vanilka tak tak arbuz w ciąży to niezłe doznanie. Można zobaczyć zjawisko niekończącego się sikania
mysza ja już też nie mam siły do allegro mimo, że jeszcze nie zaczęłam zakupów. Co do upchania rzeczy bo inaczej nazwać tego nie moge to muszę opracować jakiś plan działania, przenoszenie moich rzeczy z komody (tylko gdzie) i ulokowanie rzeczy małej
ewelad ja zjadłam kawałek arbuza kiedyś i było ok, tylko widzisz najgorszy w tym wszystkim jest umiar, bo jak tu zjeść 5 truskawek, no jak??
niunia uuu to się namęczysz z tym bieganiem siku, ja dziś wstawałam 4 razy a mała nisko głową jeździ mi po pęcherzu
tweenie ale wyjazd do mamy może być fajny jak mama coś dobrego ugotuje hmmmmm
maruśka no to pozostaje ci tylko się śmiać a i w żartach możesz powiedzieć do niej, że ma jakieś uzdrowicielskie dłonie bo jak jest na dyżurze to od razu ciśnienie niskie
madzik ja tu jestem specjalistką od nietycia i skoro w moim przypadku jest ok to w twoim na pewno. Jeśli tylko dzidzia ma swoje parametry to ty się nie masz czym martwić, a to lekarz mi też mówił, że to taki czas kiedy dzieciaczki intensywnie rosną zabierają sobie to czego potrzebują i w rezultacie mamuśki chudną, labo przestały tyć i tak to wygląda
My po obiedzie zrobiłam kaszę i karkówkę w sosie i mizerię (zjadłam i cukier w normie), poza tym u nas leje, a z M siedzimy w domu. Zamierzam trochę polować na aukcje na allegro, ale jakoś nie mam szczęścia, no ale trzeba założyć sobie jakąś granice w licytacjach bo potem okazuje się tak jak ostatnio widziałam, że ktoś zapłacił tyle samo za używaną rzecz co za identyczną w sklepie nową - może to nitka hazardu. W każdym razie próbować muszę. Wybraliśmy z M płytki na podłogę do przedsionka i do kuchni też na podłogę więc mini sukces. Rok temu o tej porze byliśmy na super wakacjach było pięknie i ciepło, a jutro mamy rocznicę ślubu i jakoś tak mi przykro, że siedzimy w domu jak te dwa stare rumple. Teraz mamy sporo na głowie i wydatków moc, ale tak mi trochę smutno, że zero jakichś wakacji, nawet sobie pomyślałam, ze miło byłoby na taki weekend wyskoczyć, oderwać się od tego wszystkiego, no ale się nie udało