Butterfly - <przytul> rozumiem Cie naprawde dobrze, moze ludzie nie odsuwaja sie ode mnie, ale czasem musze "grac". Moja przyjaciolka stala sie zazdrosna o dziecko, o to ze moje zycie jest poukladane, ze spieprzylam z tym dzieckiem, bo nie bede mogla byc jej towarzyszka teraz podczas imprez czy innych okolicznosci, ze sie nie upijemy i ze bede napierdzielac w kolko o ciazy... staram sie nie robic tego przy niej i temat ten minimalizuje, ale przez to nasz znajomosc sie oddala... ciezko bowiem nie mowic, gdy moje zycie wywraca sie o 360 stopni, gdy nie kontroluje mojego ciala, gdy zaczynam nabierac swiadomosci na odpowiedzialnosc, ktora troche bagatelizowalismy z J.
Na szczescie mam tez grono kumpelek - jest nas 5 - a 3 sa wlasnie w ciazy - historia jak z Klubu Szalonych Dziewic. Jedna z nas przeprowadzila sie pod Bydgoszcz i jestesmy na etapie oplakiwania jej nieobecnosci. Z nimi moge rozmawiac o wszystkim co mnie trapi, a one to zrozumieja...
Mam tez to forum - i naprawde jestescie dla mnie wielka podpora w troskach i obawach! Wiem, ze nie jestem sama, ze nie tylko ja nie kontroluje swojego ciala, ze nie tylko mi zycie wywrocilo sie do gory nogami itd. - zebyscie absolutnie nie wywnioskowaly, ze ja nie jestem przeszczesliwa, ze moje dziecko sie pojawi na tym swiecie - jestem, ale jest to tez przerazajace

Butterfly - pamietaj ze masz nas! Nam mozesz sie wyplakac, a my zrozumiemy Cie calkowicie!
kropa - kiedy wyniki?
P.S. Dzis nie wiem zupelnie skad pojawila sie nagle
pionowa kreska na brzuszku. Balam sie tego momentu

jest jednak calkiem ladna prosta i w miare cienka - mam nadzieje, ze zniknie po ciazy. U was tez dziewczynki jest juz obecna? A doswiadczonych mam chcialam zapytac czy ona na pewno znika po porodzie i czemu sie pojawia??