dzamena mignął mi tylko kiedyś taki program, masakra jakaś, spełnienie swoich niespełnionych ambicji poprzez biedne dzieci, odbieranie im dzieciństwa i wypaczanie psychiki

wogóle bawi mnie ten cały wyścig które kiedy chodzić sikać jeść mówić itp. zaczyna, kiedy wiadomo że się wszystko wyrównuje z czasem

no, czasem rodzą się wybitne jednostki, owszem , np. taka ja

żartuje żartuje

U Emi w szkole w jednej klasie trafiły się mamuśki tego typu, radne jakieś panie więc głowy nad dachami noszą a jaka rewia mody!!

jakie kwiaty, prezenty dla nauczycieli, imprezy i wogóle, no koszmar a najgorsze że inne mamy dzieci z tamtej klasy musiały się dostosować bo nie ma że boli!
Dlatego byłam za mundurkami. Nakaz był w 1 klasie , zakupiliśmy (po 50zł) a w drugim półroczu już zmiana ustawy

i głosowanie rodziców. Spodziewałam się że wygraja mundurki bo:dzieci uboższe się nie wyróżniają , ubrania nie niszczą i nie trzeba zawsze prasować całych bluzek

Przynajmniej podstawówka, już kij w gimnazjum. A tu, rodzice przegłosowali na nie

a mundurki super, taka jeansowa katanka z odpinanymi poszczępionymi rękawkami, nie jakiś wór jak za moich czasów

będzie miała do latania po dworze tylko szkoda że to było zbędne wydanie kasy.
Ale się rozgadałam

może to siły jakieś po obiedzie mi przyszły bo fryty i schabik był
