reklama

Lipiec 2010

Dzień dobry!
Dzisiaj sie wyspałam w końcu:-)
Ja jestem skazana na prywatny żłobek, bo u mnie w okolicy nie ma państwowego. Koszt to 800-1000 zł miesięcznie, więc praktycznie będę zarabiać na kredyt i na żłobek dla Fasolki...
Dzisiaj wieczorem idę odebrać laktator, który okazyjnie zakupiłam:-D
Poza tym muszę poćwiczyć, bo wczoraj nic nie zrobiłam.
Piłam przez cały dzień zieloną herbatkę i wieczorem miałam widocznie mniejsze obrzęki...
 
reklama
Ja ide na krzywa cukrzycowa dopiero za dwa tygodnie, napewno wiec nie jest za pozno Kama. ( p.s. napisalam Ci na priva )

Nie spalam dzis w nocy przez 4,5 godziny, a teraz padam na pysk. Chyba zalegne, dopoki maly w przedszkolu.
 
U mnie to moze mama bedzie siedziała z maluszkiem wszystko w czerwcu ma sie wyjasnic. Teraz pokazuja jak zapinac maluszka w fotelikach samochodowych. Ja tam najbardziej boje sie kapieli. Nom ogolnie to napisalm juz referat na zajecia jeszcze 5 zostało. I tak sobie mysle ze zapisanie sie na 2 kierunek to chba byl zły pomysł .
 
własnie ogładam dzien dobry tvn, i jest mowa o przeczkolach, ceny tych prywatnych sa porazające. CIekawe czy takie same ceny obowiązuja w złobkach. I ciekawe jakie sa zapisy do złobków. Szczerze to nie interesowalam sie jeszcze.


w Warszawie taki żłobek prywatny to koszt min. 1200 + wyżywienie (dziennie ok. 10zł lub własne z domu)+ własne pieluchy+ wpisowe.
Z przedszkolami wygląda sprawa o niebo lepiej, rozglądałam się już nawet i u mnie na osiedlu przedszkole może być już od 550 z wyżywieniem. Jak dla mnie bomba
 
czesc dziewczyny!
Widzę że jak zawsze po weekendzie forum ożywa. Co do glukozy ja piłam i 50 g i 75 g moje odczucia takie że 50 dąło się znieść za to przy 75 było mi po wypiciu niedobrze i pół dnia odbijało mi się cukrem pudrem, ale piłam gorsze rzeczy wiec jest moim zdaniem do zniesienia. Moje wyniki wyszły w normie, na szczęście, wiec nie martwcie się na zapas.

Witam Donia bo nie miałam jeszcze przyjemności powitania Cię!

Co do cen za znieczulenie i itd to w szpitalu w którym zamierzam rodzić, a jest to prywatny szpital położniczo ginekologiczny z porodem na kase chorych: znieczulenie 500 zł a sala pojedyńcza 300zł
 
Przypomnialyscie mi jak jechalam rodzic. Przed porodem twardo zapieralam sie jak zaba mulu. Co? Ja? Znieczulenie? nigdy! A jak juz siedzialam w samochodzie do szpitala to co skurcz powtarzalam Znieczulenie!!!!. Niestety jak przyjechalismy bylo za pozno, nie zdazyloby zadzialac.
 
witam się...

humor mam do dupy... Pokłóciłam się z M i o 1 w nocy chciałam walizki pakować. Problem polegał na tym, że nie mogłam się zdecydować, czy moje czy jego... Gdyby nie fakt, że nie mam tu nikogo, to bym trzasnęła drzwiami i w pidżamie poszła...
W końcu uryczałam się nieziemsko, a dziś strzelam focha i się nie odzywam, miałam w planie jakiś obiadek, ale niech sobie sam robi, jak chce.
Ehh:-(

I dalej myślę, co z tą porodówką zrobić. Z tą salą wygląda, że tak jest, bo pytałam nie tylko ja. I powiedziały nam to 2 osoby - położna, która zajmuje się nami i druga na oddziale...
Chciałabym się dowiedzieć, jak wygląda to w innych szpitalach,ale jak? Mam zadzwonić na oddział, do szpitali, które mnie teraz interesują? Udzielą mi takich info przez telefon? Bo jak pójdę na oddział i co - "Niech ktoś ze mną porozmawia" i mina zbitego szczeniaka nr 3? W sumie, dziś mam taką minę naturalną, a do tego oczy opuchnięte od płaczu, że ledwo patrzę:dry:
 
U nas w szpitalu sale pojedzyncze po porodzie zlikwidowano. Teraz lezy sie w 3 osobowych salach z jedna lazienka. Za 2 tygodnie wybieram sie oberzec porodówke bo jak narazie trwa tam remont wiec mysle ze warunki po beda zdecydowanie lepsze niz kiedys.
 
aisim pięknie, w szpitalu prywatnym taniej wychodzi niż w rozpadającym się państwowym... Ale powiedzcie mi, na co te pieniądze idą?
Skoro za sale trzeba zapłacić 400zł, a są 2 - ile dziennie kobitek w nich rodzi? Tak samo te sale poporodowe pojedyncze - 250zł... Kurde, taką kasę trzepią, a szpital wygląda jakby się miał zaraz rozlecieć...

Przeglądałam wczoraj na necie różne stronki z porodami i znalazłam jakiś szpital prywatny, w którym poród ze znieczuleniem 3200 czy coś koło tego kosztował...
 
reklama
I ja się witam
Wstałam już o 7-obejrzałam Majkę ,a później byłam z mamą w makro-kupiłam sobie truskawki swieże i parę czekolad :))
U nas dzisiaj ładne sloneczko ,więc chyba pójdę do parku.
Póki co siedzę i się obijam.
Miłego dnia dziewczynki!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry