reklama

Lipiec 2009

ja właśnie myślałam ze uciekł od kogoś z domu od jakiegoś hodowcy, a do tej pory mi nie wierzą choć sama ja go nie widziałam a ma koleżankę świadka i mówią ze to był wróbel
 
reklama
A ja jednak rzeczywiście widzialam koliberka bo ja zobaczyła zdjecia tego furczaka to na YouTube poszukałam jak kolibry wyglądają w locie i jestem teraz pewna ze był to koliberek no cóż dodam tylko ze w ten dzień co widziałam koliberka odszedł dziadek
a ten fruczak to rzeczywiście dziwne stworzonko ja takiego jeszcze nie widziałam
 
No nareszcie jesteście , Słoneczka:tak:

Ja tam nigdy nie widziałam ani fruczaka ani koliberka, za to mam w domu inne malutkie stworzonko:tak: Nazywa się Zosia i juz sama lata;-) zn bardzo osroznie od łózka do regału itd.

Izabell ja bym chetnie wpadła na herbake, ale sprzatać:sorry2:.....bleee. W ogóle leniuchem jestem z natury, a sprzatania nie lubie wyjatkowo. Poza tym kopytka prawie sa- jeszcze tylko ugotowac, za o nie mam jeszcze gulaszyku do nich:sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry