reklama

Lipiec 2009

No i pierwszy guz chyba bedzie:baffled:, Filip uderzył się o nogę od fotela, bidulek, ale płakał, :-( ale szybko zapomniał jak mamusia przytuliła;-)
Strasznie smiesznie to wygląda jak on sie przemieszcza, bo chce strasznie szybko, i czasem mu się rączki mylą:-D

Ja zaraz idę Filipka szykowac do spanka, chco cos nie widac jakos zmeczenia, chyba mu gorączka minęła,bo szaleje :-)
Nie wiem czy na strazy dzis bedę, bo Mąż mnie pożera wzrokiem:szok::-p:-D:-p:szok:

No ,no to u WAS dziś noc poślubna!!!:-p:-p:-p:-p:-D
mnie oczy coś szczypia chciałabym jakis film obejżeć ,ale nie iem czy dam rade!:baffled:
 
reklama
w końcu udało mi się was nadrobić

Dla obchodzących dziś miniurodzinki wszystkiego najlepszego życzę
Niutka dzięki za info o maści
Ewo co do balonów to mój brat miał taki duży balon wypełniony ponad setką takich małych baloników i fajnie to wyglądało jak on pękał podczas ich pierwszego tańca, z tym, że później trzeba było to posprzątać, bo jak te małe baloniki się rozsypały to każdy zaczął je deptać i w sumie jak już były wszystkie popękane to nie wyglądało to fajnie no i istniało ryzyko poślizgnięcia się na tym, więc mogło być też niebezpiecznie, ale obsługa sali szybko to sprzątnęla i było już ok, ale ogólnie efekt bardzo fajny, mi się bardzo podoba pomysł księgi gości, my tego nie mieliśmy i w sumie po weselu swoim trochę żałowałam, że na to wczęsniej nie wpadłam, bo pamiątka pewnie byłby super

ja już lecę spać bo coś zmęczona jestem, więc nie potowarzyszę wam dziś w warcie nocnej ale jutro postaram się znaleźć chwilkę aby do was zajrzeć

kolorowych snów dla wszystkich
 
Witam się weekendowo :-):-):-)

ale tu pustki:szok::szok::szok:
nawet jednego nowego posta od wczoraj nie było, pewnie zmęczone po całym tygodniu piątkowy wieczór wolały spędzić z rodzinką;-);-);-)

dzisiaj pewnie też dużego ruchu nie będzie jak to zawsze w weekend się dzieje, produkcja ustanie

u nas nocka całkiem fajnie, mała spała od 20.00 do 6.00 rano, ja w sumie spałam tylko 5 godzin, ale takie piękne słoneczko za oknem zaświeciło, że aż się chciało wstać z łóżka, co prawda trochę śniegu wczoraj napadało, ale mam nadzieję, że dziś już będzie cieplej i że słoneczko zajdzie dopiero wieczorem:blink::blink::blink:
Lecę zrobić sobie drugą kawkę, jak któaś nie śpi i chce się przyłączyć to zapraszam
 
Meldujemy sie!:-)

Wstałysmy o 6tej i ja od rana szyje:-D
Kawke juz piłam:tak:
Teraz Zosia pije mleczko - oby przysneła, to bede szyć dalej. Już sie doczekać nie moge, a jeszcze tyle szycia! :rolleyes2:Poza tym cuś mi krzywo wychodzi - krawcowa ze mnie zadna;-) Oby było ok, bo chyba sie wsciekne jak bedzie trzeba pruć:wściekła/y:

Miłego dnia! Ja tu cały czas zagladam:tak:
 
sto lat sto lat dla naszej Patry!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
 
hej dziewczyny u nas noc kolejna do dup.... brzydko mówiąc nie wiem co jest grane... nakarmiona przewinieta a wczoraj po 1 snu siadla sobie i przewracala sie 2.5 h to w prawo to w lewo zasnela o 11 przebudzila sie o 2 na mleko i o 4 na lulanko i spala do 6:30....dlaczego te moje dziecko tak dziwnie spi... a bylo ostatnio znosnie.......mam juz dosc........a teraz mala terroerystka zasnela i znajac zycie pospi 30min.
milego weeekenda :)
a i wszystkim krystynom i bozenom sto lat....
 
a my dzisiaj wstałyśmy o 2:confused: 3, 4, 5 i o 6 już nie było mowy nawet o drzemce... teraz mała wciągnęła mleczko i śpi, K też spi bo położył sie dopiero o 2. A ja zajadam boczek smażony z cebulką, hmmm miałam ochotę na takie tłustości..., popijam herbatkę z cytrynką i zaraz robię sobie kawkę i do pracy... trzeba posprzątać poprać , poprasować i takie tam:sorry2: Marija nas opuściła chlip chlip
A teraz właśnie szukam dla Tosi fotelika samochodowego, bo juz wyrosła z niemowlęcego, nawet bez kurtki i grubszych spodenek główka jej wystaje:szok:
Zmieniałyście już foteliki? bo ja nie wiem co wybrać:zawstydzona/y:
 
Witajcie lipcóweczki!

Poczytałam Was troszkę i melduje sie na posterunku!

Wczoraj pobudka o 4, pakowanie samochodu, wyjazd o 5, o 8 bylismy na miejscu. Do 10 mieliśmy wszystko na spokojnie przygotowane... no i jak sie okazało uczestnicy balowali do 6 nad ranem, więc zamiast 2X50 osób, było 2x30... wieć zamias 5 grup były 3 grupy. Nas było 5-cioro, więc dwoje z nas mogło sprzątać po kolejnych grupach, robić zdjęcia no i koordynowac całą zabawę. Było fajnie. o 14 skończyliśmy, obiadek, pakowanie i o 18 bylismy po dzieci. O 19 dzieci do kompieli, a potem sami padliśmy jak kawki!

Teraz po śniadanku posprzątałam, dzieci się bawią, a ja leżę i wyciągam nogi do góry.
 
reklama
A ja juz koncze szyć sam ochraniacz! Hurrra! Jeszcze tylko te pierdółki naszyć muszę i tasiemki do przywiazania. Ale cos czuje, ze z tym mi tez nieźle zejdzie. Promyczki słonka musze uszyć ze wstażki i takie tam;-)
Nawet sniadania dzis nie jadłam tylko szyje:-D i wciaz w koszuli nocnej:-D. Nie ma co - jestem porąbanym dmuchawcem:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry