agatha moj M wlasnie tez powiedzial ze sznaucer by mogl byc i ze fajne sa-wiec bierzemy go pod uwage. ogladalam tego cane corso, co
jedyneczka mowila. piekny-b mi sie podoba ale misiek stwierdzil ze za duzy do bloku...:-(
nie martw sie plcia dzidziusia- w tym tygodniu to u nich typowe ze nie chca pokazywac co maja miedzy nozkami a w zamian za to zadki nam pokazuja. wazne ze wszystko u Twojego lokatora w porzadku

:-)
gregorka dzieki za troske-przeszlo mi uczulenie i chyba byl to chlor ale na zasadzie ze wysuszal skore a ja plecy beztrosko zostawialam niesmarowane bo nie moge tam siegnac. teraz M ma nowy obowiazek (a raczej przyjemnosc;-)). ale basen dalej aktualny 2 razy w tygodniu-uwielbiam

:-) a jak masz lekka prace i ja lubisz to pewnie ze pracuj. zazdroszcze ja lubilam moja ale nie moglam pracowac przy chemikaliach i farbach
jedyneczka to fajnie by bylo w tym samym czasie drugie dzidzi. nic tylko od razu do roboty sie musimy brac a raczej nasi M-owie. moze na tym samym forum znow wyladujemy
mruczka fajowe mebelki
iwusia przewijak z wanienka super....az zaluje jak na niego patrze, ze nie mamy wiekszej lazienki
kasik tydzien wytrzymasz z poznaniem plci. zleci jak z bicza strzelil...
oczekiwanie, dzamena no ja w 17 tygodniu jestem a tez wyczuwam dzidzie-i sa to coraz mocniejsze musniecia i stuki. najpierw bylo laskotanie i trzepotanie (to juz gdzies od 2-3 tygodni czuje) a teraz jest stukanie jakby od srodka

dodam ze nie czuje tego czesto i nie codziennie bron boze ale czuje. wiec jest to mozliwe. ale moj M tego na pewno nie wyczuje gdyz jak kiedys mocno dzidz pukal to przylozylam reke do brzucha i na zewnatrz nic nie czuc.
mammi kiedys powiedziala ze jak ktos jest drobny to moze czuc ruchy wczesniej. oczekiwanie a jakiej budowy jest ta twoja kolezanka?
oooooo...np teraz wlasnie moje dzidzi sie porusza bardzo...fika niemozliwie -zaobserwowalam ze jak sie mocno zdenerwuje to dzikie harce odprawia w moim brzuchu
mammi gratuluje zakupow

fajnie ze po trochu masz juz pewne rzeczy za soba...jezeli chodzi o tych studentow to tez kiedys sie nad tym zastanawialam. jestem juz na tyle stara ze nie mialabym chyba oporow przed zastrzezeniem ze wymagam prywatnosci i sie nie zgadzam na ich obecnosc :-)

kolezanka opowiadala ze miala porod w ich obecnosci-dla mnie to nie do przyjecia...

wiem ze musza sie gdzies uczyc, ale nie ma opcji ze na mnie
ashika oby byly te Twoje wyniki ok i zebys mogla wrocic do domku szybko...home sweet home...

;-)
ania pestka zadroscze dobrego humoru :-);-) tak trzymac. moj obiadek sie w zasadzie sam zrobi bo mam kotlety z wczoraja i leczo z zamrazarki z lata i zupe tez z zamrazarki. to wszystko w ramach expresowego oprozniania lodowki
