dmuchawiec
lipcóweczka'09,
:-) To ja dzis jako pierwsza sie witam!
Nocka nawet w miare
Nie było wymiotowania, a pobudka nocna tylko jedna - o 4tej
. Co prawda było trochę płaczu przy zasnięciu, bo znów nie biorę małej z łóżeczka, gdy się przebudzi, ale udało się uspokoić w inny sposób-mianowicie za pomocą herbatki
;-)Teraz będzie już tylko lepiej- tzn. mam taką nadzieję.
Alusia ostatnio mniej pisze, bo Zosia jest bardziej marudna i sama sobą nie zajmie się tak, jak wczesniej, a ja jeszcze wiadomo muszę inne rzeczy w domku zrobic. I co najważniejsze -ostatnio codziennie chodzimy na spacerki,a ze jest dośc ciepło, to trwaja nawet 3 godziny
Przynajmniej mi sie dziecko porządnie wyśpi i potem jest spokojniejsze i weselsze.No i hartujemy się w dodatku. Ale wtedy czasu na bb mniej;-)
Maylah fajni Ci Twoi kibice:-)
Dobra zmykam sie ubierac, bo znów chodze w samych majtkach
Piszcie, kobietki!
Justysia, ja też będę chciała klocki od Was

Nocka nawet w miare
Nie było wymiotowania, a pobudka nocna tylko jedna - o 4tej
. Co prawda było trochę płaczu przy zasnięciu, bo znów nie biorę małej z łóżeczka, gdy się przebudzi, ale udało się uspokoić w inny sposób-mianowicie za pomocą herbatki
;-)Teraz będzie już tylko lepiej- tzn. mam taką nadzieję.Alusia ostatnio mniej pisze, bo Zosia jest bardziej marudna i sama sobą nie zajmie się tak, jak wczesniej, a ja jeszcze wiadomo muszę inne rzeczy w domku zrobic. I co najważniejsze -ostatnio codziennie chodzimy na spacerki,a ze jest dośc ciepło, to trwaja nawet 3 godziny
Przynajmniej mi sie dziecko porządnie wyśpi i potem jest spokojniejsze i weselsze.No i hartujemy się w dodatku. Ale wtedy czasu na bb mniej;-)Maylah fajni Ci Twoi kibice:-)

Dobra zmykam sie ubierac, bo znów chodze w samych majtkach

Piszcie, kobietki!
Justysia, ja też będę chciała klocki od Was

Pobudka o 22:57, herbatka i spanko dalej. Next pobudka o 4:30. Nawet na zegarek nie spojrzalam myslalam ze jest ok 1-2 i daje malemu herbatke a ten w ryk i to jaki
nie szło go uspokoic.. spojrzałam w koncu na czasomierz a tu 4:30 czyli jego czas na mleko 
Zapięły sie co prawda, ale nad nimi zrobiła się oponka
Mały bawi się spokojnie w nosidełku, troszkę się wygiął no to go poprawiam. Biorę kubek, wchodze do kuchni, myję go i słyszę ryk
On mnie keidyś o zawał przyprawi...