reklama

Lipiec 2011

reklama
a jak Ty odczuwasz te swoje bóle corin? bo one też są bolesne?
mailuj, ja bardziej wpadam w panikę z powodu mojego nieprzygotowania, ale psychicznego.. wydawało mi się, że to takie naturalne, w końcu chodzimy w ciąży te 40 tygodni mamy czas na przygotowanie się psychiczne do narodzin dzieci, a tutaj wyszło, że ja nie wiem czy już gotowa jestem.. oczywiscie, jeszcze to może potrwać..może mały da mi ze 2 tygodnie na ogarnięcie wszystkiego materialnego..ale nie wiem jak z psychiką, a po tej nocy, to się zwyczajnie zestresowałam:)
 
Konwalianka ta psychoza przygotowania wszystkiego materialnego na ostatni guzik ma też wpływ na psychikę. A dzidek i tak będzie miał na to wyrąbane ;-) jemu jest potrzebna spokojna mama pełna mleka i jej ramiona. Nie ma mozliwości byś była gotowa psychicznie na dziecko. Poród będzie taki przełomem, gdzie wiele rzeczy Ci się poukłada. Może to równie dobrze byc kilka dni po porodzie. Bo często zdarza się, że dziecko się rodzi my czekamy na ten błysk macierzyństwa, na fanfary, a tu nic nie czujemy. A dziecko to nas nawet wkurza, że ciągle coś chce.Wtedy trzeba na spokojnie, nie obwiniając się o nic poczekać. Nie jesteśmy schematami,każda ma swoje emocje, psychikę dlatego nie ma co startować w konkursie na idealna matkę i się wykańczać tylko spokojnie przyjmować co w takiej sytuacji daje nam nasz organizm i psychika ...
 
mailuj, jak zwykle mądrze mówi :-) Ja jak dostałam syna (po dobie od porodu) popatrzyłam na niego i pomyślałam "co za szkaradztwo" ;-) Nie zawsze jest tak, że od razu jesteśmy przepełnione matczyną miłością, ale ta prędzej lub później nadchodzi i wierzcie lub nie, wszelkie niedoróbki w pokoikach / kącikach dzieciecych przestają mieć znaczenie. Wtedy juz jest niewazne jak stoi łóżeczko, czy ściana jest pomalowana i czy pieluchy sa po lewej czy prawe stronie ;-) Liczy się tylko ta mała istotka która nagle przeslania wam cały świat :-)
 
reklama
i umrzesz głupia jaka mawia moja babcia ;-) Przez najbliższe kilkadziesiąt lat będziesz miała full wątpliwości i niepewności. ale też dla równowagi dużo radości i dumy. Największa wada porodu jest to, że wraz z dzieckiem nie wypada instrukcja obsługi ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry