Witam się z Wami wieczorową porą

Widzę, że piątkowe lenistwo Was nie dotyczy, nie sposób Was doczytać

Czytam i czytam i jednocześnie puszczam małemu muzyczkę

Mi się dzisiaj udało pierwszy raz do Was teraz zajrzeć. Najpierw mąż zablokował mi lapa a potem wybraliśmy się na zakupy: obkupili się wszyscy (mąż, szkrab i chrześniak). Wszyscy tylko nie ja, ech..
sestina - fajne te literki, zrobiłaś mi "smaka" na nie.. tylko boję się, że jak się już przyczepi do ściany to potem nie będzie się dało ich zdjąć bez oderwania farby.. A mąż się tak męczył z tym malowaniem.
zuzu2 - ja też się cała odkrywa w nocy, już od dawna, a mój mężuś opatulony na około aż śmiać mi się z niego chce

) A co Ty masz za łóżeczko, że taki dziwny wymiar materaca?? Ja też dzisiaj zamontowałam materac w łóżeczku, niech się uleży i wywietrzy!
Wisieńko - wszystkiego najlepszego: przede wszystkim zdrowego dzidziusia i szybkiego porodu

I wytrwaj w dwupaku do końca!
konwalianka - ja zamierzam prać w pralce w przyszłym tygodniu ochraniacze na szczebelki, ale całe szczęście mają one ściąganą poszewkę

Co do pieprzyków itp to mi też wyszło kilka takich, podobno w ciąży to niestety normalne :/
basieniak - fajny pokoik, faktycznie trochę nietypowy jeśli chodzi o kolorystykę, ale bardzo ładny

czerwony i bordo to niezła alternatywa dla różowego
dodi_misia - mi leci z piersi już od dawna ale całe szczęście nie dużo, ale prześcieradło zdarzyło mi się poplamić
pippi - ja nie robię sobie masażu, zawsze twierdziłam, że nie mam zdolności manualnych

P
kociatka - jestem pod wrażeniem Twoich rymów - really!! A ostatnie wersy księgi dziewiątej normalnie mnie wzruszyły..
Rozmawiałyście o kobietach vs. mężczyznach ginekologach. Ja z mojej gin jestem zadowolona. Ale wiem, że mężczyźni mogą mieć lepsze podejście do pacjentek. Ja tam miałam jeśli chodzi o usg prenatalne. Gdy było podejrzenie, że z dzidzią jest coś nie tak to babeczka powiedziała nam to ot tak bez wczuwania się, po prostu, jakby nie wiem.. stwierdzała, że brzydki dzień mamy dzisiaj. A jak poszliśmy na konsultację do innego lekarza- tym razem mężczyzny - to zupełnie inaczej to wyglądało. Podszedł do nas z niezwykłym wyczuciem i taktem, spokojnie wszystko wyjaśniał. Po tym "zajściu" postanowiliśmy, że już nie będziemy chodzić na usg do kobiet tylko do facetów.
No dałam radę nadrobić zaległości ale teraz jestem już tak zmęczona, że idę się położyć.
Dobranoc laseczki
