reklama

Lipiec 2010

Co do siary to u mnie tez leci i tez jestem w 21 tygodniu a juz ja mam od 3 tygodni dobrych. Ostatnio to moj m sie troche nia zachlapal heheh myslalam ze ze smichu nie wytrzymam.
a co spania to i ja tez spie na jednym i drugim bolu ale nad ranem to juz i plecy bo na bokach nie daje rady. masakra a to dopiero polowa.
agatha z ta sesja masz fajnie moj m tylko poki co to na obietnicach skonczyl ale musze mu tylek potruc to moze wkoncu sie zgodzi:)
 
reklama
Hej dziewczyny.
Przepraszam,że piszę dopiero dzisiaj ale wczoraj jakoś w ogóle nie miałam ochoty i humou żeby przy komputerz siedzieć.Poza tym z dzisiaj już mam więcej informacji.

Byłam wczoraj prywatnie u lekarza jak mówiłam i babka potwierdziła:
A)Przepuklinę pępkową
B)Pojedyńczą tętnice pępkową(brak jednej)
C)Hypotrofię(Dzidzia jest za mała jak na swój wiek)

Dziś byłam w szpitalu i dostałam skierowanie na badania genetyczne.Otóż:
Przepuklina pępkowa polega na tym,że brzuszek dziecka się nie zamknął i wnętrzności(w tym przypadku znaczna część wątoby) jest na wierzchu a do 14 tygodnia powinno być już wszystko zamknięte.Sama przepuklina pępkowa nie jest taką tragedią bo dziecko się z tym normalnie rozwija w brzuchu,poród oczywiście przez cesarkę i od razu po porodzie Dzidzia zostaje operowana i żyje dalej,nomalnie bez żanych komplikacji.
Jednakże te trzy wady sugerują już,że dziecko może mieć jakeś wady genetyczne...Zapewne wiecie co się w tym przypadu dzieje...Jeżeli będzie to jakaś poważna wada,która nie pozwoli dziecku normalnie żyć albo i w ogóle no to niestety...Będziemy musieli się pogodzić ze stratą Maleństwa...Może jednak okazać się,że wystąpienie tych trzech wad u dziecka naraz to zbieg okoliczności i nie będzie tak źle.Ale dziewczyny,rozumiem,że pomimo wszystko trzeba myśleć pozytywnie i niczego nie przesądzać przed czasem,jednak bez przesady,należy przecież też być realistą i być na wszystko gotowym...
We wtorek jedziemy na badania genetyczne a po ok tygodniu będziemy mieli wyniki i wtedy wszystko będzie już jasne...

:blink::blink::blink:

Asieńka - biedactwo, nie będę się rozpisywać i mądrzyć bo wyobrażam sobie co przeżywasz.:tak: Ważne, że masz w sobie optymizm i wiarę. Pamiętaj, że jestem z tobą i bardzo Ci kibicuję;-).


A tak poza tym, to ja siary nie mam, a też bym chciała. A do kiedy ona ma się pojawić?:-) Pewnie głupie zadałam pytanie...
Ja siedzę sama w domu, a do tego popstrykałam się z M i sie popłakałam. Mam nadzieję, że mi przejdzie. Ale już o tym nie myslę, bo tylko sie nakręcam...;-)
 
Ostatnia edycja:
Przed chwilką rozmawiałam z bratem,który jest mikroaborantem,generanie zna się na rzeczy i jego żonka też po jakiejś tam medycynie więc oni oby dwoje sa w temacie i dużo się mogłam od nich dowiedzić.Otóż ta Dokrot,która wczoraj stwierdziła brak jednej tętnicy pępowinowej u Małej nie wytłumaczyła mi nic a nic o co w tym chodzi,co to jest i z czym to się je.Ale od brata się dowiedziałam.Strasznie się zmartwił jak mu powiedziałam,że Dzidzia nie ma tej tętnicy i już mu się nie dziwie.
Przez to dziecko ma niedotleniony mózg i w konsekwencji tego nierozwija się on prawidłwo i w przyszłości dziecko może mieć poważne problemy ze zdrowiem,niedorozwinięcie mózgowe...Już nie mówiąc o tym,że jest duże prawdopodobieństwo poronienia...
Totalna kaszana jednym słowem :sad:

A co do siary to raz tylko,jakiś tydzień temu,rano po obudzeniu sie zauważyłam niewielką ilość na bluzce,jakaś kroplka dosłownie i na tym koniec.
 
Ostatnia edycja:
kasik ja też sie popłakałam przez M dzisiaj ale już utulił i przeszło mi, bo ja generalnie miękka klucha jestem:-p

A ja nie pamiętam kiedy miałam siare w tamtej ciąży:baffled:

Zmykam bo jutro rano pobudka i multum roboty ale plus taki że potem będzie wyżerka:-D
 
Asienka - niepotrzebnie Cię Twój brat nastraszył, będziesz sie jeszcze bardziej nakręcałą i denerwowała. A i tak wszystko wyjdzie dopiero na testach genetycznych. Staraj sie sobie tego za bardzo nie przyspasabiać. Będzie dobrze, zobaczysz:tak:
 
asieńka ja zielona jestem bo żaden medyk ze mnie ale z tego co czytałam kiedyś (Emi miała podejrzenie o hypotrofie) w problemach z przepływami pępowinowymi i ryzykiem "niedokarmienia" dziecka w pierwszej kolejności wszystkie składniki pobierane sa przez mózg właśnie a dopiero potem przez organizm i stąd może hypotrofia i problem z przepukliną a z mózgiem dzidziusia będzie oki.Lekarka może nie chciała przesądzać i z góry straszyć nim nie będzie kompletu badań. Więc też nie przesądzajcie jeszcze,jeszcze troszke pomyślcie pozytywnie choć mogę tylko się domyslać jak wam trudno :-(
 
Nastraszyć,jak nastarszyć ale jednak wolę wiedzieć dokładnie na czym stoję.Nie chcę żeby ktoś miałby kryć przedemną cos tylko dlatego żebym sie nie denerwowała.Nie zamierzam teraz zacząc bardziej panikować.Wolę być w pełni świadoma wszystkiego nawet jeśli to miałoby byc coś przykrego.Ciesze się,że się dowiedziałam a co ma być to będzie...
A wyniki badań już nie grają roli w sprawie tętnicy bo to już tylko kwestia wad genetycznych.Brak tętnicy został już stwierdzony i nawet jeśli okaże się,że dziecko nie ma wad genetycznych to sam brak tej tętnicy jest czymś bardzo poważnym i niebezpiecznym,prowadzącym do opóźnienia rozwoju i innych chorób dziecka po urodzeniu lub poronienia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry