reklama

Lipiec 2010

Oj to dobrze, że nie jestem sama z tymi bólami... Myślałam żeby kupić plastry rozgrzewające. Może to coś da. Zapytam jutro ginka, może coś poradzi :-) przydałoby się, bo podejrzewam, że będzie coraz gorzej
 
reklama
No wlasnie Ashika nie melduje sie dlugo :baffled:

atabe no mam nadzieje,ze bedzie dobrze bo powiklania moga byc od tego ...moze sie odkleic :baffled:albo moge krwawic :baffled:albo nie donosic :-(
ehhhh :-(
termin na 23 czerwca wyszedl.


oczekiwanie to powiec ginowi Twojemu zeby wystawil Ci zaswiadczenie o cc przed zmiana lekarza ..bedziesz spokojniejsza .

Maruska taaa bede mnie nosic ;-)
 
Ostatnia edycja:
Vanilka uważam, ze powinnaś się oszczędzać i przede wszystkim NIE DENERWOWAĆ, nie musi się wydarzyć nic złego! lepiej że wiesz przynajmniej będziesz bardziej ostrożna...ale ci zazdroszcze, ze już wiesz:-p
o to może razem urodzimy ;-) bo ja ostatnio miałam na 27.06. zobaczymy co teraz wyjdzie...
 
Supcio a brałaś coś na te bóle, np. nospe? mnie dziś twardnieje brzunio i już nospe wcięłam. Dokuczają nam coś te brzuszki, byle to od rośnięcia było
keeejt ja też od 6 tyg. mam bóle krzyża a czasem jak długo siedzę to jakby mi ktoś igłę w pośladek wbił, brrr
 
Ashika nie daje znać całą dobę- to do niej niepodobne :baffled:

Jedyneczka, mam termin z OM ale też z UDG prawie się pokrywa

Vanilka, to jesteśmy dwie- bądźmy więc dwie dobrej myśli... Mi też ma się niby podnieść łożysko i szczerze wierzę że tak się stanie :tak:

emih napewno dasz radę. Moja bratowa tak mówiła jak była w ciąży jak to da się tak kochać dwójkę dzieci, jak ona kocha tak bardzo córkę a jak mały się urodził to jakoś samo się działo. Małym się zajmowała dużo, ale z młodą robiła sobie babskie dni np. wypad do kina itp. i jakoś to się działo
Tiffi, ale mi nie chodzi o to czy będę potrafiła kochać dwójkę dzieci, bo na pewno będę, a babskie wypady i owszem mogę robić ale nie codziennie w trakcie wieczornych rytuałów sennych. Chyba jeszcze nie masz dzieci, więc dopiero wkrótce się przekonasz sama - jak się dziecko przyzwyczai do pewnego rytmu, bardzo źle je wybić bo to tylko wróży problemy (jeśli zmiany są radykalne). A ja nie mam na codzień M w domu jak większość mam i tylko pisałam że trochę martwię się na zapas "nałożeniem" usypiania dwójki dzieci i aby żadne nie było pokrzywdzone z powodu rodzeństwa :nerd: I próbuję sobie w głowie poukładać jak to zgram logistycznie, bo BARDZO BYM NIE CHCIAŁA jednak, aby mój kontakt z córką musiały zastąpić jedynie "babskie wypady" skoro codziennie jesteśmy swoim światem...
 
Ostatnia edycja:
Co usg to blizej czerwca terminy nam wychodza :-D
Ciekawe jak teraz Tobie wyjdzie :happy2:
Wiem ,ze mam nie denerwowac sie ale sama wiesz jak to ciezko....
Ty zapewne teraz na usg sie tez dowiesz bo nawet na tym normalnym usg bylo widac jajka :tak:Kiedys masz wizyte ?

emih to Ty tez masz przodujace ???
 
wizyte mam dopiero 27 stycznia:baffled: straaaasznie mi się dłuży od ostatniej 21 grudnia co byłam. No ja już nie moge się doczekać kiedy poznam płeć!!!ciekawe czy się sprawdzą przypuszczenia;-)
Rozumiem że się martwisz- to normalne też bym się bała, ale naprawde nastawiaj się pozytywnie i wierz, ze wszysko będzie dobrze!!! myśle, że wiara czyni cuda:tak:
 
reklama
Emih ja doskonale rozumiem twoje obawy, choć mój M. jest w domu codziennie to i tak myślę o tym, że Nikuś może pomyśleć, że "nowe" dziecko jest dla mnie ważniejsze, bo więcej z nim będę spędzać czasu, Tomek nie wyręczy mnie w np. w karmieniu, a początki będą pewnie ciężkie dla całej naszej 4-ki, póki właśnie nie wpadniemy w odpowiedni rytm. Poza tym ja jestem na wychowawczym i synek jest ze mną od 3 lat non stop i ma mnie na wyłączność, a dzidziuś to zmieni, ale wierzę, że uda nam się wszystko dograć :tak:. No i jeszcze chcę go posłać do przedszkola, bo będzie miał już przeszło 3,5 roku, ale to związku z dzieckiem nie ma, tylko boję się, że on może to tak odebrać :unsure:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry