miarę fajną nianię...
Jutro idę do pracy na 18, do nie wiem której...:confused::confused::confused:
 
Ostatnia edycja:
Hej mamuśki :-D

My dzisiaj dwa spacerki takie po pół godzinki zaliczyliśmy (do i od moich rodziców - normalnie 10 minut, ale z Tomkiem pół godziny :-D)

Po powrocie koło 17 zadzwoniła kuzynka czy może wpaść ze swoim małym, bo jej mąż wybył na jakiś mecz. Mój mąż też wybył więc wpadła.

I tak minął dzionek... a tu widzę raczej cichutko... Jutro się rozkręci :tak:
Miłego wieczorku!
 
MAŁGOSIA MA PIERWSZEGO ZĄBKA:-)Ja odkryłam więc mąż stawia flachę...hehe:-D

A tak po za tym to Małgosia dziś marudna, ma temp 37,2 ale dotykowo dałabym jej 38 i zatkany nos katarkiem. I wieczorkiem kaszki bananowej nie chciała tylko 60 ml wypiła a do mojego cyca się tak przyssała, że aż mi się ciepło na serduszku zrobiło i ssała długo:-D

Jutro miałam z nią iść na badanie moczu i krwi...ale przez wychodzące ząbki może wyjść inny wynik, ale i tak pójdę sprawdzić czy tej anemii nie ma.

Kolejne info: ZNÓW ŚPIĘ SAMA W OSOBNYM POKOJU:tak::-)JUPI . ZNÓW PRZEŚPIE CAŁĄ NOC. Mąż mi kazał, ale od jutra zamiana:-p
 
reklama
witam sie i ja zakatarzona....:wściekła/y:
nie mialam czasu was poczytac wiec nie wiem co u was slychac i nie poodpisuje na posty:zawstydzona/y::-(
mala usnela ale ciekawa jestem czy juz na noc bo od paru dni cos ciezko z nockami u nas. Wczoraj byli u nas goscie a dzis ja odpoczywam caly dzien w wyrku bo kiepsko ze mna:no: oby jutro bylo lepiej, mala ciagle ma katar oj meczy sie strasznie.
ja jeszcze chwilke posiedze na niecie, szukam plyty z piosenka maja supermaja dla Mari.
Wilsonka ciesze sie ze z laktacja juz lepiej:tak: a i gratki dla Gosienki z jednym zebolkiem:) u nas ciagle nic...szczerbaci jestesmy
vioreczka no to fajnie ze udalo sie jednak z ta niania
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry