reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2010

no ise pojechalam :wściekła/y:
kto zamowil dzisiaj deszcz u mnie w miescie :wściekła/y:
eh..jade choc na zakupy bo arbuz za mna chodzi ..
do potem :*
 
reklama
oj liczycie się dziewczynki ;-)
Dałam się szwagierce skusić na wypad do Arkadii, bo mój M ze mną nie chce tam jeździć :-D Nie lubi tego sklepu...
Przynajmniej w miarę szybko czas zleci.
Racja Ewelad, ja muszę czekać do jakiejś 23:43 - wtedy autobus przyjeżdża z moim szczęściem :-D O ile nie będą mieli ruchu i nie będzie musiał biedaczek jechać nocnym :-( Co ta samotność robi z człowiekiem- mam wszystko co do minuty wyliczone :-D
Vanilka - za mną arbuz też chodzi. Tylko ja się małymi ilościami nie zadowalam, a kto mi doniesie go do domu?? :-D
Tweenie - pozdrów teściów od e-ciotek :-D
Anetka - ja jeszcze daję radę, ale wczoraj u ginki nie umiałam majtek ubrać. Powiedziała, że mogę chwilowo pohasać bez, a jak odpocznę to się ubiorę :-D M mnie przez miasto przeciągnął i potem taki efekt był, że mnie pachwiny bolały i nogi nie umiałam unieść :-D

Spadam, bo mnie noc zastanie. A tak, może uda mi się delikatnie dolne kikuty opalić. No tak słońce zaszło :/
 
o kurcze Vanilka a u mnie słońce :sorry2:
ewelad czy mogę też się na tego drinka wprosić:-)?? bo tez sama siedzie i dziś do wieczora i jutro...
tiffi wiadomo 500zł piechotą nie chodzi, ale jak kupisz używany i Ci się popsuje, to na pewno będziesz żałować, ze nie wzięłaś nowego..poza tym uważam, ze jeśli planujesz używać wózek do drugiego dziecka jeszcze to lepiej teraz kupić nowy i mieć spokój, bo czy taki używany posłuży jeszcze dwójce dzieci to nie wiem :sorry2: ale znam ten ból jak nie wiadomo na co się zdecydować- sama tak myślałam jak ty...na szczęści mam już ten problem za sobą;-)

dziewczyny nuuudze się...poskładałam kartony z ikei, pozamiatałam, wyprałam ręczniki, pozmywałam i padłam- spoko jeszcze nie rodzę :-p

dzamena odezwij się!!!!
 
Ostatnia edycja:
witam :)

u mnie tez pada...;/..
ja zmulam..ale mysle by mojego wyciagnac do ikei- tak sobie poogladac;)..ciekawe czy da sie namowic?

a zajadam sie (Louise:)) jedzac mysle o Tobie:p...winogronem

co do wozka- ja dojechalam np. tak spacerowke...ze masakra...ale ja kilometry trzaskam..uwielbiam spacery, Klaudia tez b. lubila spac w wozku...ale 2 lata sluzyla..jakies 3 m-ce temu wyrzucilismy bo sie rozsypala;/..
 
Witam kochane!:-)

Skoro jest arbuz i winogrona, to ja dodam, że właśnie opycham się truskawkami ze śmietanka, pycha...;-)

louise - może lepiej, że szyjka zablokowana, najważniejsze, że jesteś pod kontrolą... Lez i wypoczywaj:tak:
Magdalenki - zbiorczo wszystkiego naj..., naj...:-)
tweenie, mysza - fajnie, że wizyty udane:-)
maruśka - tzrybam kciuki, będzie ok;-)
mysza - nie tesknij już....:tak:

Ja dziś idę na parapetówę z grillem, tylko niestety sama bedę na trzeźwo siedziała...
 
ja dzisiaj również arbuzowo- winogronowa jestem:-D uuuuwielbiam arbuzy, mogłabym calego na raz wszamać:-)

wyprasowałam kolejną partię ciuszków, teraz czekam, aż M wróci z pracy, zje zupę i zawiezie mnie do koleżanki.. kurcze, miałam się dzisiaj uczyć, ale kompletnie nie mogę się zabrać za notatki:no:
 
Hej slonka!!!

Mam nadzieje, ze mnie jeszcze pamietacie. Ostatnio mialam ciagle zawirowanie glowy, praca, dom i Kornelka chora. Wczoraj skonczyla antybiotyk i juz jest ok. Mam nadzieje ze sie wychoruje i dzidziulka nie bedzie zarazala. TFU TFU

Pokoik mam juz gotowy dla dzidziusia wkleje foteczki na odpowiednim wąteczki i swojego wielgachnego brzucha rowniez :)
Tez chcialam sie zabrac za ciuszki pranie prasowanie ale jakos mam lenia. Za to jedziemy do Bydgoszczy na zakupki i planuje obkupic maluszka.

Dla magdalenek sto lat!!

Wieczorkiem poczytam co u was bo teraz zmykam ubierac Kornelke i na zakupki.
Buziunia kochane moje
 
skończyłam prasować- juuuuhuuuu:-) jeszcze jedna pralka z ciemnymi ciuszkami, ale to już pikuś:-)
teraz idę atakować komodęz tymi ciuszkami- zobaczymy

atabe no oczywiście, że możesz wpadać-mleka i kakao u mnie dostatek-urżniemy się i zrobimy bibę, żeby mi się sąsiedzi do spokoju zanadto nie przywyczaili:-D
kasik baw się dobrze:-)
 
Cześć Dziewczyny!

Witam się sobotno, patrzę, że weekend w pełni, bo ruch na forum mniejszy. Ale to dobrze, znak, że spędzamy czas z Mkami (pozdrawiam szczególnie te które muszą niestety poczkać na swoje szczęścia - Mysza i reszta).
Mysza, Tweenie - cieszę się, że wizyty udane. Tweenie, szkoda, że tyle się musiałaś nadenerwować, ale najważniejsze, że sprawa się wyjaśniła, a dzidzia rośnie!
Louise - nie zamarwiaj się, dasz radę z tym krążownikiem na sam koniec
Drogie Magdy - najlepsze życzonka, sto lat!!!

Dziewczyny, kurcze, na tydzień będą musiała się z Wami trochę pożegnać, bo M wczoraj załatwił sobie urlop na następny tydzień i zabiera mnie nad jeziorko w okolice Mrągowa. On będzie łowił rybki, ja będę na leżaczku siedziała, relaksowała się i czytała książki. Zapowiada się miło, ale coś podobno pogoda może płątać nam figle, ale może nie będzie tak źle.
Zatem powinnam być w następną niedzielę, no chyba, że jeszcze uda nam się pożyczyć od kolegi internet przenośny, to może jakiś dostęp do bb będę miała, to wtedy się odezwę - ale zobaczymy.
Zatem trzymajcie się dzielnie w dwupaczkach jeszcze przez ten i następne zresztą tygodnie też. Życzę Wam dużo zdrówka, a niech Laurka nam rośnie wraz ze szczęśliwą Mamą :)
 
reklama
Wreszcie mam chwilę dla siebie i leże, olaboga jak mi dobrze:-D

Witajcie dziewczęta, biorę się za czytanie.

tiffi to gratki super wyników i że szyja trzyma jak trzeba;-) Nie wiem co Ci doradzić z x-landerem, może używana spacerówkę kup a nową gondolkę tylko:sorry: To teraz tylko do smyka rabat wykorzystać:-p Ja już zdołowana wydatkami mówię dzis do M że kupimy używany wózek i kij a on o dziwo żeby nowy bo nie wiadomo co się kupi jesli wcześniej nie obejrzysz (a ciężko może być o taki jaki by się chciało w pobliżu) i gwarancja w sumie na prawie cały okres użytkownia , nie wiem, zacznę teraz szukać i jak się trafi coś blisko to kupię a jak nie to zamówie warriora z gondolą jumpera i tyle.

Vanilka no to jakby Ci się szykowało do porodu już wszystko pomału:-p muszę poczytać o tym tensu bo ja miałam i będę miała krzyżowe przy tyłozgięciu macicy.

atabe
na końcówce to już bólu nie czujesz nawet z tego wszystkiego, ja myslałam że własnie jak małe wychodzi to strasznie boli ale wtedy to tylko sama ulga że mozna działać a podwozie z tego rozciągnięcia nie boli wcale a wcale, przynajmniej ja tak to odczuwałam ale wiem że nie tylko ja, to tak na pocieche:-) bardziej już się boje jesli miałaby pierwsza faza trwać kilkanaście godzin:eek: dlatego poczytam o tym tenso:confused:

brejka
wanna i prysznic są super, nie korzystałam ale własnie z opini dziewczyn i z tego co połozna mówiła ale zaznaczyła że to położna decyduje kiedy wskoczyć, żeby nie za wcześnie i nie za późno aby wpłyneło na nas jak najlepiej:tak: tym razem skorzystam:tak:

maruśka może wyjdziesz na końcóweczkę żeby ostatnich plisów dokonać bo przeciez jak już będzie ten 37-38 tydzień i będziesz się dobrze czuła to czemu nie myślę, przecież jakby co to przyjedziesz spakowana do porodu i tyle:sorry: tak sobie móżdżkiem laika to wykoncypowałam:-D

louise
jak fajnie że masz necika ale racja, nie siedź za długo nim Cie nie zaobrączkuje ginek:sorry: a to jak on Ci liczy? bo mój zawsze operuje skończonymi tygodniami, jak mam np. 32 i 2 dni to mówi 32-gi:confused: a ja z moim rozmawiałam i przy mojej szyjce pozwolił ćwiczyć oddechy więc ja nie wiem już :eek: to znaczy były ćwiczenia żeby oddech kierować jakby na wypychanie z brzucha ale położna ostrzegła żeby ćwiczyć delikatnie i nie cisnąć obsolutnie tylko żebyśmy wiedziały jak to potem robić:eek: teraz zresztą nieważne, wazne żebyś odpoczywała i nic się z brzuniem nie działo, trzyman kciukaski:-)

Spadam na chwilkę bo muszę coś z moimi fachowcami skonsultować:-)
 
Do góry