no tak... temat rocznicowy... u nas to nie to że nie pamięta, ale jakos specjalnie uwagi nie przykład.
Lubi zrobić kolacyjkę ale to i bez rocznicy, a o urodzinach to pamięta i kupuje coś zawsze ale po paru poronionych pomysłach

jak czegoś potrzebuje to po prostu mówię i że może byc na urodziny

.
ja tez często się awanturuje i focha też strzelam, ale niecierpliwa jestem i jak za długo to trwa to sama przerywam i opieprzam że ja focha mam
a on nic

pokrecone

ale my to już ze 13 lat razem (z przerwami

), więc znamy się jak łyse konie
Eif ta Twoja lily to sama słodycz i filmiki na fb boskie

zaqzdroszcze towarzystwa dla małej w postaci kuzynki po raz kolejny - nieocenione to jest
generalni ew rozwoju dziecka.
Joaszka ja tam się na wątekk nowy pisze. chociaz może żeby to nie umknęło to niech tu bedzie przy okazji, bo ja to bez bicia
się przyznam ze na inne to raczej nie zaglądam, brak mi na to czasu ale widze że piszecie.
Także moja pannica myslę że nie gorsza od Twojej w tej kwestii i smiało bedzie dorównywac

. mamy już kredkę na ścianie,, masę książeczek porwanych (tych akurat bardzo mi żal ;( ), woda psa wylewana masę razy i ostatnio testowanie czy kredka wejdzie do ucha? a może do nosa? no jak do oka się zbliżała to az mnie ciarki przeszły, dlatego
ostatnio stosujemy karnego jeża i muszę powiedzieć że nawet działa na ile może działać u takiego malucha. a wogóle to dziwne bo jak dałam jej wczoraj gazetkę promocyjna z kauflandu - taka na pół dywanu, tak do podarcia właśnie lub pobawienia
to ona delikatnie strony przekładała i wez tu cos zrozum :0.
Kropa co do smecty to u nas by to przesżło w mleku bo mała pije od 250 do 220 więc jakbym w 200 rozrobiła to na bank by przesżło

no ale
na szczęście wczoraj już akcji kupkowej nie był więc rano da niania a potem zobaczymy co się dzieje. podpada mi szpinak ale nie wiem czemu bo często je, może
za krótko na masełku go robiłam sama nie wiem ale takie niestrawione części w kupce były.
Joaszka praca się nie łam. Jakoś to będzie a jak juz jestes w tzw. obiegu to i lepsza się nadazy. Ja to wogóle słyszałam że swietlica to jedna z gorszej roboty w szkole tj. biblioteka wbrew pozorom.
Mam kuzynkę właśnie w bibliotece i jej tam często całe klasy co to im okienko wypapada podsyłaja i ma masakrę bo toto nie przysżło tam bynajmmniej by książki czytac.
Marta dzięki za info, może skorzystam bo Zoska anty syropkowa jest totalnie i trzeba ja oszukiwac mieszać itp.
Ma ktoś te karty do nauki i gry czu czu z empiku? Bo mi się podobaja ale na stanie nie maja i nie wiem czy zamawiać? Z jakiego jmateriału one są - czy grube czy takie cienkie kartki po prostu - to strategiczne u nas pytanie

hehe