reklama

Lipiec 2011

Ania, Konwalianka, jemu trudno było powiedzieć, bo że tak powiem obrazowo, jak wsadził palec, to już tego śluzu nie było, więc mógł sie oprzeć tylko na moim opisie. Generalnie stwierdził, że nic się złego nie dzieje i spokojnie podchodzimy do sprawy.
A Dawidek tak teraz szaleje, że patrzę na brzuch i wierzyć mi się nie chce, że takie akrobacje może dziecko w łonie odstawiać, chyba pozycję zmienia.

Ania, a Ty już miałaś ten wymaz na paciorkowce, pobierał Ci gin tylko z pochwy czy też, jak dziewczynom, z odbytu? Mi dzisiaj przy okazji lekarz pobrał, ale tylko z pochwy i kazał zawieźć na Polną.
 
reklama
a ja właśnie się podłamałam i zestresowałam jednocześnie.. Paweł przyniósł moje wyniki i w moczu bakterie.. ale niemal 6 tyś!:szok:norma do 130, 7; nigdy tak nie miałam.. najwięcej miałam ponad 500 a teraz.. a nic nie czuje - zupełnie.. zaczęłam się bać o małego
 
Psocia dobrze,ze maluchowi jeszcze nie spieszno,ja też trzymałam kciukasy!! Też niedawno od gina wróciłam,zrobili mi ktg,jutro mam usg bo naściemniałam,ze słabo ruchy czuję.Jest to jakaś metoda:) Nie był to co prawda mój gin,inny ale równie miły,dał skierowania na badania krwi,wytłumaczył co i jak,zbadał brzuch,tetno itp. Gorzej z ciśnieniem znów wysokie 142/81 pierwsze,a 136/81 za drugim pomiarem,kazał się nie denerwować,duzo wypoczywać.Jak mu opowiedziałam jaką "cudowną" mam menagerkę i jaką pracę od razu przedłużył zwolnienie i powiedział,że teraz już do końca ciąży do pracy nie wrócę,za duże ryzyko i,ze on na 100%twierdzi,ze to ciśnienie to nagromadzony stres z pracy i nerwy.Poza tym mimo tego,ze ktg wyszło ok,ruchy prawidłowe,skurczów porodowych nie ma,powiedział mi:Bądż gotowa na godzinę "0" bo przy podwyższonym ciśnieniu nie znasz dnia ani godziny,nie to,ze mnie wystraszył,ale coś uświadomił,powiedział,ze myśli,ze jeszcze 3-4 tyg.Jutro mam usg,gdzie mają mi sprawdzić,wagę,ułożenie małego,wygląd szyjki(u nas nie badają w tym celu dopochwowo).Trochę się uspokoiłam,ale też kurczę i strach malutki,że nalezy być w gotowości.
 
Mimi, przepraszam, że Cię pominęłam! Dziękuję! Dobrze, że naściemniałaś, przynajmniej się konkretów dowiesz! Z tym ciśnieniem, to pewnie gin ma racje, że stres. A w którym Ty jesteś tygodniu?
 
mimi fajnie że się dostałaś i ze jutro usg;-)trzymam kciuki
co do ciśnienia nie ma żartów ... lakarz miał rację . uważaj na siebie i odpoczywaj
pracą nie ma co się przejmować.. ja do tej pory staram się uwolnić i powoli jakoś mi to wychodzi. nie odbieram codziennie poczty:-Dtylko raz na dwa dni , do codziennych telefonów też się przyzwyczaiłam.
konwalianko dzwoń nie czekaj .. i szybko napisz co powiedział

a ja mam taki ból krocza że nie mogę chodzić:sorry2::sorry2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Psota, nie mogłam spokojnie doczytać wszystkiego, bo nadrabiałam zaległości szukając info od Ciebie - ale za to, to co znalazłam mnie usatysfakcjonowało.... :) super, że wszystko jest w porządku!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry