reklama

Lipiec 2010

reklama
Dziewczyny, nie napisałam, że tańsze to ZAWSZE badziew. Zdarzają się i fajne. Ale niestety nie mam dobrych doświadczeń. Nie wiem, czy kojarzycie taką kulę z małpką do raczkowania z FP? Radek dostał ją na święta w ubiegłym roku, fajnie się nią bawił. Po miesiącu chyba od dalszej rodziny dostał praktycznie identyczną, ale podróbkę FP. Jakość wykonania nieporównywalna... O mało mu to palca nie ucięło :( A wyło tak, że się bał biedny :)
 
sasanka ja tez mam imprezę w ten weekend, tzn. jadę na szkolenie od czw do ndz i zawsze w jeden dzień jest huczny bal:-) ubieram kiecke, którą kupiłam na wesele, bo mnie nikt nie widział:tak:

po małą przyjeżdżają dziadkowie już w środę, mam nadzieję, że sobie poradzą. Na poprzednim szkoleniu (chyba w marcu) tez ją zostawiłam u dziadków, ale wtedy przyjechałam z dzieckiem juz w poniedziałek, żeby się wszyscy do siebie przyzwyczaili. A teraz od razu na głęboką wodę:-D


U dentysty to my jeszcze nie byłyśmy, ale mamy babcie i wujka dent, to coś tam czasem zajrzą w paszczę, ale w gabinecie jeszcze nie była. mamy robić fluorkowanie, preparat kupiony tylko coś się umówić od miesiąca nie możemy. Muszę pogonić szwagra, zanim Gosi stałe wyrosną:laugh2:


Ja już sama nie wiem co na tego mikołaja i gwiazdkę. Miały być lego, ale kupiłam mały zestaw i na razie w zupełności wystarcza. Nie wiem też, czy jest sens klocki drewniane kupować, czy to jeszcze za wcześnie.

laptop - fajny prezent, tylko moja mała w ogóle przestała się interesować grającymi zabawkami, więc to nie dla nas.
Może po porostu kupię kolejną lalę szmacianą i będzie najlepszy prezent:tak:
 
Ja sama staram sie kupowac zabawki dobrej jakosci skoro juz je kupuje wiec moze nie mam wielkiego porownania.Poza tym u nas jest bardzo malo plastikowych i grajacych ale wierze ze te tansze tez potrafia spelniac swoja funkcje.Wezmy choc laptopa,znajoma ma ze swinka,dla mnie niczym sie nie rozni od drozszych.plastik to plastik,jak pierdyknie to kazdy peknie:)W domu mamy lego duplo,w polsce miala jakies tanie,bawila sie bez roznicy.

nef-No wlasnie akutualnie sama widze ze kilka klockow im wystarcza.Kupilam pudlo gdzie jest kilkadziesiat ale mala bierze kilka i tylko z nich sklada.te kilka w zupelnosci spelniaja jej aktualne potrzeby.to samo byloby pewnie z drewnianymi,pouklada kilka na siebie i tyle ale co jest fajne to takie drewniane klocki ktore maja otworek i ktore mozna nakladac na cos.My mamy m.in. drewniany pociag i to mala bardzo bawi,nakladanie na te szpikulce.Juz powoli jarzy jak ten pociag budowac.podaje przyklad http://www.perbambini.nl/houten-speelgoed-klein/janod-houten-trein-39-delig.html
j
a poki co kupilam ten koszyk piknikowy fp,laptop i chce odkurzacz ale i tak najbardziej ciesze sie z tego ze kupimy drewniana kuchenke (szczegolnie dzis kolezanka mnie nakrecila mowiac ze jest naprawde ladna a poza tym mamy rzeczy tej firmy i wiem ze to solidne drewno i wykonanie).do tego dokupie drewniane warzywa i takie tam
 
Ja drewniane klocki polecam, Basia uwielbia sie nimi bawic:) Ma na razie pudło 50 szt ale na imieniny dostanie kolejną 100:) Lego duplo mamy zoo puki co i jest fun:) a im więcej klocków tym szybciej zacznie budować, ja siadam z nia i budujemy, wiec sie uczy pomału:)
Co do zabawek i jakości to czasem tania potrafi byc dobra a czasem rzeczywiscie tandetna nie ma reguły, z tanimi grajacymi często zdarza się że wyją na maksa:(
 
my mamy klocuszki drewniane, Pola tez lubi sobie ustawiac obok siebie, jedno na drugim, po 3, 4 i jest bardoz z siebie zadowolona

Nef, a Wy juz myjecie zeby jakąs pastą? bo my na razie ciągle wodą
 
I my mamy drewniane klocki- Zuzia najczęściej je po prostu rozwala i nimi rzuca, ale często też coś układa, buduje:-) o takie KLOCKI DREWNIANE EICHHORN 50 el. SORTER (1923375520) - Aukcje internetowe Allegro

Marta, my już od dawna myjemy pastą dla dzieci. najpierw nenedent bez fluoru, a teraz aqoafresch 0-6 z fluorem.

a tak soją drogą- wszystkie zabawki dla dziewczynek kupujemy takie stereotypowe- lale, kuchenki, odkurzacze...a może dla odmiany miecz świetlny, albo jakiegoś robota?:-D

właśnie dziś mówiłam M, że fajnie, że synka nie mamy.

a przed chwilą się z M ścięłam..położyłam Zu spać, a ta śpiewa, krzyczy, spać nie chce. Poszłam ją usypiać, a ta się wyrywa, krzyczy, więc i ja na nią nakrzyczałam, a M mi mówi "nie krzycz"...No to mu wygarnęłam,że łatwo być "dobrym tatusiem", jak wraca po pracy na parę godzin:wściekła/y:a ja cały dzień z nią sama!

w sumie ma racje, bo krzykiem nic nie załatwię, ale..wkurzył mnie. a teraz siedzi sfochowany...
 
marta-ja myje pasta do zebow odkad pojawil sie pierwszy zab:)

joaszka-no czasem puszczaja nerwy,niestety.
co do stereotypow to ja ciesze sie ze chlopczyka nie urodzilam bo ja nic nie mam z tymi robotami,pokemonami i takimi tam.Naprawde ciezko mi szla zabawa z chlopakami kiedy bylam opiekunka (nie mowie o takich bobasach) .No a moja znajoma kupila synkowi na drugie urodziny kuchenke wlasnie i ostatnio ogladajac tu jakis program widzialam takiego piosenkarza co to tez synka ma i te sama kuchenke w domu:)
 
reklama
marta pasta z fluorem elmex 1-6, wcześniej nenedent bez fluoru, ale mnie szwagier skrzyczał:tak:

joaszka my mamy 3 samochody, w tym jeden odziedziczony po mamusi:tak:... jak raz pizgnęła takim samochodem przez pół pokoju, to schowałam na dno szafy
ale poza tym incydentem, nie było zainteresowania, stereotypy stereotypami, ale moja mała dama kocha lalki:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry