reklama

Lipiec 2010

Hello,
U nas dzień babci cały w drodze, najpierw moja babcia, potem rodzice Zet a potem moi i zlądowaliśmy w domu wieczorem, a wczoraj cały dzien porządki!
Genrlanie co do chorób i refundacji to mi się wydaje, że mimo iz wiem co Marta miała na mysli to jakoś tak nie ładnie napisane, bo nikt z nas niechciałby patrzec na cieprienie w takim stopniu raka najbliższych i nie myslaby wtedy czym to jest spowodowane:( Co do mleka to szkoda, że je wykreślili, ale znam wiele mam których dzieci nie są alergikami, nie mogły karmić piersią i musiały kupować cały czas zwykłe mleko nie na receptę i jakoś musiały dawać sobie radę! A znam i takie ktore specialnie dawały dzieciom to mleko bo tańsze. Bardziej doczepilabym sie do akci GOPRu za ktora nie zpalaca turysci mimo ze sobie biwak na Babiej Gorze urzadzili na wlasne zyczenie! Za takie akcje powinni placic jak nic, na Slowacji tak jest!
Dziewczyny co napisałyscie o tych przypadkach odstawieniu/odepchnięciu psa/kota po pojawieniu sie dziecka dla mnie jest p porstu niedojrzałe, fajnie mam zabawkę ale mi się znudziła:( Bo wynika z tego, że ktoś po prostu nie był gotowy na posiadanie zwierzaka. Elmoo ma psiaka w 100% świadomie! My jeszcze nie mamy psa, bo na razie jesteśmy za bardzo ruchliwi, ale pies jest u rodziców i go czasem pozyczamy, nigdy nie było tak że jak tam idę głaszczę ją mniej czy coś, Zet poświeca jej tak samo wiele uwagi, Basia ją ubustwia, tuli się do niej, piszczy na jeje widok! Sama rozkosz jak się na to patrzy. A jeśli chodzi o psy dla alergików to psy które nie mają sierści tylko włosy np. shitsu i fajne dla dzieci sa:)
U nas generlanie nadal jaja ze snem, juz nie chodzi mi o późną godzinę, ale ja nie moge nawet na pół cm odejśc od łóżeczka, bo Basia dostaje ataku histerii i spazmów! Wczoraj ją zostawiłam na chwilę bo po pół h siedzenia od 22:30 - 23 już nie miałam siły co jak co ale o tej godzinie już powinna być zmęczona a ona odstawiała takie cyrki, że szok:( Żal mi jej było strasznie, chodziłam do niej, ale wyła niemiłosiernie, nie wiem skąd jej się to wzięło, przeciez tak pięknie zasypiała sama, mogłam wyjśc z pokoju tylko po włożoniu do łożeczka i nie było pół łzy, bo późną godzinę jeszcze mogę zrozumieć, ale te naglę histerie i ataki :( ech sama nie wiem już co mam robić:(
 
reklama
Skrzat, ja mam nadzieję, ze to taki etap tylko - u nas od kiedy ja wróciłam do pracy w tygodniu kąpał i usypiał Radka tata, teraz jest masakra - MAMA musi rozebrać, MAMA włożyć do wanny (dalej kąpać może D.), MAMA dać mleko, MAMA położyć się obok... Nie mogę wyjść na chwilę nawet, jest strasznie :( Czytałam gdzieś, ze to etap potrzeby bliskości i że niektóre dzieci tak mają, więc cierpliwie czekam aż mu przejdzie. A histeria jest taka, że aż wymiotuje z płaczu :( Przedwczoraj D. go włożył mimo protestów do wanny to mało się nie utopił. Kładł do wody w spazmach, a mokrego nie mogliśmy wyjąć bo się wyślizgiwał... Koszmar. Za to przytulaśny się zrobił mega, jak wrócę z pracy to potrafi piętnaście minut wtulony siedzieć i powtarzać "mama, mama" takim słodkim głosikiem, szczęśliwy... Wieczorem obejmuje mnie za szyję i zasypia patrząc mi w oczka, wzdychając "mama"... Czyli coś za coś, bo do tej pory trzeba go było gonić, żeby przytulić ;)

Elmoo, kupiłam te pieluchomajtki z Rossmana, są ok (mi tylko przeszkadza brak Huggisowych rzepów z boku i mniejsza elastyczność w pasie ), ale zszokowała mnie cena - tyle samo co Huggiesy, a nawet drożej o złotówkę - dwie, no i Huggiesy są często w promocji, to już w ogóle się nie opłaca tych Baby Dream :(
 
Dziewczyny co napisałyscie o tych przypadkach odstawieniu/odepchnięciu psa/kota po pojawieniu sie dziecka dla mnie jest p porstu niedojrzałe, fajnie mam zabawkę ale mi się znudziła:( Bo wynika z tego, że ktoś po prostu nie był gotowy na posiadanie zwierzaka.

e tam, nie ma się co obruszać...
ja nie mam psa, bo nie było warunków, ani chęci... a to, że mniej się bawie z psem mojej mamy - to tylko konsekwencja powodów dla których nie chciałam mieć własnego psa.
eijf - ma koty i nadal o nie dba, a tylko nie są to już najbardziej wypielęgnowane koty w okolicy. Chyba to normalne, że nie poświęca, aż tyle uwagi kotom- kosztem dziecka.
Ja nie poświęcam już tyle uwagi mojemu mężowi, a nikt nie uważa tego za niedojrzałe.
a moja kuzynka? długo nie mogła mieć dziecka, więc ten pies stał się jak dziecko. Teraz jest upragnione dziecko, a pies pcha nos do łóżeczka niemowlaka, ujada, smierdzi, wszędzie pełno kudłów (bo to wielki kudłaty pies)... ja jestem w stanie zrozumieć, że ten pies ją zaczął drażnić i na jej miejscu poszukałabym dla niego dobrego domu:cool2: ale ona go trzyma, póki co... no ale ja drazni:sorry2:

U nas generlanie nadal jaja ze snem, juz nie chodzi mi o późną godzinę, ale ja nie moge nawet na pół cm odejśc od łóżeczka, bo Basia dostaje ataku histerii i spazmów!

u nas też pogorszenie ze spaniem... ja podejrzewam ząbki, ale sama już nie wiem, bo za długo to trwa
 
co do mleka dla alergikow, to sprawa jest niestety taka, ze to mleko jest jedynym preparatem, jakie wiele dzieci moze pic. a inne dzieci, ktore nie sa karmione piersia, moga pic mleko za 20 zl ale tez mleko za 10 zl, to kwestia wyboru. TU wyboru nie ma.

Ja osobiscie nie znam zadnej matki, ktora nie moglaby karmic piersią, i dlatego dawala mm. Wzystakie mi znane matki robily to z wygody, bo chicaly się wyspac i karmil maz, albo nie chcialy w ogole karmic piersia, bo chcialy miec alternatywę.


Nef, co do tego, ze maz idze w odstawkę, to dla mnie tez calkiem normalne. Jednak dla wielu facetow niestety nie:(Idla mojego tez nie do konca).

Ech, ten moj maz to w ogole ostatnio mmnie tak wkurza, ze raczej Pola bedzie jedynaczka. Dzisiaj urzadzil rano scene, ze on biedny musial wstac o 7, bo ja do pracy wychodzilam, a Pola ryczala, ze chce spac, ale z nami w lozku. A przeciez on moglby sobie pospac... Takich malych sytuacji jest mnostwo, ale mnie to wszystko juz zaczyna wkurzac
 
Kropa no ale ja z nią nadal w domu, wiec mnie ma cały czas, ale mam nadzieje że to chwilowe!
A propo tych huggiesow to mówisz o jakis pieluchomajtkach?

Skrzat, tak, my jedziemy na Huggiesach Little Walkersach - dla mnie nie ma porównania do zwykłych pieluch :) Są super chłonne i w ogóle fajnie przylegają, nie ściągają się przy chodzeniu, ogólnie dla mnie nr 1 - tylko nie zraź się pieluchomajtkami Pampersa, bo są duuużo gorsze jak dla mnie :) A no i duzy plus to jak sadzam na nocnik to ściągam normalnie jak majteczki i wkładam potem znów jeśli jest sucho :)

co do mleka dla alergikow, to sprawa jest niestety taka, ze to mleko jest jedynym preparatem, jakie wiele dzieci moze pic. a inne dzieci, ktore nie sa karmione piersia, moga pic mleko za 20 zl ale tez mleko za 10 zl, to kwestia wyboru. TU wyboru nie ma.

Ja osobiscie nie znam zadnej matki, ktora nie moglaby karmic piersią, i dlatego dawala mm. Wzystakie mi znane matki robily to z wygody, bo chicaly się wyspac i karmil maz, albo nie chcialy w ogole karmic piersia, bo chcialy miec alternatywę.

marta, no to ja jestem pierwszą matką, która nie mogła karmić - bo zwyczajnie nie miała pokarmu... Produkowałam jakoś 1/3 tego, co Radek potrzebował, nie będę opisywac po raz kolejny mojej walki o karmienie, ale słabo rozwinięte kanały mlekowe miałam potwierdzone w USG, więc nic nie dało się zrobić. Znam też osobiście kilka innych matek z podobną sytuacją do mojej, oraz kilka dziewczyn, które przyjmowały leki z powodu przewlekłych chorób (albo jak moja koleżanka teraz tydzień po porodzie złapała półpaśca) i karmić piersią nei mogły. Z wyborem rodzaju mleka nie masz też racji - my jedziemy na Bebilonie Comfort, bo jak Radek był mały to każde inne mleko powodowało wzdęcia. Teraz próbowałam mu zmienić na Bebiko i du-pa, od razu mega zaparcia. Koleżanka ze swoim małym miała podobnie, więc nie do końca jest tak, jak mówisz... No i nawet jeśli puszka za 10 zł, to nie za 3 zł... Gdybym miała mniekj pieniędzy, to zwyczajnie wmawiałabym pediatrze, ze Radek musi być na Pepti, bo dużo tańsze... Tak robiło kilka znanych mi mam, których nie stać było na mleko po 30 zł za puszkę :(
 
Ostatnia edycja:
Skrzat-nikt nie mowi o zaniedbaniu.Jest dokladnie tak jak napisala Nef,po prostu nie szczotkuje sie ich codziennie:)Nadal nie chodza glodne,nadal maja zapewniona opieke lekarska i uwage ale jest po prostu inaczej.Jak myslalam ze bede musiala je oddac bo mi sie wydawalo ze mala moze miec alergie to byl placz (moj).Jak sie gdzies schowaja ze nie moge ich znalezc to szukam az nie znajde.To tyle,nikomu sie nie znudzily,po prostu czasu mniej.Co tu duzo mowic,ja sobie juz tyle czasu nie poswiecam co kiefys i tez wydaje mi sie to naturalne.No i nieraz slyszalam ze gdy pojawia sie drugie dziecko to tez wyglada to inaczej niz przy pierwszym.
ja pieluchy majtki mam pampersa.Nie mam porownania ale dla mnie sa dobre.Chlonne,latwo zalozyc,sciagnac.
nie mam pojecia co z Basia:(Pewnie faza.Oby.Sama (jeszcze?) nie przechodzilam.U nas od poczatku zajmujemy sie nia obije.Nigdy nie bylo tak ze tylko ja klade ja do lozka lub ja z niego wyciagam;ze tylko ja ja karmie (oczywiscie po karmieniu piersia) itd itd.Czasem jak ja niesie moj a ona chce do mnie to tez jej mowie ze teraz niesie ja tata.
No ale moze byc tak ze te histerie to dlatego ze zaczyna bujac im wyobraznia?ze czegos sie boja?
 
marta, masz rację, Pepti (zużyliśmy na samym początku jedną puszkę) ok. 12 zł - mimo wszystko prawie 3x taniej, niż Comfort :( A za 3 zł to chyba jest Milupa Cystilac dla dzieci z mukowiscydozą, pomyliłam.
 
reklama
Moja kumpela Pepti za 8 zł kupuje:) Ja tez na początku nie mialam pokarmu i nieźle się natrudziłam by karmić Basię a za Bebilon zwykły nikt mi nie oddawal pieniędzy mimo że 40 zł puszka kosztuje;)
Co do psów/kotów to Eijf/Nef nie miałam Was na mysli, chyba najbardziej moje mysli zbliżyły się do sytuacji kolezanki Nef ale i wiele innych z życia, że ludzie są niedojrzali i jak im się cos znudzi to wydają, wyrzucają jak rzecz a to żywe zwierze, puki było potrzebne fajnie, ale teraz mam dziecko, jade na wakację, mam nową kanapę a ty śmierdziś, wyjesz, drapiesz więc spadaj! Tacy ludzie nigdy nie powinni mieć zwierząt po prostu:)
Ja tam mojego męzusia nie zaniedbałam z powodu dziecka;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry