Maruśka
Fanka BB :)
heloł dziewczynki
po przeprowadzce mamy w nowym mieszkaniu niestety tylko wannę no i wczoraj i ja odwaliłam cyrk z wychodzeniem z niej... asekuracyjnie kąpałam się jak chłop był w domu, próbowałam wyjść i darłam się, żeby pomógł - miał ubaw....czułam się jak wieloryb wyrzucony na plażę.... ale mam już patent - trzeba przekręcić się na kolana, na pieska, z kolan łatwiej wstać!!! polecam :-)
dzis dzwonię do lekarza zdać relację z pomiarów ciśnienia - wychodzą tak pawie prawie na granicy tych właściwych, zobaczymy zatem czy skierowanie do szpitala się przyda...chociaż wczoraj po kąpieli się załamałam - po 2 dopegytach miałam 160/110, czyli jakbym wcale nic nie brała.... chyba męczarnia przy wychodzeniu z wanny podniosła mi ciśnienie...jakby co - szpital od poniedziałku, bo w sobotę parapetówa... :-)
udanego dnia laski! u nas trochę się przejaśniło, jeśli interesuje Was pogoda wrocławska, nie pada chyba od wczoraj. zabieram się zatem za sadzenie surfinii na balkon!
po przeprowadzce mamy w nowym mieszkaniu niestety tylko wannę no i wczoraj i ja odwaliłam cyrk z wychodzeniem z niej... asekuracyjnie kąpałam się jak chłop był w domu, próbowałam wyjść i darłam się, żeby pomógł - miał ubaw....czułam się jak wieloryb wyrzucony na plażę.... ale mam już patent - trzeba przekręcić się na kolana, na pieska, z kolan łatwiej wstać!!! polecam :-)
dzis dzwonię do lekarza zdać relację z pomiarów ciśnienia - wychodzą tak pawie prawie na granicy tych właściwych, zobaczymy zatem czy skierowanie do szpitala się przyda...chociaż wczoraj po kąpieli się załamałam - po 2 dopegytach miałam 160/110, czyli jakbym wcale nic nie brała.... chyba męczarnia przy wychodzeniu z wanny podniosła mi ciśnienie...jakby co - szpital od poniedziałku, bo w sobotę parapetówa... :-)
udanego dnia laski! u nas trochę się przejaśniło, jeśli interesuje Was pogoda wrocławska, nie pada chyba od wczoraj. zabieram się zatem za sadzenie surfinii na balkon!

:-) a dawno nie jadlam-za to wczoraj sos koperkowo smietanowy z udkami. u mnie koperek jest prawie zawsze w domu w roznych postaciach :-) a z ryzem robisz ta zupe? no jest zwrot-jasne. tylko najpierw musisz zadzwonic i umowic komisje ze spoldzielni. oni przychodza i ogladaja stare okna i patrza czy sie kwalifikuja do wymiany (nasze az zanadto sie kwalifikowaly). potem spisuja protokol i na jego podstawie potem jest zwrot. trzeba wziac fakture i -przynajmniej u nas-wstawic okna o okreslonych wymiarach i rozstawie. skutkiem tego mamy kretynski rozstaw (no bo tez jaki by sobie inny spoldzielnia mogla zazyczyc!)-np w duzym pokoju 4 male taflle zamiast np 2 duzych 
