Asiu, ale Ci zazdroszczę tych zebów, ;-);-);-) Ja mam sporo do leczenia, ale u mnie jest tak,że jak mnie ktoś nie zmusi, albo sam mnie nie zapsize, to ja zwlekam ile można, a potem sa efekty i trzeba rwać


Czyli juz w domciu jesteście?
Cosik nam Weroniczka tez sie zapodziała, farma jej schnie
Mam nadzieje,ze u niej dobrze
Justyś, to gdzie na ten m-c miodowy jedziecie? w ciepłe kraje pewnie, hee



Beatko,mężus jak się zajmie cycuszkami, to raz dwa dojdą do siebie




masaże, okłady itp.....




Czyli juz w domciu jesteście?Cosik nam Weroniczka tez sie zapodziała, farma jej schnie
Mam nadzieje,ze u niej dobrze
Justyś, to gdzie na ten m-c miodowy jedziecie? w ciepłe kraje pewnie, hee




Beatko,mężus jak się zajmie cycuszkami, to raz dwa dojdą do siebie





masaże, okłady itp.....






