reklama

Lipiec 2010

reklama
Kropa-no wczoraj jej go znajoma zalozyla i usmialam sie do lez jak zobaczylam ze ciagnie te dzieci na sankach,po trawie gdzie leza dwa platki sniegu na krzyz:)naprawde wiecej trawy bylo widac.Poza tym dziecko w kombinezonie nie wygladalo:) kolezanka porownala dziewczyny do "sigmy i pi" jesli ktos kojarzy:)) Nie,zdecydowanie nie jestem fanka kombinezonow.Dziewczynom tez sie podobno nie podobaly:)
 
hej,
Marta my bilety kupowalismy w pierwszym tygodniu stycznia;) Siedzieliśmy w drugim rzędzie;) A byliśmy w Polskim na "Trupie" dość nowoczesna sztuka, całkiem fajna o reality tv, zupełnie inna od tych klasycznych. Teraz chciałabym iść na Turystów do Nowego:) Chyba już trochę minęły te czasy że trzeba bilety na pół roku wcześniej tym bardziej że w teatrach repertuar jest z wyprzedzeniem na miesiąc max dwa do przodu. Co innego ze sztuką gościnną, no jakąś z Warszawy, o takie bilety ciężko! Apropos wybieracie się na Coldplaya na Narodowy?
Ja nie wyobrażam sobie nie wychodzić my często Basie gdzieś zostawiamy i właśnie wychodzimy do kina, do znajomych, często też z nią, ale musimy mieć swoje zycie i spędzać czas czasem w dwójkę bo wiem, że to dla naszego dobra, mimo że mi żal ze ją zastawiam! Ale ona ma frajdę u moich rodziców, tam jest piesek wiec krzywda jej sie nie dzieje:D
 
Kropa-ja jestem za i cieplo i ladnie:)

Skrzat-ja tam za nadopiekuncza mame sie nie uwazam ale nie lubie za czesto robic czegos bez niej...biore na imprezy,restauracje,wyjazdy itd.Wiadomo do kina nie wezme ale ogolnie jak jej z nami nie ma to za nia tesknie ha ha.I wiem,wiem nalezy spedzac czas tylko z mezem ale jak mnie pyta czy wole weekend pojechac gdzies z nia czy bez to mowie ze z nia:)za to wieczory jak spi sa nasze
 
a nam się zbliża wielkimi krokami wyjazd... jedziemy dla Gosi po herbatę:-D
z jednej strony sie ciesze, z drugiej troche przeraża mnie róznica temp, tak ok. 45-50 C:szok:

rozłąka z dzieckiem póki co mnie nie przeraża, ale wszystko jeszcze przede mną:cool2:


kurcze, wkurzają mnie te mrozy, bo mam parę spraw do załatwienia, a nie mam z kim dziecka zostawić,a pzreciez nie moge ja teraz ze sobą targać na ta zimnice:crazy:
 
nef-ja tez juz bikini szukalam bo w ndz moj powiedzial ze mozemy leciec na te karaiby ale nagle w jego pracy wydarzylo sie cos co moze mi pokrzyzowac te plany:(( strasznie sie napalilam a teraz nawet nie poruszam tematu.Zobacze czy otrzymam wolne choc to najmniejszy problem...ehhh
 
hmm... ja kupowałam nowe bikini na urlop wrześniowy i chyba szlag je trafił w praniu, jakies takie dziwne smugi powychodziły, spróbuję to jeszcze raz wyprać i namoczyć w arielu. mam drugie, ale mi się nie podoba. te sprzed ciazy za małe, a z okresu karmienia za duże:wściekła/y: U nas na razie dupa ze strojami w sklepach, a ja już za 1,5 tyg. frr...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry