reklama

Lipiec 2010

dzamena mammi przykro mi bardzo że wasze pociechy tak się męczą w czasie choroby i na co dzień, a Wy razem z nimi, bo wiadomo jak to jest jak dziecko choruje...
perla2212 ja to mam aniołka w domu jeżeli chodzi o spanie, ja do niego 3-4 razy wstawałam na początku tylko, jak miał pól roku to wstawałam 2 razy o odkąd skończył rok już nie wstaje,a karmiłam piersią 13 miesięcy od początku spał w swoim łóżeczku w swoim pokoju, przez pierwsze miesiące spałam u niego w pokoju obok na łóżku...ale moje dziecko to wyjątek...bo żadne dziecko u znajomych tak nie spało. Moja mam ostatnio powiedziała że taki śpioszek to mi się chyba już drugi raz nie trafi:no: a fajnie by było jakby się jednak trafił:tak:
emih jajka dzisiaj królują:tak:
o rany, :szok: to tylko pozazdroscic naprawde...
ja zrobilam blad bo maly spal z nami w lozku i dopiero przed Swietami stoczylismy batalie zeby nauczyc go spania w swoim lozeczku i zeby oduczyc go cycania w nocy! przez pare nocy bylo naprawde ciezko... :sorry2:
ja bede odstawiac od cyca w lutym, czyli mlody tez bedzie mial 13 miesiecy... :tak:
 
reklama
Cześć cześć,
JA odpukać zaczynam spać, budzę się co prawda po kilka (a dziś chyba z kilkanaście razy) ale to lepsze niż wielka czarna dziura w środku nocy :tak: Dziś wydawało mi się ze ktoś chodzi po pokoju w nocy. Ostatnio gdy tak "czułam" zsmarła babcia mojego eksa, a potem mój ojciec :baffled:

Wyobraźcie sobie, ze wpadłam na to, dlaczego bolała mnie głowa. Może to zbieg okoliczności, ale byłoby dziwne. Odkąd brałam kwas foliowy+ tą samą dawkę w zestawie multowitaminowym się zaczęło... Jednak dawka 0,8 okazała się dla mnie nieprzyswajalna; 4dni takiej kuracji i 4 nieuśmierzonego bólu nawet w środku nocy. Dziś nie wzięłam i pierwszy raz tylko mnie tli... :confused:

Dzamena- współczuję tej całej sytuacji z M, ale dokłądnie CIę rozumiem. DOKŁĄDNIE. Mój M co prawda odpowiedzialny chyba od urodzenia, ale czasem szlag mnie trafia, jak nasze zarobki musimy dzielic nie tylko na jego dzieci z poprzedniego związku ale jego byłą, bo ta **** w życiu nie pracowała, pracować nie ma zamiaru i "czy stoi, czy leży to gruba forsa jej się należy", a on nie chce "walczyć" :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Mruczka, ja śpię jeszcze na brzuchu :tak: choć troszkę tak bardziej na bok się kiwam :-p

Ania- pestka, to ty dziś mi narobiłaś smaku na jaja na twardo z majonezem i szczypiorkiem... Zaraz będę musiała zrobić sobie II śniadanie, bo z samego rana tylko jogurt wcinam i tak koło 10-11 głodna się robię :tak:
ku....a nóz mi sie w kieszeni otwiera jak słysze cos takiego ze on nie chce walczyc,i teraz płac za to ty ze on sobie wczesniej pobzykał a alimenty na jedyne pół zycia.Mam bardzo podobną sytuacje tyle ze jak tania imitacja kobiety czyli była mojego M raz sie do mnie nieładnie odezwała (a jest połowa mnie czyli jakies 42 kg i 1,50 w kapelusza jaka brzydka a feee)to jej powiedziałam grzecznie ze nastepnym razem w razie takich epitetów w moim kierunku łeb jej up........e i nas..m w szyje wiec juz zamkneła dziub i teraz to mi dzien dobry mówi.
 
ku....a nóz mi sie w kieszeni otwiera jak słysze cos takiego ze on nie chce walczyc,i teraz płac za to ty ze on sobie wczesniej pobzykał a alimenty na jedyne pół zycia.Mam bardzo podobną sytuacje tyle ze jak tania imitacja kobiety czyli była mojego M raz sie do mnie nieładnie odezwała (a jest połowa mnie czyli jakies 42 kg i 1,50 w kapelusza jaka brzydka a feee)to jej powiedziałam grzecznie ze nastepnym razem w razie takich epitetów w moim kierunku łeb jej up........e i nas..m w szyje wiec juz zamkneła dziub i teraz to mi dzien dobry mówi.
:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:
odwazna jestes! lubie takie twarde dziewczyny z charakterem ;-)
 
z reszta kiedys jak sie spytała o kase to tez jej powiedziałam zeby zamknela pysk bo spłacam ich zasrane długi ,wiec teraz juz nic sie nie odzywa.M tez dzis wstał ,a ja wredna małpa specjalnie zrobiłam sobie twarozek ze szczypiorkiem do tego swieze bułeczki to jego zarcie ulubione ,ale zeby mi go było szkoda to wyszedł z domu bez sniadania .nie chce to niech nie je
 
z reszta kiedys jak sie spytała o kase to tez jej powiedziałam zeby zamknela pysk bo spłacam ich zasrane długi ,wiec teraz juz nic sie nie odzywa.M tez dzis wstał ,a ja wredna małpa specjalnie zrobiłam sobie twarozek ze szczypiorkiem do tego swieze bułeczki to jego zarcie ulubione ,ale zeby mi go było szkoda to wyszedł z domu bez sniadania .nie chce to niech nie je
dzamena nie karz go juz dluzej...:-):tak: zobacz jaki nieszczesliwy. on na pewno rozumie, ze zle robil i uwiazal sie do bankow i komornikow na dlugo. ale widac z tego co piszesz chec poprawy i zmiane totalna, wiec chlopak sie stara. przeszlosci nie cofnie-moze jej najwyzej zalowac przez dlugi dlugi czas i na pewno bedzie to robil . a ty mu mozesz uprzejmie co jakis czas o tym przypominac, zeby mu nie przyszlo do glowy byc kiedykolwiek rownie nieodpowiedzialnym ;-):-)
 
dzamena mój synek też jest astmatykiem.:-(Dwa razy dziennie ma robione nebulizacje z Pulmicortu,a w razie kaszlu przy przeziebieniu dodatkowo Berodual i Flixotide przez tubę.Najgorsze jest to,że dla niego prawie każde przeziebienie kończy się zapaleniem oskrzeli.Powiem Ci,że ostatnio trochę się poprawiło,tzn.od momentu kiedy byliśmy z nim w instytucie gruzlicy i chorób płuc w Rabce,tam został dokładnie przebadany.Poza tym staramy się co jakiś czas zmieniać powietrze choć na kilka dni.Stąd też pomysł na wynajęcie domku poza miastem.Czasem jedziemy choć na 1 dzień do Rabki.Tam jest darmowa tężnia,wokół której się spaceruje i wdycha jod.Wiem,że w innych miejscowościach też są takie tężnie.Z tej desperacji zastanawiałam sie nawet na odwiedzaniem z małym groty solnej.Podobno niektórym to pomaga.
perla jajka,szczypiorek,trochę twarożku i majonezu.Zemdliło mnie od samego zapachu jajek.
Teraz już naprawdę zmykam
mammi to mozemy sobie reke podac bo mamy nawet ten sam zestaw leków do nebulizacji ,u mnie to brzeziebienie konczy sie prawie zawsze oskrzelami i czesto tez zapalenie płuc wiec w szpitalu juz nas znają powinnam miec tam znizki na opłaty za pobyt z dzieckiem.najgorsze jest to ze on jest uczulony na mnóstwo leków a w tym antybiotyki nieraz testujemy ze 3 bo okazuje sie ze wczesniej mógł brac a teraz sie uczulił.takze powiem tak ze jak jest chory i jest w domu to juz i tak dla mnie sukces ze nie jestesmy w szpitalu,pomimo nieprzespanych przeze mnie nocy bo wtedy słucham jak charczy i czy sie nie dusi
 
ku....a nóz mi sie w kieszeni otwiera jak słysze cos takiego ze on nie chce walczyc,i teraz płac za to ty ze on sobie wczesniej pobzykał a alimenty na jedyne pół zycia.Mam bardzo podobną sytuacje tyle ze jak tania imitacja kobiety czyli była mojego M raz sie do mnie nieładnie odezwała (a jest połowa mnie czyli jakies 42 kg i 1,50 w kapelusza jaka brzydka a feee)to jej powiedziałam grzecznie ze nastepnym razem w razie takich epitetów w moim kierunku łeb jej up........e i nas..m w szyje wiec juz zamkneła dziub i teraz to mi dzien dobry mówi.
Zajżałam w drodze,ale muszę to skomentować.

Broń Boże nie chcę się kłócić.Powiem Ci tylko tyle,że ja patrzę na to od drugiej strony.Mam dziecko z poprzedniego pseudo związku i nie widzę powodu dla którego facet miałby nie łożyć na dziecko.Skoro jak to określiłaś chciało mu się bzykać to niech do umie ponieść tego konsekwencje.Dlaczego tylko kobieta ma być tą odpowiedzialna???Ten ku.... co z nim mam dziecko nigdy złamanego centa mi nie dał,sądziłam się z nim i z funduszu dostałam aż 250 zł:shocked2:
Wtedy nawet te 250 zł mnie ratowało,bo sytuacje miałam krytyczną.Teraz odkąd mam Krzyśka zrezygnowałam całkowicie z tych ochłapów,ale kiedyś były nam z Izabecią bardzo potrzebne.Rozumiem,że byłej żony nie ma facet obowiązku utrzymywać ,czy spłacać jej długi bo i dlaczego???,ale do dzieci,jeżeli kobieta nie wyszła ponownie za mąż powinien dokładać.Nie obraż sie na mnie dzamenka,ale musiałam to napisać.Mam nadzieję,żę się nie pogniewasz i zrozumiesz też mój punkt widzenia.;-)
 
dzamena nie karz go juz dluzej...:-):tak: zobacz jaki nieszczesliwy. on na pewno rozumie, ze zle robil i uwiazal sie do bankow i komornikow na dlugo. ale widac z tego co piszesz chec poprawy i zmiane totalna, wiec chlopak sie stara. przeszlosci nie cofnie-moze jej najwyzej zalowac przez dlugi dlugi czas i na pewno bedzie to robil . a ty mu mozesz uprzejmie co jakis czas o tym przypominac, zeby mu nie przyszlo do glowy byc kiedykolwiek rownie nieodpowiedzialnym ;-):-)
nie ma takiej opcji!!!!!!!!!!!!!!!!! skoro ja musze sie z nim meczyc i z jego długami to niech teraz on sie pomeczy bez obiadków itd,ja tam nie musze z nim gadac.w sumie to jest moja wina bo go kuzwa nauczyłam zyc bezstresowo on miał tylko zarabiac a to ja musiałam o wszystkim pamietac kiedy trzeba placic to czy tamto raty,rachunki itd zawsze ugotowane, posprzatane pod nos podstawiane wiec on sie nie musiał martwic czy jest na zycie bo to ja musiałam zrobic tak zeby było wszystko pozaplacane i było na zycie bez oszczedzania na jedzeniu a teraz to sie zmieni zobaczymy jak sobie da rade ze wszystkim.
 
Zajżałam w drodze,ale muszę to skomentować.

Broń Boże nie chcę się kłócić.Powiem Ci tylko tyle,że ja patrzę na to od drugiej strony.Mam dziecko z poprzedniego pseudo związku i nie widzę powodu dla którego facet miałby nie łożyć na dziecko.Skoro jak to określiłaś chciało mu się bzykać to niech do umie ponieść tego konsekwencje.Dlaczego tylko kobieta ma być tą odpowiedzialna???Ten ku.... co z nim mam dziecko nigdy złamanego centa mi nie dał,sądziłam się z nim i z funduszu dostałam aż 250 zł:shocked2:
Wtedy nawet te 250 zł mnie ratowało,bo sytuacje miałam krytyczną.Teraz odkąd mam Krzyśka zrezygnowałam całkowicie z tych ochłapów,ale kiedyś były nam z Izabecią bardzo potrzebne.Rozumiem,że byłej żony nie ma facet obowiązku utrzymywać ,czy spłacać jej długi bo i dlaczego???,ale do dzieci,jeżeli kobieta nie wyszła ponownie za mąż powinien dokładać.Nie obraż sie na mnie dzamenka,ale musiałam to napisać.Mam nadzieję,żę się nie pogniewasz i zrozumiesz też mój punkt widzenia.;-)
oczywiscie ze sie nie obraziłam i rozumiem jesli chodzi o alimenty bo ja tez byłam sama z dzieckiem i tez mam alimenty i nieraz było tak ze musiałam jesc suchy chleb ale moje dziecko zawsze miało co jesc bo miał kupione 10 deko szynki.ja wiem ze jesli chodzi o dzieci to ok niech płaci ale ja pisze tez o długach z róznych banków i alimentówz które sobie brali z urzedu i normalnie wtedy razem zyli, czyli miał wtedy w dupie bo siedzieli razem ona miała ta kase z urzedu raz robiła a raz nie a teraz my to płacimy i to nie sa małe sumy bo tu chodzi o tysiace no to jak mam sie nie wkur.....c
 
reklama
nie ma takiej opcji!!!!!!!!!!!!!!!!! skoro ja musze sie z nim meczyc i z jego długami to niech teraz on sie pomeczy bez obiadków itd,ja tam nie musze z nim gadac.w sumie to jest moja wina bo go kuzwa nauczyłam zyc bezstresowo on miał tylko zarabiac a to ja musiałam o wszystkim pamietac kiedy trzeba placic to czy tamto raty,rachunki itd zawsze ugotowane, posprzatane pod nos podstawiane wiec on sie nie musiał martwic czy jest na zycie bo to ja musiałam zrobic tak zeby było wszystko pozaplacane i było na zycie bez oszczedzania na jedzeniu a teraz to sie zmieni zobaczymy jak sobie da rade ze wszystkim.
no jak uwazasz :-) moze u was to faktycznie lepsze rozwiazanie. ja mam z rachunkami spokoj. moj ukochany choc tego nienawidzi, musi sie tym zajmowac: placeniem rachunkow, pamietaniem o nich i robieniem tak zeby nam na wszystko starczalao :tak::-) chetnie by to scedowal na mnie ale wie ze z moim roztrzepaniem szybko skonczylo by sie komornikiem, upomnieniami i tona kosmetykow :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry