haha,
Eijf, to faktycznie się namęczylas! Trzeba bylo kupic sanki z opraciem
Ja dostalam sanki od razu z oparciem, takie zamowilam od rodzicow.Bylysmy doslownie parę razy, moze 3, bo sniegu nie ma.
Pola trochę siedziala, a potem sama ją namawialam, zeby pchala, bo stwierdzilam, ze jej cieplej bedzie w ten sposob.
Co do sprawy Magdy, to faktycznie cos od poczatku nie pasowalo. I moim zdaniem nadal nie pasuje, bo jak komus spada dziecko, to dzwoni po pogotowie, robi raban na calą okolicę. W koncu się dowiemy, jak będzie dalej.
Nef, przypomnij, dokąd teraz jedziecie?
Ja się w sumie cieszę, że nigdzie w ferie zimowe nie jedziemy, bo ta mrozna zima jednak zniecheca od zwiedzania. Planowalismy Paryz, potem jakos się to rozmylo, i w sumie nie zaluję. Do maja jakos wytrzymam, a za tydzien zaczynają się ferie i ma 2 tygodnie wolnego, juhuuu! prawdę powiedziawszy, juz ledwo dyszę, wiec przyda mi sie trochę odpoczynku.
U nas nie jest strasznie zimno, dzis w dzien kolo 10 stopni, na minusie, oczywiscie. WIęc Pola wychodzi na pol godzinki, cieplutklo ubrana. Nawet specjalnie wracac do domu nie hcce, wiec chyba zimno jej nie jest.
Poza tym gada coraz wiecej. POwtarza prawie wszystko, mniej lub barziej udane imitacje. Ostatnio niania uczy ją nazw zwierzątek, jest więc dziecioł i gibon. Babcia prawie z krzesla spadla, jak jej Pola rozpoznala dzieciola i sowę wsrod wielu ptakow.