nie chce Cie martwic ale nam to tez troche czasu zajelo ...nim ta decyzja ,nim kasa wplynie na konto ...to nie tak chop siup

choc ja bralam 4 lata temu wiec moze pozmienialo sie cos od tego czasu ,moze szybciej to idzie ...ale nerwowke to ja mialam straszna !!
Na poczatku bank oczywiscie ,ze tak spokojnie nam dadza kredyt ,a potem sie zaczelo ..ciagle dzwonili no i oczywiscie jak najwiecej wkladu wlasnego ciagle chcieli bo jak damy tyle co mowili na poczatku to nie dostaniemy ...no i kombinowanie,porzyczanie kasy na wklad wlasny ..ehhh jak sobie przypomne to sie odechciewa ....oni ladnie mowia na poczatku tylko ......