reklama

Lipiec 2010

Kropa-nie mam teraz czasu na czytanie jeszcze innego forum!ale co ty chcesz mi udowodnic??dlaczego ty za wszelka cene chcesz mi udowodnic ze to TY masz racje??Przeciez ja tu bylam w ciazy i tu rodzilam wiec nie musze czytac jak to tu wyglada.No i moje znajome tez tu byly i rodzily.Naprawde nie rozumiem po co ty mi to wywlekasz.???po co takie debaty.Mnie tu jest dobrze.Jak jest w anglii nie wiem bo tam nie mieszkam.Siostra mieszkala i wiem ze jest inaczej

W ten twoj pakiet ci wierze.Czemu nie.Juz ci mowilam ze kuzynka tak ma ale jej doplaca pracodawca i sama mowilas ze w mniejszych miastach nie za bardzo sue przydaje...
 
reklama
czyli to co pisałam że w przychodni taniej niż samemu w aptece kupić to jednak prawda
tylko gdzie ja to usłyszałam, sama już nie wiem
Ja też gdzieś to słyszałam i nawet sprawdzałam kiedyś i rzeczywiście w aptece było drożej :( Pewnie dlatego, że przychodnie biorą większe ilości - to raz, no i szczepią wtedy daną szczepionką - to dwa. Lepiej sprzedać przychodni taniej niż nie sprzedać w ogóle :)
 
kropa nigdy nie śledziłam jak jest w wielkiej brytanii chociaż coś mi sie na forum obiło o uszy że mają inne podejście do ciąży niż u nas.

A mnie bardziej interesuje taka zwykła służba zdrowia, jak się zajmują chorobami przewlekłymi, rakiem zabiegami operacyjnymi, czy zapaleniem płuc.

Podobnie jak to opisuje eijf jest w Danii, mamy tam znajomych i to sa wiadomości od nich. Ale tam tez jest zupełnie inny styl zycia, niż u nas.
 
Kropa-jak bede w domu to na pewno zajrze do tego twojego linku,zeby sie ubawic:) Niezle zrodlo wybralas bo kafeteria to jedno z moim zdaniem najbardziej bzdurnych forow!Za kazdym razem jak sie na nie nadziewalam to z podziwu wyjac nie moglam.Teraz,tak naprawde na szybko kliknelam i juz pierwsza rewelacje "z pierwszej reki " zauwazylam a mianowicie to ze "w Anglii rodzi sie w szpitalu a w Holandii niestety w domu".Niezle sie rozbawilam! tak to jest jak przyjezdzaja malo obyte w swiecie panny bez znajomosci jezyka i cos im sie o uszy obije...
do lektury wroce na pewno!
 
Hej ją pisze z telefonu więc zaraz przepraszam za literówki
Widzę że z jednej dyskusji w druga,ją nawet nie mam ochoty się włączać bo to nic nie wniesie każda dyskusja to widzę udowadnie swoich racji! U mnie wczoraj koszmarny dzień pisałam rano ale chyba nikt poza eijf w tych kłótniach nie zauważył-moja kuzynka urodziła wczoraj przez cesarke w 26 tygodniu i niestety po kilku godzinach mała zmarła,dokładnie miesiąc po tym jak zmarł tata kuzynki (pisałam o tym prze świętami) to są dopiero tragedie.:( ją dziś u mojej babci bo ona po tym wszystkim biedną ledwo się trzyma;( ech ciężko mi i źle tyle nieszczęścia w jednej rodzinie;(
 
eijf a no fakt, kafeteria to jedno wielkie bagno:-D



a wracając do przyjemniejszych tematów, moja mała glizda bardzo się pocieszna zrobiła.

Strasznie mnie smieszy, jak potrafi łazić pól dnia z torebką (taka dziecięcą) zawieszoną na ramieniu, albo pierwsze co robi rano, to zakłada swoje korale i bransoletkę, albo dopomina się zapinania we włosach spinki. A jak bylyśmy na balu maluszka, to z tą spinką przychodziła nie do mnnie, tylko do pani która prowadziła zabawę.:-D A z jaką smieszną miną kursuje po domu z wózkiem, podbija go, jeździ na tylnych kołach i wydaje się być bardzo z siebie zadowolona, kroczy tak jakoś dumnie, wyprostowana jak struna,ramiona trzyma wysoko:tak: Albo chowa się za firanką lub w betach na moim łóżku i aż piszczy z radości jak ją namierzę. To też sie takie dziewczyńskie wydaje

Nie wiem skąd się biora takie zachowania u dzieci, ale mnie to strasznie bawi i śmieszy. Czy wasze dziewczynki też tak mają, czy to moja taka "mała dama" rosnie?
 
moja kuzynka urodziła wczoraj przez cesarke w 26 tygodniu i niestety po kilku godzinach mała zmarła,dokładnie miesiąc po tym jak zmarł tata kuzynki (pisałam o tym prze świętami) to są dopiero tragedie.:( ją dziś u mojej babci bo ona po tym wszystkim biedną ledwo się trzyma;( ech ciężko mi i źle tyle nieszczęścia w jednej rodzinie;(

bardzo smutna historia, duzo siły i wyrwałości potrzebujecie i wsparcia dla tej biednej mamy
pozostaje nam pomodlić się za maluszka:-(

i cieszyć sie, że nasze dzieciaczki sa zdrowe
 
nef, mój bierze moje kluczyki od auta i odpala swój motor :D Albo kładzie się na kanapie brzuchem do góry i krzyczy "bizi" - czyli buzi - żeby mu brzuch całować :D No i zabawa w chowanego też na topie, raz jak nam się schował u mamy za telewizorem to go nie mogliśmy autentycznie namierzyć... A najwięcej śmiechu mamy, jak rozkłada na podłodze swój podkład do przewijania, kładzie miśka, wyciera go chustką do pupy, smaruje kremem z pustego pudełka i próbuje założyć pieluchę :) Teraz siedzi, rozsypuje pieprz z pieprzniczki i krzyczy "mij mij mij" - znaczy że sprzątnąć trzeba :) Czekam, aż się od tego pieprzu skicha :D
 
reklama
Skrzat-to jedna z najgorszych rzeczy jaka sue czlowiekowi moze przytrafic!!ja nawet nie chce wyobrazac sobie co czuje matka.Poza tym nie wiem co sie dzieje ale ostatnie dwie wiadomosci o ciazach znajomych sa tragiczne.Jedno dziecko zmarlo i kolezanka musiala rodzic martwe a drugie,urodzone w 27 tyg od 5 mc walczy o zycie i nie bylo jeszcze w domu...

Nef-to widze ze strojnisua jak moja:)jak sobie zaklada torebke to jeszcze macha na pozegnanie.ze spinka tez przychodzi ale hdzie tam na jej wlosy spinka;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry