M
mammi
Gość
Witajcie Kochane
Kasik dzięki,że pytasz.Szymonek chory na maksa.Biegunkę ma straszną, do tego gorączka i cały dzień syszę tylko "MAMA!!!!!!! Bez przerwy wisiał by na rękach, najgorsze jest to ,że teraz jak jest chory to tylko u mnie-nawet u M marudzi, nie mówiąc o dziadkach.Druga noc mam nie przespaną.Dzis to niewiem,czy 4 godz. spałam- tak marudził:-(Mamy skierowanie do szpitala w razie gdyby były oznaki odwodnienia.Narazie pije dużo,więc chociaż tyle....Nie uśmiecha mi się na zakażnym z nim wylądować, choć wiadomo,że jak będzie konieczność to pojadę.Ehhh....Sorki,że tak namarudziłam, ale zmeczona tym wszystkim jestem
Uważaj na siebie kochana i odpoczywaj jak tylko dasz radę.Niestety przęmęczenie tak wpływa na nasze ciąże...Mam nadzieję,że więcej nie będze Cię bolało
ewcik Ja mam za sobą zarówno cesarkę jak i poród naturalny i zdecydowanie obstaję za CC;-)
Oczywiście masz rację ,że cesarka to jednak operacja, ale z mojego punktu widzenia to wygodniejsza forma rodzenia i wbrew obiegowym opiniom dochodziłam do siebie tak samo jak po porodzie SN.A Szymusia miałam przy piersi jakieś 40 min. po tym jak wyciąnęli go z brzuszka i od tamtej chwilii już sama się nim zajmowałam
Vanilka O Ku....! A ja zapomniałam o kwiatach i bombonierce dla teściowej....
Gdzie ja mam głowę.;-)
Trochę się tych ciuszków uzbierało i teraz robie zdjęcia, wystawiam i jednak biore się za sklep internetowy.
Jakoś tak niewiele zapamiętałam z tego co przeczytałam, chyba niewyspanie na mózg mi się rzuciło

Kasik dzięki,że pytasz.Szymonek chory na maksa.Biegunkę ma straszną, do tego gorączka i cały dzień syszę tylko "MAMA!!!!!!! Bez przerwy wisiał by na rękach, najgorsze jest to ,że teraz jak jest chory to tylko u mnie-nawet u M marudzi, nie mówiąc o dziadkach.Druga noc mam nie przespaną.Dzis to niewiem,czy 4 godz. spałam- tak marudził:-(Mamy skierowanie do szpitala w razie gdyby były oznaki odwodnienia.Narazie pije dużo,więc chociaż tyle....Nie uśmiecha mi się na zakażnym z nim wylądować, choć wiadomo,że jak będzie konieczność to pojadę.Ehhh....Sorki,że tak namarudziłam, ale zmeczona tym wszystkim jestem
Uważaj na siebie kochana i odpoczywaj jak tylko dasz radę.Niestety przęmęczenie tak wpływa na nasze ciąże...Mam nadzieję,że więcej nie będze Cię bolało

ewcik Ja mam za sobą zarówno cesarkę jak i poród naturalny i zdecydowanie obstaję za CC;-)
Oczywiście masz rację ,że cesarka to jednak operacja, ale z mojego punktu widzenia to wygodniejsza forma rodzenia i wbrew obiegowym opiniom dochodziłam do siebie tak samo jak po porodzie SN.A Szymusia miałam przy piersi jakieś 40 min. po tym jak wyciąnęli go z brzuszka i od tamtej chwilii już sama się nim zajmowałam

Vanilka O Ku....! A ja zapomniałam o kwiatach i bombonierce dla teściowej....
Gdzie ja mam głowę.;-)
Trochę się tych ciuszków uzbierało i teraz robie zdjęcia, wystawiam i jednak biore się za sklep internetowy.
Jakoś tak niewiele zapamiętałam z tego co przeczytałam, chyba niewyspanie na mózg mi się rzuciło

Ostatnio edytowane przez moderatora:


ale w nocy jakoś ciężko się spało,chyba się zaczyna.....jak tylko za bardzo położyłam się na bok to dzidzia kopała, no to na plecy,potem jak obruciłam się na prawy bok to zaś dzidzia kopała no i zaś na plecy,czego nie cierpię,ale trzeba się chyba przyzwyczajać :-)

na zgage migdałki polecam;-)
Przypomniałam sobie jak pisałaś o tej męczarni 2 tygodnie i aż mnie ciarki przeszły