Patra
lipcowa mamuśka
Annie jestem jestem
Widzę że mateczki wzięły sie za pisanie, bo wysłałam swojego posta a tu już kilka nowych się pojawiło :-) Wysle tego i pewnie znowu kolejne się pojawią.
Vioreczka wiem co przezyłaś bo ostatnio Kacper spadł nam z łożka! Nie wiemy jakim cudem, bo leżał między mną a mężem i do tego między dwoma zrulowanymi kołdrami!! Tak żeby żadnego przejścia nie było. A jak ten łobuz przez nie przeszedł to nie wiemy. Tyle szcześcia że popłakał chwilke (nawet nie minuta) i za chwile znowu zaczął rozrabiać i się śmiać. Ważne jest to żeby 3 godziny po uderzeniu dziecka nie pozwolić mu spać, bo w tym czasie okazuje się czy malenstwu coś sie dzieje (wymioty, utrata przytomnosci, płacz itp). Po tym czasie mozesz byc spokojna
Chociaz ja i tak 2 dni chodziłam (sory za wyrażenie) zesrana czy coś się nie stało
Z tego stresu chyba nawet do tego wam sie nie przyznałam
Tak więc głowką do góry!
Widzę że mateczki wzięły sie za pisanie, bo wysłałam swojego posta a tu już kilka nowych się pojawiło :-) Wysle tego i pewnie znowu kolejne się pojawią.
Vioreczka wiem co przezyłaś bo ostatnio Kacper spadł nam z łożka! Nie wiemy jakim cudem, bo leżał między mną a mężem i do tego między dwoma zrulowanymi kołdrami!! Tak żeby żadnego przejścia nie było. A jak ten łobuz przez nie przeszedł to nie wiemy. Tyle szcześcia że popłakał chwilke (nawet nie minuta) i za chwile znowu zaczął rozrabiać i się śmiać. Ważne jest to żeby 3 godziny po uderzeniu dziecka nie pozwolić mu spać, bo w tym czasie okazuje się czy malenstwu coś sie dzieje (wymioty, utrata przytomnosci, płacz itp). Po tym czasie mozesz byc spokojna
Chociaz ja i tak 2 dni chodziłam (sory za wyrażenie) zesrana czy coś się nie stało
Z tego stresu chyba nawet do tego wam sie nie przyznałam
Tak więc głowką do góry!

wiem głupia jestem ale jakoś tak się czasem boję że coś się może stać. A Jula spała w najlepsze 
