beata26
szczęśliwa mamusia :)
witam się , Jula śpi już godzinkę co u niej jest dziwne, bo zawsze śpi po 30min. Ale nie dziwię się, od 9 sie nieźle darła, chyba ząbki zaczynają iść bo się od 3 dni slini mocno i te nerwy ma.
Też jednak weszłam na czerwcówki, ale szczerze mówiąc nie chciało mi się czytać o tych przykrych sytuacjach
Ja co niedzielę oglądałam na zone club program RATOWAĆ MALUCHY i co niedziele wyłam jak durna. Stwierdzialam że nie powinnam się zadręczać, dziękuję Bogu za Julkę i nie chcę się dołować.
Mam koleżankę, ona poroniła 4 razy, a raz jak już udało się przejść przez ten trudny okres 3mcy, doszła do 21 tyg, dowiedziała się że ma bezwodzie. Musiała w 26 tyg urodzić SAMA, pokazali jej dziecko i ono zmarło po 3h. Lezała ze mną w szpitalu, ja urodziłam zdrową córcię , a ona chowała dziecko do trumny. To mi wystarczyło żeby przestać czytać o takich rzeczach . I wiecie co? przez to że teraz mam Julkę, zdrową, nie wiem czy chcę mieć jeszcze dzieci. Boję się że coś pójdzie nie tak i .... wolę o tym nie myśleć. Może to egoistyczne że nie chcę dzieci więcej, że Julka może nie mieć rodzeństwa, a M upragnionego synka, ale ja się panicznie boję że mogę mieć chore dziecko , poronić, urodzić martwe itp. Nie wiem czy się kiedyś zdecyduję na kolejne, chyba że wpadnę .
dobra nie nudzę o moich emocjach, w koncu mamy słoneczną niedzielę. Aż miło się rano wstało. Umyłam podłogi ( tak wiem w niedziele się nie sprząta, ale wczoraj nie miałam weny). Idę zaraz bigosik gotować i Julii obiadek zrobić.
Feluś ja Ciebie pamiętam
reszta dziewczyn na pewno też :-)
adudz hehe taaaak pogadaliśmy sobie oralnie

M szczesliwy że w koncu się doczekał


Ala dobry pomysł z tymi telefonami, przynajmniej nie martwiłybyśmy się jakby któraś za długo się nie odzywała:-)
a ja marzę o wiośnie, wakacjach i wyspaniu się


Też jednak weszłam na czerwcówki, ale szczerze mówiąc nie chciało mi się czytać o tych przykrych sytuacjach
Ja co niedzielę oglądałam na zone club program RATOWAĆ MALUCHY i co niedziele wyłam jak durna. Stwierdzialam że nie powinnam się zadręczać, dziękuję Bogu za Julkę i nie chcę się dołować. Mam koleżankę, ona poroniła 4 razy, a raz jak już udało się przejść przez ten trudny okres 3mcy, doszła do 21 tyg, dowiedziała się że ma bezwodzie. Musiała w 26 tyg urodzić SAMA, pokazali jej dziecko i ono zmarło po 3h. Lezała ze mną w szpitalu, ja urodziłam zdrową córcię , a ona chowała dziecko do trumny. To mi wystarczyło żeby przestać czytać o takich rzeczach . I wiecie co? przez to że teraz mam Julkę, zdrową, nie wiem czy chcę mieć jeszcze dzieci. Boję się że coś pójdzie nie tak i .... wolę o tym nie myśleć. Może to egoistyczne że nie chcę dzieci więcej, że Julka może nie mieć rodzeństwa, a M upragnionego synka, ale ja się panicznie boję że mogę mieć chore dziecko , poronić, urodzić martwe itp. Nie wiem czy się kiedyś zdecyduję na kolejne, chyba że wpadnę .
dobra nie nudzę o moich emocjach, w koncu mamy słoneczną niedzielę. Aż miło się rano wstało. Umyłam podłogi ( tak wiem w niedziele się nie sprząta, ale wczoraj nie miałam weny). Idę zaraz bigosik gotować i Julii obiadek zrobić.
Feluś ja Ciebie pamiętam
reszta dziewczyn na pewno też :-)adudz hehe taaaak pogadaliśmy sobie oralnie


M szczesliwy że w koncu się doczekał


Ala dobry pomysł z tymi telefonami, przynajmniej nie martwiłybyśmy się jakby któraś za długo się nie odzywała:-)
a ja marzę o wiośnie, wakacjach i wyspaniu się







:-(
