A u nas niby plus 4, ale tak mokro i wietrznie, ze czulo się jak minus 7. Juz zupelnie nei wiem, w co tą Polę ubierac, bo odnoszę wrazenie, ze temp na termometrze to zupelnie cos innego od teog, co jest naprawdę.
Poszlysmy dzis do sąsiadow, trzyletnich blizniakow, tarzaly się, wraz z Polą, w topniejącym sniegu. DObrze, ze kombinezon nieprzemakalny jest.
Dzis znowu dzrzemka nietypowa, bo raptem niecala godzinka, drugi raz na dwor nie wyszlysmy.POtem uczylam Polę nowych wyrazow, naprawdę szybko i latwo jej to idzie. Jest więc slowo" PIES, czolo, szyja". POkazuje tez na policzki i brodę, ale jeszcze mowic nie probuje. Mowi tez "spadlo", bo wczesniej bylo tylko "bam".
Eijf, zaraz sprawdzę HM. Ciekawe, czy w sklepach juz są?
Na zalegle imieniny POli zamowilam u babci farbki do malowania rączkami. Mąż przerazony, jaki bedzie efekt artystyczny na scianach w domu
