reklama

Lipiec 2009

reklama
No to i ja zwiedziłam te lochy:tak:

Dzis to se poszalałam ze spacerem! Dopiero wróciłysmy. Zosia sie wyspała i tryska radością.:-D:-D:-D Ciekawe jak długo mogłaby w tej chuście wytrzymac? Dzis siedziała 3 godziny i było jej dobrze.

Kupiłam małej słoiczek Hippa bez marchewki i moje dziecko nie chce go jeść:szok: To marchwiara mała!

Co to tak puściutko?
 
ja jestem
my tez juz po obiadku, kurcze ale Mari miala smaczny, dobrze ze wszystkiego nie zjadla, zostawila troszke mamie:-D no i pierwszy raz zjadla obiadek z kawaleczkami a nie ta papke i bylo ok ale chyba dlatego ze bylo z makaronem i on praktycznie sie rozplywal w ustach a ziemniakow nie lubi, od razu wypluwa:crazy:
teraz lezy i odpoczywa a ja na bb. Aniu a Ciebie nie boli kregoslop po tak dlugich spacerach w huscie?
jeszcze jeden post i bede miala 666!:)
 
Nic mnie nie boli. Zosia jak juz pisałam jest drobniutka, waży dopiero 6300g. Nie wiem jak bedzie, gdy bedzie większa, ale póki co świetnie mi sie ja nosi w chuscie, nic mnie nie boli, prawie nie czuje, ze ja noszę.
 
Ja też jestem!
Tom mnie wkurzył no ! !!
Bylismy na spacerze i mówie mu ,że juz dziś chyba nie bedzie szedł szlifowac klocków,no i mówi ,że bedzie.
To ja Ci pomoge ,no i zle robisz ,jak tak bym robił wolno to nigdy bym nie zrobił itd.
Ja wyłączyłam maszyne trzepłam klockiem i wyszłam,zakazałam iść za mną .Więć poszedł do domu!!!
CHOLERA JASNA MISTRZ SZLIFOWANIA!!!:angry::angry::angry::angry::angry:
 
poczytalam was przed obiadkiem i ni pamietam co komu napisac:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
ojj starosc nie radosc:-(:-(:-( skleroza dopada:-(:-(:-(niestety
zamkniety watek tez nawiedzilam;-);-);-)

justynko nie denerwuj sie tak - zlosc pieknosci szkodzi ;-);-);-)
 
Hej dziewczęta... tak wogóle to się chyba dzis nawet nie zdążyłam przywitać... mąż wybył z rana, Adam w niezbyt dobrym nastroju padł już przed 10, a Tomka od kilku dni męczy mokry kaszel... ale dziś w nocy juz było lepiej, bo przespał nockę (dwie poprzednie koło 2-3 w nocy lądowal u nas, żeby nie obudzic Adika swoim kaszlem)...

Dzieci juz powoli padają ze zmęczenia... idę na dół do teściów, bo moi rodzice maja przyjść na brydża, to dzieci się troszke rozbudzą... do tego fatalna pogoda... a mąż wraca dopiero po spotkaniu, które zaczyna o 19 - więc nie prędko.

Na pewno odezwe się jak dzieci będą już w łóżkach.

Buziaki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry