reklama

Lipiec 2011

reklama
Dzień doberek brzuchateczki kochane i dzidziulki :*:*:*:*:*:*.No my wczoraj pospacerowaliśmy i już później nie wchodziłam na BB,musiałam odpocząć :tak: No ale dziś się zjawiam z rańca samego hihi .
marzenka fajnie,że juz jesteś słonko i cieszę się,że bóle zaparciowe przeszły :tak:
psocia kochana mam nadzieję,że jak wstaniesz to Cię brzusio bolał nie będzie,pewnie się rozciąga i będzie rósł :-D i boli dlatego nie martw się nic ;-)
danusia jak się nie mylę dostała siatki ubrań,super kochana i oby teraz córeńka była cobyś nie musiała sukieneczek odstawiać na boczek hihi
No i zapomniałam co jeszcze miałam pisać :-D
 
cześć Brzuchatki!

ja dziś w nocy się obudziłam i ze 2 godz przewracałam, a za to rano o 6 już byłam gotowa do wstania. Jadę teraz do przychodni z siuskami na posiew.... znowu będę z geriatrią o pierszeństwo w kolejce walczyć.... :(

buziaki
 
Dzieńdoberek!
Ja już nadrobiłam coście w nocy naprodukowały:tak:
marzenko
dużo siły życzę i dobrze ze z brzuszkiem się unormowało. Ja też miałam problemy z zaparciami na początku ciąży jak papieroski rzuciłam i też mi tylko czopki pomogły.
balkan wytrwałości życzę i spokoju ducha:-)
nil cieszę się że bułeczki smakowały;-)

A ja dopijam kawkę i lecę się ubierać bo jeszcze w szlafroku siedzę!
Miłego dnia!!!
 
oj śpiochy!!!!

ja tu już z przychodni wróciłam, zaraz się zabieram za pranie ręczne i lekkie odkurzanie..... dziś postanowiłam też iść do kina - tak się już od kilu tygodni zbieram - dziś to będzie Jak zostać królem - w kolejce czeka Czarny Łabędź Wszystko w porządku i zastanawiam się nad Czarnym Czwartkiem.... filmy dla dzieci na razie mogę omijać, romantyczne komedie jakoś do mnie nie trafiają.....

jeszcze mam tydzień i 1 dzień do połówkowego..... już się doczekać nie mogę, żeby dziecko zobaczyć i zobaczyć, czy wszystko jest w porządku.....
 
Ello Kobietki:-)
Ja wczoraj zaliczyłam Poznań w celach mięsnych ;-) Moja siostra kupiła świniaka i dała go masarzowi doprzerobienia. Tym samym za 900 zł dostała kilkadziesiąt kilo kiełbas, szynki, salcesonu, kaszanki itp i zorientowała się że mają za małą rodzinę i zamrażarkę żeby to samej ogranąć. Zaprosiła nas do podziału łupów;-) Dawno nie jadałam takich wyrobów, a przy okazji zobaczyłam najstarszą siostrę ;-) Jak wróciliśmy do domu, położyłam się na 25 minut i spałam do 4 ;-) Nie mogłam zasnąc przez dwie godziny, a póżniej jak się udało Nika szła do szkoły- ferie skończone. Także dziś odpoczywam po feriach :-) I spotykam się rano na babskim spotkaniu z mamą :-)bo skończyła właśnie dyżur w szpitalu.
Marzenko cieszę, ze sytuacja opanowana. Musisz jeśc chyba te wstrętne otręby
Corin gratuluję dzieciaków. Wyjazd na obóz świetna sprawa. POmaga dorosnąć mamie i dzieciom;-) Wiem bo sama przeżyłam
Balkan ja na czarny czwartek chcę iśc z Niką i mężem dzisiaj. Zależy mi, żeby dziecko widziało historię naszego kraju
Emka ja poszukam na allegro takiego naramiennika, jak do prowadzenia sokołów. Żebyś mogła bezpiecznie miłość z jaszczurem uprawiać
NIL teściowie trudna sprawa. ja też miałam poglądy , że rodzice są tylko jedni itp. Ale jak zmieniłam trochę swojego nastawienia to i z drugiej strony były zmiany
Dodi Wydrussia Marta buziaki w brzuszki
Pozdrawiam Was mono wszystkie Brzucholce moje kochane
 
Ostatnia edycja:
Mailuj, jak ja CI zazdroszczę tych kiełbas.... ostatnio zachorowałam na takie naturalne produkty, ale w Warszawie są przeraźliwie drogie (w sobotę za 2 niewielkie chlebki zapłaciłam 15 zł!!!!).... czekam do kwietnia i wyciągnę męża do Hajnówki do znajomych.....

a tak a'propos wyjazdów dzieci, to mi się przypomniało, że ja na swój pierszy obóz wyjechałam, jak miałam 6 lat.... mi było fantastycznie, rodzice się oczywiście nadenerwowali, a część moich podkoszulek troszkę podgniła, ponieważ postanowiłam je wyprać i o tym zapomniałam zostawiając mokre w misce..... :) także Corin, myślę, że pierwszy samodzielny wyjazd dzieci jest większym nerwem nad rozłąką dla rodziców, niż dla dzieci.... :)
 
Mailuj, jak ja CI zazdroszczę tych kiełbas.... ostatnio zachorowałam na takie naturalne produkty, ale w Warszawie są przeraźliwie drogie (w sobotę za 2 niewielkie chlebki zapłaciłam 15 zł!!!!).... czekam do kwietnia i wyciągnę męża do Hajnówki do znajomych.....

a tak a'propos wyjazdów dzieci, to mi się przypomniało, że ja na swój pierszy obóz wyjechałam, jak miałam 6 lat.... mi było fantastycznie, rodzice się oczywiście nadenerwowali, a część moich podkoszulek troszkę podgniła, ponieważ postanowiłam je wyprać i o tym zapomniałam zostawiając mokre w misce..... :) także Corin, myślę, że pierwszy samodzielny wyjazd dzieci jest większym nerwem nad rozłąką dla rodziców, niż dla dzieci.... :)

Na 100% bo moi juz odliczają czas do wyjazdu a czuję jak siwieję ;-)

Schowajcie mnie gdzieś. Jak ja nie chce dzis zajęć.... Przejrzalam notatki, do których nie zaglądałam od dwóch tygodni, mało co pamiętam, nawet mi się nie chce napisać 5 zdań, które miałam do napisania. Koszmar jakiś. A ten "potwór" tu będzie za 30 minut....

A co do wędlin, próbowałyście robić same? Ja często przerabiam mięcho na "wędliny". Nie myślę tu o kielbasach do grzania, czy wędzonych szynkach ale na przyklad o schabie na chlebek. Szybko się robi a w smaku nieporownywalne do kupnych. Od piątku marynuje wołowinę i dziś po zajęciach zamierzam ja upiec. Będzie znów do chlebka. :-)
 
reklama
Za późno, ona już jedzie... a z tą ospą to sobie poleciałaś :-)

Zrobiłam błąd, duży błąd. Spojrzałm do lustra na siebie. Z boku.
690.gif
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry