Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Asiu, ja też miałam fajną instruktorkę, i zawsze jak mnie widzi na miescie to kiwa, mimo tego,ze oprócz tego rozmawia jeszcze przez telefon i wydaje kursantom polecenia. Ale jest świetna .
Ja jak pierwszy raz wsiadałam do samchodu mojego M. to ruszyłam, i zobaczyłam ze jedzie samochód i ze strachu sie zatrzymałam, bo sie bałam,ze sie z nim nie minę....... no i koleś musiał mnie ominać, raz pomyliłam hamulec z gazem, i obtarłam spojler chyba, tak to sie nazywa, to z przodu, ale mój M. jest wyrozumiały i nigdy na mnie głosu nie podniósł............ na jego szczęście
Weronika spokojnie. Jak Ci instruktor nie przypadnie do gustu i będzie Wam się ciężko dogadać, to masz prawo go zmienić.
Madzia ...chyba zderzak....
A mój M. jest doświadczonym kierowcą, bo jeździ po całym kraju i czasem pozwoli mi bym go łaskawie przewiozła...zazwyczaj jak wypije kieliszek albo ma kaca... Łaskawca Na szczęście nie komentuje za bardzo mojej jazdy, bo wie czym to by groziło
,.............a może to był zderzak, no każdym razie o coś gdzie jest jakis gril z przodu. Vercik, a co do blondynkowania, to ja tez brunetka, ale jak mi instruktorka mówiła wl ewo , to ja jechałam w prawo
Heh mój instruktor był też nie do pobicia. Plac był w miejscu, gdzie obok była budka z piwem i on tam siedział i się delektował a ja sobie ćwiczyłam wszystkie placowe manewry. Poza tym to ja się uczyła na "maluchu" gdzie siedzenie było przyspawane i nie było ręcznego. No i moje spodnie zawsze po jeździe były z paskami nad kolanami od brudnej kierownicy.
Ot takie czasy były....
Gabiaz to instruktora miałaś pierwsza klasa!!!! Ja miałam egzamin o 8 rano, jeździliśmy lewe godziny od 5, warunkiem było zrobienie mu kanapek i obudzenie Jak zdałam to zadzwoniłam do niego, że wtopiłam, chłop się załamał, bo powiedział że byłam jego pewniakiem Potem pojechałam do niego z JohnymW. w ramach podziękowania )
Do tej pory jak się widzimy to mówi: Pani Joanno takich kursantów jak Pani już nie ma