reklama

Lipiec 2011

madziu bo ja jak tak leze i spac nie moge to rycze z bezsilnosci, ze nie moge zasnąć.:-)
wisienko super, ze ci lepiej, ja sie czuje jakby mi ktos pała przez głowe walnął
 
reklama
noo a wy znowu naskrobałyście kilka stron..ech, i jak tu za wami nadążyć?
ode mnie właśnie wyszła koleżanka - stara znajoma, fajnie, że jeszcze są takie osoby, które mimo wszystko o Tobie pamiętają:-)

nogi napuchnięte mam jak balony, ale już się do tego przyzwyczajam..jutro też na badania się wybieram, bo przypomniało mi się, że mam w piątek wizytę:tak:a bez badań to teraz niebardzo..
 
Ja jutro jade do Wro i dwa dni zostaję u sister, a raczej zostajemy całą familią. Rano mam padania, po południu SR która kończy się około 22 a w czwartek znów gina a rano porobię jakies zakupy. Sister zapropnowała żebyśmy u nich przespali więc nie martwcie się, ze coś się stało
 
zjadłam obiad - karkówka i sałata.... i się zmęczyłam..... :) strasznie jest gorąco....! opiłam się właśnie coli z lodem i troszke mi lepiej....
 
zuzu kaska nasza i nam się należy dla malucha- składki płacimy. To czego tu wstyd;)
maqnio ja przysnełam rano a recepta taka- zjadłam, właczyłam film który baaaardzo chciałam obejrzeć ( na takich zawsze zasne hehe) i po 15 min odlot:)
J a upichciłam frytki ze swiezych ziemniaków ale załowałam potem bo zgrzałam sie okropnie. Maz mi w misce potem wodę chłodną podstawił i powiem Wam ze po poł h taplania stópkami moje ciało powróciło do normy i jakos teraz juz ogolnie lepiej
 
o tak sestinko, ja już moczę nóżki.. mnie teraz kręgosłup osobiście nie przeszkadza, chyba odkąd opadł mi brzuch..za to żebra, jak leżę na lewym lub prawym boku, to normalnie jakby mi się obijały..nie wiem skąd taki ból
 
Cześć dziewczyny!
Jesteście niesamowite - tyle stron naskrobać.. ;)
Ja dochodzę do siebie po dzisiejszych zakupach.. :P Bite 4 godziny w sklepie spędziliśmy!!! Pod koniec to już ledwo radę dawałam i nawet troszkę się denerwowałam żeby czym prędzej do domu wrócić i się położyć - bo w końcu kazała mi się gin oszczędzać (ze względu na tą szyjkę). Tyle z tego dobrego, że właściwie prawie wszystko kupione :) Część rzeczy na zamówienie, więc do dwóch tygodni będę miała w domku komplet. A wózeczek z fotelikiem to w lipcu odbierzemy dopiero.
Zadowolona jestem :)
Tylko owoców nie mam w domu (wczoraj wszystko zjadłam :P), rano pod blokiem mi się wydzierali "truskawkiiiii..." ale że ja z tych śpiących to się odwróciłam na drugi bok i dalej spałam :] A po tych zakupach to już do domu chciałam szybko, a teraz deszcz zaczął padać i w ogóle już mi się nie chce nigdzie ruszać.. ech.. a smaka mam!!
Do jutra muszę wytrzymać...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry