reklama

Lipiec 2011

reklama
Konwalianka- okropnie jest siedziec samemu, wiem o tym dobrze - ja tak siedzialam 2 miesiace. A mama i maz 1200 km dalej... Trzymaj sie, w koncu przyjdzie kochany i przytuli. Sciskam Cie serdecznie

Anulka, ja mam wrazenie ze przy pepku skora mi zaraz peknie:baffled:
 
Konwalianka to do ciebie maz wroci a mojego moze za 3 tyg dopiero usciskam :( smutno mi bez niego choc czasem sie zloscilam na niego... w momencie mu wybaczam i niech wraca do nas... choc napewno jemu ciezej bo on tam sam a my jeszcze w dwupaczku to Igorek mnie pociesza jak sie smuce to kopnie to smyrnie...

Aniaa zostawilam sobie troche chalwy na pozniej moge sie z toba podzielic;)
 
Anulka rzucilas juz? Bo nie widze:-p
Corin i co zrobilas? Bo moje lenistwo chyba jest silniejsze od chcicy na slodkie... Czyli nie pojde do sklepu bo mi sie nie chce ruszyc tylka, tylko bede siedziec w domu i myslec o czekoladzie chociaz... Zrobie sobie kakao moze troche pomoze.
 
Aniaa troche km ma do dotarcia moze doleci chyba ze jakis bocian pozarl:/

Corin albo na literkach wycietych z brustolu nakleic platki sztucznych kwiatkow dla dziewczynki cos pieknego:) wena tworcza mnie wziela:) nie bede tamtego watku zasmiecac hehe
 
reklama
Anulka, ja wiem, że wróci.. ale co innego wiedzieć, że nie ma go i nie będzie a co innego, jak sobie cos zaplanowałam, a tu zonk.. nici z planów i jeszcze samemu siedź! to o to tu chodzi..bo inaczej, ja nie mam nic przeciwko nich idzie kiedy i gdzie chce, pod warunkiem, że to nie kłóci się z moimi planami..

ja też miałam fazę na słodycze, teraz mi przeszło i tylko słone bym jadła
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry