kasiamaj
mama 2007/2010
witajcie
u mnie nawału ciąg dalszy....
obrobiłam już dwie pralki i obiad gotuję
na dworze upał że szok-paść można.
mężulo pojechał załatwiac dokumenty a my siedzimy sobie-młoda śpi a słody bajki ogląda.
a ja sie roztapiam.
Rusia-bo pytałaś ...ja nie mam zastrzyków-nie słyszałam o czymś takim tutaj.i o tych skarpetkach.
ja sama sobie zakupiłam pas poporodowy.
Tweenie-dzięki-wczoraj zjadam i nic nie było.to chyba można -dziś też mam zamiar zjeść ale dużo więcej (tylko pestki wypluwam)
u mnie nawału ciąg dalszy....
obrobiłam już dwie pralki i obiad gotuję
na dworze upał że szok-paść można.
mężulo pojechał załatwiac dokumenty a my siedzimy sobie-młoda śpi a słody bajki ogląda.
a ja sie roztapiam.
Rusia-bo pytałaś ...ja nie mam zastrzyków-nie słyszałam o czymś takim tutaj.i o tych skarpetkach.
ja sama sobie zakupiłam pas poporodowy.
Tweenie-dzięki-wczoraj zjadam i nic nie było.to chyba można -dziś też mam zamiar zjeść ale dużo więcej (tylko pestki wypluwam)
. Tym bardziej że z przerwami sporymi czytałam
. Alicja grzeczna dziewczynka je i śpi nawet czasami po 4 h. Ostatnio już troszkę zmienia tryb dnia i zamiast spać po karmieniu to sobie leży rozgląda się i wierzga nóżkami i rączkami

teraz mam burze za oknem:-):-)i lekkie ochlodzenie, wiec sa szanse ze przezyje;-)
mieszcze sie bez problemu tak samo dopasowana jak na koniec kwietnia
