• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

reklama
silikon szklarski mnie powalił z fotela:szok::-D:szok::laugh2::tak::-D:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
To się nazywa prawdziwa miłość:tak::tak::tak:

Kamlotka, fajnie,ze jedziecie razem, mysle, nawet ze taki wyjazd bez Oliwki( ha mozesz ja do mnie podesłać- tesiowa sie nią zajmie:tak:) dobrze Wam zrobi, bedziecie miec czas na rozmowe, czas tylko dla siebie.

Adudz, słodkich snów !!!!!!! I szukaj rano magicznego pudełka, bedzie na pewno:-);-)

Asiu, no ja tez mam fioła na punkcie tych kolorów, zreszta widac po kolorze czcionki,
 
Maylah a u mamy byłam :tak: Nie ma to jak u siebie na wiosce :-D Spotkałam dwie koleżanki, na spacerku, jedna z Maluchem z marca 2009, a druga z Małą 2 tyg starszą od mojej. To sobie pospacerowałyśmy.... A pózniej poszłam do jednej z nich na herbatkę :tak:

Chyba też uciekam do łóżeczka, mój M od jutra zaczyna pracę, po półrocznej przerwie :szok::szok:

Mała nie jedzie, ale za to zabieramy moją koleżankę z mężem (pokoje mamy osobne ):-D:-D

A i kąpałam sie dzisiaj z Małą i jak tak się cieszyła to dojrzałam drugą jedynkę u góry. Mąż bardzo się nie zdziwił bo podejrzewam że już wiedział, na pewno teściowa już to miała oblukane, bo ciągle widzę jak jej w buzkę zagląda! Niech lepiej sobie popatrzy jaką ma niewyparzoną........ Bo dzisiaj zanim wyszłam to tak mi dogadała że aż mi się ręcę trzęsły z nerwów :wściekła/y: Mam plan na jutro co będę robic, bo w domu siedziec mi się za nic nie chce, a teraz jak M nie będzie całymi dniami to czasem może tu jakaś wojna wybuchnąc
 
Ostatnia edycja:
Cześć babulki
A czemu jeszcze buszujecie???
Spać się nie chce??
Ja popijam redsika zielonego i tak sobie poczytałam co tu słychać.
Któraś pisała, że ma sklerozę..... No i ja dołączyć pragnę do tej grupy. Skleroza postępująca. Ciągle coś gdzieś zostawiam, zawieruszam i znaleźć nie potrafię. Nawet ostatnio Karolinę zapomniałam do opiekunki zawieźć i pod biurem przypomniałam o niej.
 
Kobitki podpowiedzcie co mam zrobic z Karoliną.... U opiekunki jest tak do 7godz dziennie podczas gdy ja w pracy. Jeszcze się cycujemy. No i mam dylemat czy podejść do niej tak w połowie naszej rozłąki i pokarmić???????? Jak większość chyba maluchów naszych właśnie ma kryzys i nawet moje wejście pod prysznic kończy się wielkim rykiem. Zostawanie u opiekunki też z płaczem, więc nie wiem czy pozytywnie wpłynie to moje wejście w połowie dnia na karmienie. Boję się, że będzie się czuła opuszczona jak tak przyjdę, nakarmię i pójdę. Z drugiej strony zastanawiam się czy to nie będzie pozytywne, bo będzie wiedziała, że cały czas pamiętam.... Cholerka mam dylemat.
 
Kamilko ciesze sie, ze mogłam pomóc. Sama bym chetnie pojechała w Tatry i najlepiej własnie bez małe- sam na sam z mężusiem- to były czasy.:tak:

Maylaszku- to po prostu najmocniejszy klej jaki mam w domu....a nie! Poxipol jest mocniejszy!:-D No to poxipolem sie przykleję:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Lece spac, laseczki!
Do jutra, albo do srody bo jutro po słuzbie Daniel ma wolne:tak:
 
Znowu któraś pisała o sklerozie, ale która to była????? Hmm, nie pamiętam, ja średnio raz na dwa dni cofam się do mieszkania bo czegoś zapomne. Dzisiaj byłam prawie na dole, a teściowa mnie tak wnerwiła że zapomniałąm kluczyków od auta
 
Boshe, a ja jeszcze tych przelewów nie porobiłam:baffled::dry:
Kamilko, to fajnie,ze dzien sie udał. I POWODZENIA dla M. w nowej pracy!!!
Gabiazku, no rozwaliłaś mnie z tą sytuacją :rofl2::rofl2::rofl2::rofl2: za duzo pracy :tak::tak::tak:
kolorowych snów:-):-):-)
 
reklama
Gabiazku ja bym nie karmiła- wydaje mi sie ze to wzmozy tylko jej niepokój. Poza tym po mojej Zosi widze, ze im rzadziej karmie, tym ona mniej mnie potrzebuje- jest mniej uzalezniona i lepiej znosi innych ludzi i rozłąkę ze mną. Staje sie coraz bardziej samodzielna, az do tego stopnia, ze własnego dziecka nie poznaję. Teraz w sobote bylismy u znajomych i na weselu- nie chciała byc u mnie na rekach, wszyscy ja nosili a ona miała niezły ubaw:szok: Jeszcze niedawno na widok kogokolwiek obcego wybuchała strasznym krzykiem, nikt inny nie mógł jej nawet na chwile wziąc na ręce.
Karmie teraz tylko rano i wieczorem, a niedługo zamerzam tylko wieczorem, bo planujemy syarac sie o druga dzidzię.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry