maruska widze ze ty serwujesz poranny przeglad prasy ;-) fajnie
szkoda ze ten artykul jakis taki troszke oderwany od rzeczywistosci przynajmniej mnie sie tak wydaje
kasik tylu krewnych tak blisko wspolczuje
mammi wlasnie niech te co nam ta wiosne zabraly oddawaja

a tu znowu juz trawy spod sniegu nei widac w ogrodku :-(
Co do huty nie przesadzaj tam ja rodowita krakowianka

jak trafilam do huty mieszkac majac 25 lat bylam przerazona bo wiadomo to huta nie krakow. Musze ci powiedziec ze bylam milo rozczarowana i zaczelam walczyc ze stereotypem wsrod znajomych uwazam ze nowa huta jest lepsza niz niejedno osiedle teraz budowane masz gdzie isc z dzieckiem na spacer sa place zabaw itp itd a wypadki i napady zdazaja sie wszedzie. Uwazam ze NOWA HUTA JEST OK



(mieszkalam na os. Kombatantow 6m-cy a potem os. Na Lotnisku 3lata)
Bede rodzic na kopernika bylam tam i uwazam ze jest ok a poza tym mam go "obstawionego" lekarz to ordynator a kolezanka polozna na porodowce wiec bedzie ok
tweenie ja nie oplacam poloznej przy pierwszym porodzie tez tak bylo dalam rade i uwazam ze to zbedne jest kompletnie i troche sie wzielo z historii typu "jak nei posmarujesz to nie pojedziesz" nie dajmy sie nastraszyc relacjom typu program uwaga
co do tej "douli" tez nie mam przekonania wolalaby, chyba ktoras z was
no dobra, powiedzmy, że jest x położnych na dyżurze i wszystkie są opłacone. A co ma reszta rodzących zrobić? Mam zabrać laptopa i na googlach i youtubie szukać, jak dziecko urodzić?




jestem za ja bym chyba probowala tak ale w domu :-)
dzamena ja bez znieczulenia, a co "twardym trzeba byc nie mietkim"



zartuje poprzedni porod SN bez znieczulenia, jak sie moja mama zaczela klocic z polozna czy tak czy nie zanim doszlam z nimi do ladu ze to ja decyduje to bylo za pozno, przezylam, co prawda udalo mi sie zemdlec z bolu (mam niski prog) ale dalam rade i tym razem tez, bo po pobieraniu plynu rdzeniowego wiem ze za zadne skarby nei dam sobie nic wbijac w plecy
z tym zlobkiem to jakies przegiecia sa

Co do rzeczy co nam sie przytrafiaja coz niektorzy nei moga narzekac na nudne zycie :-)
aneta a czym sie zajmujesz jesli mozna skoro jezdzisz do pacjentek??
atabe dobre z ta ciotka ale cholernie prawdziwe niestety
co do nacinania krocza tez mialam, nie bylo zle troche dlugo sie potem goilo i tak popekalam jeszcze ale synek urodzil sie 3950 wiec bylo co przepychac :-)
supcio jestes ubezpieczona raz ze wszystkie ciezarne sa dwa ze studenci tez z ubezpieczenia rodzicow sa, ew mozesz dopytac w szkole to cie zglosza
ashika dobrze że Ci się nic nie stało!ale masz przeżycia

ale gratuluje siły spokoju bo napisałaś o tym jak o wypadzie do sklepu
jedyneczka dam ci nr tel do mojego M i mu to powtarzaj w kolko


ten facet co walnal we mnie cos do mnie mowi a ja wrzeszczalam na niego i wyzywalam od idiotow az sie cofal

ladna mi sila spokoju wysluchal dosyc, a potem zaczal bolec brzuch

:-(
a co do kasowania sie postow nauczylam sie juz jak pisze wiecej to zapisuje sobie w edytorze albo w edytorze pisze i przeklejam bo szkoda nerwow
perla gratuluje mieszkanka



oby dalej same dobre wiadomosci
oczekiwanie klopoty to moja specjalnosc


Z lazienka chyba jest wykonczona w miare tzn mam juz projekt :-) i bardzo mi sie podoba, za chwile jade do dentysty kolejna przyjemnosc dnia dzisiejszego. A i jeszcze jedno po rozmowie z lekarzem wiem ze bede zapinala pasy w aucie



jak mi opowiedzial ile "zdzialam" nie zapieciem icj jakby byl mocniejszy wypadek to jestesmy bez szans zarowno ja jak i lokator :-( od dzis zapinam.
Co do porannych wydarzen, to w szpitalu od razu byla moja chrzestna gotowa do interwencji;-) tez lekarz tylko inna specjalizacja przerazona bo ostatnio w rodzinie mieli dziwne sny ze bedzie cos zlego, mowie ze wszystko ok a ona na koniec: "Aska duzo tej ciazy jeszcze zostalo?? " martwia sie o mnie

mile bardzo az sie wzruszylam
I wiecie co chyba jednak bede mama bo jak jechalam w tej karetce to przypomnial mi sie sen ze dziecko sie w koncu nei urodzilo nie wiem czemu i M mnei zostawil zapraszajac na kolacje i przedstawiajac nowa dziewczyne bo ja sie do niczego nie nadaje i tak mi sie w tej karetce smutno zrobilo i zal tego dziecka biednego nei winnego niczemu, chyba mam zwrot w akcji i oby tak zostalo
A co do wypadku ja chcialam sie wlaczyc do ruchu a facet sie spieszyl wyprzedzal autobus stojacy na waskiej drodze i sie nei zmiescil zahaczyl o mnie i tyle. Najgorsze jest to ze ja stalam i czekalam a wina wg policji jest moja bo bylam na drodze podporzadkowanej




kuzwa ale stalam autem i czekalam az bedzie wolna droga



a facet prul i nie patrzyl jakby ktos szedl chodnikiem to trup na miejscu ale on ma skasowane auto bo walnal w betonowy mur kawalek dalej a ja zerwany zderzak i chyba chlodnice uszkodzona i mandat jako sprawca. Troche jestem sobie winna bo niepotrzebnie sie zgodzilam na zepchniecie auta w bok zanim policja przyjechala bo by widzieli ze nie wyjechalam na "glowna" ulice. Ale najwazniejsze ze nic nam sie nie stalo i kij w ten mandat wlicze w koszty remontu lazienki



Facet sie wystal na zimnie prawie 5 godzin z policja a ja zaliczylam po drodze szpital i w drodze powrotnej Mc z kuzynem shake i cheesburger pycha bylo :-) a co ciezarnej sie nalezy cos jesc w ciagu dnia

a policjanci jak M narzekal ze co chwile cus sie dzieje sie smiali ze moze maly kaskader rosnie :-):-)
Ale sie rozpisalam lece do dentysty na mile zakonczenie dnia A potem obowiazkowo na lody bo mi smaka narobilyscie
Milego wieczorku odezwe sie jak wroce.