tweenie co do sali to zastanawiam się nad tym, przecież jak przyjmują cię do porodu to decydują, ze mają miejsce, więc chyba nie mogą mi powiedzieć jak już rodzę, że płacę 400zł, jak czytałam jakieś forum to generalnie jedna dziewczyna napisała, że z tej jednoosobowej zrobili dwuosobową salę do porodów. A może mogłabyś zapytać położną, czy to oznacza że mają 4 miejsca (2 dwuosobowe sale) bezpłatne na porodówce???
bpcianek twardnieją nam brzuchy, przynajmniej mnie tak się dziej, ale nie wiem cy często bo to moja pierwsza ciąża i chyba nie mam takiej świadomości
jedyneczka ja miałam jakoś tak kiepsko ostatnie dwa dni, ale dziś już lepiej, więc to chyba takie nasz huśtawki. A dla M zostają gumki :-)
agatha ja też wolałabym bez znieczulenia, ale wolę mieć pieniądze przygotowane na znieczulenie, gdyby było konieczne, a nie na inne rzeczy typu sala, położna, bo to wydaje mi się zbyteczne. Moje znajome też tak miały, ze przygotowały kasę na znieczulenie w razie czego, ale dały radę bez
emih moja miała czkawkę kilka dni temu,śmieszne to było. A co do ilości to nie wyczuwałam później, ale to dobrze, ze twoja dzidzia ma czkawkę to wtedy dobrze przygotowuje sobie przeponę i płuca
ewelad te czworaczki to co tydzień była relacja w DDTVN i to z którymś z kolei dzieckiem tak jechali, pomyślałam sobie, ze to naprawdę porażka zwłaszcza że potem mówili o fotelikach
atabe jak cię dobrze rozumiem, bo ochoty zero, była jadna próba która skończyła się tym, ze jednak powiedziałam, że nie dam rady. ja wczoraj zjadłam magnum, bardzo dobre były
emih trzeba było odpowiedzieć tym dziewczynkom, że połknęłaś taką dziewczynką jak one bo się podśmiewywała
asieńka może nie miała jeszcze czkawki, bo ja też nie widziałam, aż tu nagle takie bardzo regularne i częste ruchy, odróżnisz to na pewno, ale ja miałam tylko raz
donia zgadzam się z
geperty wszytskim nam zależy na tym by jak tylko można to nadrabiać stracone strony, a troche trudno jak jedna osoba dziennie pisze po kilkanaście postów, potem trudniej nadrobić bo się zniechęcamy. Ja osobiście jestem zdania, że lepiej napisać 1-3 posty dziennie ale zawrzeć w nich to co chcemy.
Warszawskie szpitale bywają kosztowne, jakby któraś chciała zerknąć na cennik szpitala na Żelaznej
Szpital Specjalistyczny Św. Zofii: Cennik usług dla Pacjentek ubezpieczonych
to się nazywa biznes.
Moja przyjaciółka która ma termin poczatek maja wczoraj biedna się zestresowała, poczuła, że jej bardzo mokro założyła sobie podpaskę, a tam zaraz znów mokro więc pomyślała, że to wody (przy pierwszej córze wody jej odeszły a nie miała skurczy), pognali do szpitala, tam panie ją tak zbadały, że rękę jej włożyły tak, że ona myślała, że z bólu padnie, potem KTG, sprawdziły czy ten wyciek to nie wody i stwierdziły, że nie ma akcji wiec wraca do domu. Na to co to może być mokre nie umiały powiedzieć, biedna zestresowana jest bardzo. Nawet ja się zdenerwowałam jak to opowiadała.
Ja dzisiaj wybrałam się na spacer do centrum handlowego, zrobiłam zakupy i M podjechał po pracy i zabrał je. generalnie śmiesznie było, nie było kolejek, ale miałam nastawienie, że jak będa lecę do kasy dla kobiet w ciąży a co. Poza tym zjadłam M'c donalda, ale co ja zrobię, ze mnie jakoś tak wezwał i musiałam zjeść. Potem pojechaliśmy jeszcze do Praktikera i zamówiliśmy płytki do garażu, kupiliśmy światełka do schodów, więc owocnie było. Poza tym jak szłam do tego centrum to brzuch mnie bolał (znów ta jakby kolka, chyba mała mnie uciska na coś). Poza tym straszne syfy mi wyskoczyły na buzi na pograniczu szczęki, poza tym mam strasznie suchą skórę na brzuchu i na dłoniach (normalnie wióry). Jutro M ma dzień wolny, więc musimy trochę zadecydować i może uda się pojechać tu i ówdzie. A na zakupach kupiłam żelki (takie truskawki koszmarnie chemiczne, ale jakoś tak do mnie mrugały) i gruszki, truskawki, winogrona, nektarynki. Chyba ide coś jeszcze przekąsić.