U nas na szkole rodzenia mowili ze kazdy ma prawo isc do szpitala na porodówke i zobaczyc co i jak. Mowili tez ze najlepiej przed taka wizyta zadzwonic telefonicznie i umowic sie na kontretna godzine zeby to nie zbiegało sie z godzinami obchodów. Ciekawe jak naprawde to wyglada. Za2 tygodnie sama sprawdze.


). jutro siade i od rana pilnie bede czytac. mam nadzieje ze u was ok wszystko. 
.
. Ja płaciłam jedynie za poród rodzinny 100zł (cegiełka "niby" dobrowolna), ale teraz są bezpłatne więc nie mam zamiaru wydać ani złotówki, przeżyłam pierwszy poród, który był bolesny w skali od 1-10 na 15
, zresztą ten kelner jakiś głupawy, widzi ciężarną więc po co się pyta 