Ehhh...
Tomasz jeszcze śpi... jak nie chciał jeść i tak płakał dałam mu Nurofen w syropku, wcisnął się mi na kolana i padł...
Adamo marudził jak jeszcze nigdy
a jak tylko wsadzał jakąś grzechotkę do buzi to w ryk
posmarowałam maścią... ale dalej to samo... też mu dałam Nurofen i po 5 minutach spał 
Ja chyba też sobie wezmę nurofen i pójdę spać
Beatko trzymamy kciuki, żeby Twojego męża nie zwolnili! Dacie sobie radę
Wszystkie ciotki z BB przesyłają Wam moc pozytywnych fluidów! 
Ada a jeśli chodzi o rozkojarzenie podczas jedzenia to u mnie to samo... tylko u mnie jest jeszcze biegający w koło Tomi, za którym Adamo się cały czas rozgląda i buzi nie otwiera :/ łapanie za śliniak, za łyżkę, za miskę i za słoik to norma... no i najlepsze jest kichanie z buzią pełną marchewki
Jogurt i owoce owszem zjada ładnie, ale przy obiadku muszę się natrudzić coby ten mój mały pochłaniacz się skoncentrował na jedzeniu
Tomasz jeszcze śpi... jak nie chciał jeść i tak płakał dałam mu Nurofen w syropku, wcisnął się mi na kolana i padł...
Adamo marudził jak jeszcze nigdy
a jak tylko wsadzał jakąś grzechotkę do buzi to w ryk
posmarowałam maścią... ale dalej to samo... też mu dałam Nurofen i po 5 minutach spał 
Ja chyba też sobie wezmę nurofen i pójdę spać

Beatko trzymamy kciuki, żeby Twojego męża nie zwolnili! Dacie sobie radę
Wszystkie ciotki z BB przesyłają Wam moc pozytywnych fluidów! 
Ada a jeśli chodzi o rozkojarzenie podczas jedzenia to u mnie to samo... tylko u mnie jest jeszcze biegający w koło Tomi, za którym Adamo się cały czas rozgląda i buzi nie otwiera :/ łapanie za śliniak, za łyżkę, za miskę i za słoik to norma... no i najlepsze jest kichanie z buzią pełną marchewki
Jogurt i owoce owszem zjada ładnie, ale przy obiadku muszę się natrudzić coby ten mój mały pochłaniacz się skoncentrował na jedzeniu
Ostatnia edycja:
.