reklama

Lipiec 2011

reklama
hehe.. przyznam, że wróżenie to już nie moja działka :) a z doswiadczenia wiem, że jakoś te moje sny to na odwrót działają (mnie się śniło, że będę miała córeczkę zanim dowiedziałam się ze to chłopiec jednak), ale nie martw się dodi.. może tym razem będzie inaczej:) ale TY chcesz jeszcze 2 tygodni, więc nie ma tragedii..

a zastanawiam się czy nie podłożyć może podkładu na materac pod prześcieradło.. szkoda aby się zniszczył a przynajmniej "pachniał" rybami mój materac, gdy/jeśli mi wody odejdą :-D planujecie coś takiego? Kiedy? Pytam raczej te które na cc nie mają co liczyć :)

hm.. ja też miałam iść spać, a teraz mi się odechciało :cool:
 
Ostatnia edycja:
Dobranoc Marzenko i Dodi :-) Jakie to zadziwiające, ze nawet nasze hormony odpowiedzialne za prasowanie tak współgrają ;-) ja poczytala właśnie opisy czerwcowych porodów i jestem w rozterce. Serce mówi niech się juz urodzi ;-) A rozum niech siedzi maksymalie długo w środku. Trzeba będzie znależc jakis kompromis;-) Ja jeszcze chyba popiorę ubranka powyżej 3 miesięcy. Ale prasowanie już zaliczę w nowym domku :-)

Konwalianka niezłypomysł z tym podkładem
 
kto powiedział, że buła ze schabem musztarda i keczupem jest zła na pierwszy po północy posiłek;-) Dobrze, że nie mam majonezu w domu hi hi. Miłego dnia Dziewczyny. Ja czekam na pralkę - jeszcze 13 minut ;-)
 
Hop hop:-)
Czyżbym była pierwsza? Dzisiejsza noc - zero spania. Mamy gości. Dzieciaki szalały. Poszliśmy spać o 1, pobudkę miałam co godzina. Od 4 to już nawet nie próbuję udawać, że śpię.
Wczoraj tak intensywny dzień - nie mogłam za bardzo poleżeć. A dziś umowę z położną podpisuję.
A wiecie jaki ja miałam dziś sen? Że Konwalianka będzie pierwsza:tak: Może ja będę prorokiem?:-)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie mamuski ja juz tez na nogach , przyszykowałam sobie do obiadu ,mój mówi ze cos zemna nie tak bo sie szybko wysypiam i wstaje tak wczas co do mnie nie podobne bo ja spioch straszny jestem
 
witajcie porannie..
Hehe, Magia..ale wymyśliłaś:-D teraz to i ja jestem ciekawa, kto się pierwszy rozsypie..
swoją drogę przeżyłam tej nocy chwilę grozy i już częściowo wiem, co to znaczy - bóle (pewnie jeszcze nie te maksymalnie porodowe, ale jednak) przed 4 obudziły mnie bóle mniej więcej regularne co 18 minut, mocne jak nie wiem, z kręgosłupa, trwały do 6 rano..ale miałam stracha..a ja nic.. łóżeczko stoi w kącie nie złożone..torba nie spakowana..nic.. modliłam się, żeby to jeszcze nie to i faktycznie po 6 rano ustały. NIe budziłam Pawła, bo nie chciałam go stresować i teraz jeszcze śpi, a ja nie wiem czy mu powiedzieć czy nie, bo biedak w panikę wpadnie.. wiecie teraz już wiem, że to może nas złapać w każdej chwili.. i panika na całego..ja jednak chyba nie jestem jeszcze przygotowana psychicznie do tego.. już sama nie wiem

corin Ty też miewasz te bóle.. też z kręgosłupa?

zaraz głowę idę myć i do kościoła.. może nabiorę nieco odwagi bo stres niesamowity..

miłego dnia kochane w ten słoneczny dzień
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry