Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
ale nie wiedzielismy nic o tym. mam nadzieje ze sie jeszcze wymieni-w weekend jedziemy to zalatwic i zwrot moze sie uda ze bedzie spory :-)

oby się unormowało ciśnienie i wypuścili do domku szybko. 



skarpetek i niezdrapek bym nie prasowała.

nie ma innego szpitala gdzie można by iść? to są dwa tygodnie czasu a to bardzo dużo w zyciu małego człowieczka, czy oni sa normalni 

może spróbuj?
dzis odwołałam sama fachowców bo ściany ciągle mokre i nie da się malować więc panele tez w d....e
i wory ubranek na strychu, wszystko brudne, meble na magazynie w sklepie a gdzie reszta? nic nie kupuje bo nie mam gdzie schować i tylko prosze córcie żeby siedziała do końca w brzuszku. A M no co poradzisz mówi a ja mam ochote oowiedzieć a g............no bo jakby mnie słuchał to by juz było po remoncie, zreszta nie on siedzi codziennie w tym pyle i hałasie z fachowcami z napierdzielającym krzyżem i zdrętwiałym brzuchem a teraz to juz wogóle lalunke miał na wyjeździe cały tydzień w hoteliku czystym i z browarem. Niech mi cos stęknie jak wróci to nie doczeka narodzin dziecka 


to witaj wsród smoków ziejących siarką




niech pobadaja wszystki dokładnie i wiem , ciężko, ale staraj się nie nerwować, trzymam kciuki ;-)
o tym środku gdzieś mi się słyszało, muszę poczytać bo może to dużo wygodniejsze dla nas i maluszka.
daj sobie spokój dziś z prasowaniem i wychodzeniem, dychnij a jutro się tym zajmiesz. A stawy napierdziejaja mnie strasznie biodrowe, masakra normalnie ale jak jestem na chodzie to nie, dopiero jak leże i wstaje
a zwroty sa z tego co wiem.
Emi przywiozłam do szkoły na 8mą, fachowców odwołałam bo sciany mokre więc leżę wreszcie spokojnie ale co z tego jak za 2 godz. do poradni po ten wpis o szczepieniu a potem po Emi a jeszcze potem to muszę ogarnąc chałupe bo my w czwórke a przestrzeń zyciowa przy remoncie drastycznie skurczona 

Leżenie ograniczają do minimum. Ważne żeby nogi czy siedząc czy stojąc zawsze szeroko, dobrze się na M albo kims innym uwiesić i bujać delikatniutko biodrami - jakis taniec miednicowy czy cóś to się nazywa
pod prysznic najlepiej przy większym rozwarciu też bo pomaga rozluźnić się i lepiej własnie te mocniejsze bóle znosić. I najważniejszy oddech, poćwiczyłysmy oddechy a ona pyta czy maluchy się wiercą a my w szoku bo faktycznie, dotleniły się i zaczęły dokazywać
Wogóle to połozna widać z powołania, ona była z blixniat i urodziła się posladkowo na izbie porodowej i do tej pory podziwia tamtą położną
i mówiła że dla dziecka to tez ogromnu stres i ciężkie przezycie dlatego my musimy byc twarde co znaczy dobrze oddychać i słuchać położnych bo kazdy poród inny. A 1 faza trwa do 16 godz. przepisowo a druga do 2 godz. wg. nich ale zalezy oczywiście od sytuacji. Ona pierwsze rodziła 14 godzin a drugie 3 ale mówi że ten drugi był 10 razy gorszy
to mnie pocieszyła 

aha i jak bóle krzyzowe to od poczatku krzyże M ma masować - chyba że nam to przeszkadza
kurcze jak ona to opisywała to wszystko takie cudne proste choc ciężkie ale tak zaraziła optymizmem
no i jak opowiedziała że zaraz tego maluszka w pieluche i pod koszule do piersi to myslałam że się popłacze bo sobie z Emi przypomniałam bo tak własnie było
a wieczorem to tak mnie pewnie przez to sutki swędziały że masakra a potem pociekło że hej :-) Dobra, ide usg opisac, powiem wam tylko że mi musiał gin pomagać wstać, ale żenła 
i namawia mnie na swój szpital w Tychach,(albo ten Sosnowiec co wybrałam ) bardzo chwali porodówke połozne i neonantologie czy jak tam się zwie noworodkowy
i tez odradza poród w prywatnych bo sporo dzieciaczków np. z Łubinowej w Katowicach trafia potem na intensywną bo nie ma sprzętu w prywatnej a każda minuta się w tym wypadku liczy
Na jedno fajnie bo dobrze miec lekarza prowadzącego w szpitalu ale sie zastanawiam czy on nie chce sie zaoferować do porodu poprostu bo czytałam gdzieś że sobie życzy 1000zł
z drugiej strony powiedział jak mnie namawiał że najwazniejsza jest dobra połozna bo oni niewiele tak naprade robią, więc teraz mam dylemat
Sosnowiec mam blizej a Tychy z 30 minut jazdy choć M mówi że nie problem ale ja nie wiem czy on wie że mi będzie 3 razy dziennie papu przywoził 
a z tym szpitalem to nie wiem ale chyba lepiej ten blizej...
kurde trudna decyzja...louise a gdzie się te fakturki składa??
jedyneczka z chęcią bym to odłożyła na jutro, ale w ten weekend mam zjazd-czyli zajęcia od rana do wieczora, ja nie wiem, jak ja wysiedzę tyle godzin![]()
nie umiem w takim bezruchu i stagnacji i siedziec na dupie :-(
może prasowanie choć na za tydzień 
) to zejdzie, pojeżdzicie, tu jakiś sklepik, tu gadka z inna mamą spotkana i powtórka po powrocie z rozbieraniem przewijaniem i karmieniem i to na prędko bo małe będzie wygłodniałe
potem jakis obiad zrobić, chatke ogarnąć cosik przeprać i już się mały budzi (pod warunkiem że wogóle spał
) i znów masz zajęcie
mnie to dni normalnie przeciekały przez palce