margerita126
Fanka BB :)
Jak miło wejść i same dobre wiadomosci achhh
ja mam wizyte w czwartek zobaczymy jak to będzie...
polubiłam chodzić do ginekologa haha .
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



spałam a jak wstalam to wymiotowalam i tak w kółko . Jeszcze troche wytrwaj powinno byc coraz lepiej i narobisz tyle uszek i pierogów na święta ze ho ho
.Wisienko przecież to było przenośni.... Chodziło mi o to że lekarka smiała się że u nas to kobiety biegają co 2 tygodnie i ciągle chcą usg..( nie chce nikogo urazić.. ale dla mnie to też trochę paranoja) Ale tak naprawdę to po co to?? Mamy zostać mami a zachowujemy się jak rozkapryszone dzieci bo ja chcę zobaczyć... Też się nie mogę doczekać ale jakoś z rozsądkiem do tego podchodzę chociaż od bardzo dawna chciałam mieć dzidzi i bardzo się cieszę że jestem w ciąży. Kilka z Was ciągle sobie powtarza że nie ma co panikować co będzie to będzie, a byle co: mniejsze mdłości lub ich brak, ból brzucha czy coś innego niż się spodziewały lub są przyzwyczajone (po wcześniejszych ciążach) do czegoś a tego nie maalbo objawy odbiegają od ojawów innych kobiet to panikujecie.. Po co dziewczyny? Po co same sobie stwarzacie stres?? Trzeba się cieszyć a nie szukać ciągłych górek na naszej drodze... Moje motto... Cieszyć się z tego co jest a nie martwić o coś czego nie ma.
Mam nadzieję że mnie nie potępicie za moje zdanie i że się nie obrazicie. Każda z Was i tak będzie podchodzić do ciąży po swojemu i zapewne inaczej. Ale stres nie jest nam potrzebny. Więc nie ma co sobie samemu go dodawać.
Trzymam za nas wszystkie kciuki Żebyśmy mogły w lipcu chwalić się zdrowymi i ślicznymi maluchami;-)
Tak szczerze to te wizyty usg Was uspokajają czy to trwa tylko na chwile do momentu, aż dowiecie się kiedy kolejna wizyta i znów zaczyna się wyścig obaw? Cały czas nerwy, stres, niepokój... Dzidzia też to odczuwa... Na pewno jej się to nie podoba.


Każda z nas chce jak najlepiej, dba o siebie, czyta wszystko w necie co choć przypomina słowa ciąża.....Założę się, że każda z dziewczyn przed kompem i bb siedzi z uśmiechem od ucha do ucha, ciesząc się, że jest ktoś, kto te rozterki rozumie
Mąż ma już dość, koleżanki nie mają pojęcia o co kaman, a tu....tu każda przeżywa to samo.






Niektóre z nas będą juz czuły ruchy, inne nie i znów będzie panika.....

