reklama

Lipiec 2011

hej bąbelki i ja już na nogach i nawet po śniadaniu :)

wczoraj postanowiliśmy z mężem, że pójdziemy wcześniej spać i tym sposobem o 22.30 już byliśmy w łóżku. Nieco się poprzytulaliśmy (tylko, żeby nie było), mąż pomasował mi kręgosłupek i było miło:-)za to w nocy wstawałam 8 razy i obudziłam się z ogromnym bólem kręgosłupa, który trwa do teraz..i nie wiem teraz czy to skurcz czy tylko ból..bo co jakiś czas się nasila na dole.. no nic - zobaczymy..


a i miałam straszny koszmar..chyba po tych rozmowach wczorajszych o płynie owodniowym - śniło mi się, że byłam na usg i że jestem w ciąży z bliźniakami :rofl2: Pani robi usg, ja widzę dwójkę dzieciaków na początku a później już jeden chłopiec tylko, długo bada i stwierdza, że coś tam może być nie tak z kręgosłupem i mały może być karłem!:crazy: ale koszmar a i nie chciała mi powiedzieć ile mam AFI.. mówię Wam koszmar:eek:

dzisiaj ide do lekarza, pewnie będzie badanko, więc dowiem się co i jak..
corin - obserwuj się i daj znać co to Cie tak trzyma..oby było dobrze
wisienko, ja też życzę tego powera już do rozwiązania, bo wymęczyłaś się już za wsze czasy

witaj balkan i witajcie spiochy:laugh2:
 
reklama
Witajcie mamuski , ja tez juz wyspana
Wisiensko njareszcie nabrałas energi i checi do zycia aby tak juz ci zostało i inne dolegliwosci poszły sobie w sina dal
Corin obserwuj wszystko co sie dzieje bacznie i nie daj sie bólowi
 
konwalianka witaj i nie snij wiecej o takich głupotach

orchidea ja czuje sie dobrze mnie tam nic nie dolega , zadne skurcze przepowiadajace , czasem cos zakuje zadzga ale to normalne , ciezko chodzic jednak to ciaza to wiadomo , cisnienie opanowane lekami , opuchlizna troche zeszła , cukier w normie aby tak do konca wytrwac to bedzie super
 
Helllooooo

Wisienka, Corin, oby to bylo TO!!!! Trzymam za Was!

Konwalianka, typowe schizy ciazowe, nie martw sie - mnie tez sie rozne bzdury snia. To i tak nic w porownaniu ze snami, ktore mialam przed slubem (troche lat temu). Chyba balam sie tego bardziej, niz macierzynstwa, he he

Marzenka, juz niedaleko, dasz rade!

Wczoraj przyszed wozek i naprawde mamy juz wszystko. Mile uczucie:-)

Milego dnia wszystkim! Ide troche dospac jeszcze. Brzunio cos mam twardy od rana...
 
orchidea koncówka zawsze jest meczaca w koncu brzuszki sa dosc duze i we wszystkim przeszkadzaja , nikt nie mówił ze bedziemy miały lekko taki juz los kobiet , jednak nie mamy co narzekac to naturalne i piekne nie kazda moze tego doswiadczyc
 
Takk masz racje lekko nie ma ale koniec jest cudny wczoraj jak na samolot wlazlam u lekarza zdalam sobie sprawe,ze niedlugo bede tak na porodowie lezala :-D i ciarki mnie przeszly :-D
kociatka :*:*:* doberek
 
reklama
dobrze powiedziane Marzenko... nie każda może tego doświadczyć.. cieszę się, że u Ciebie sytuacja opanowana...
kociatka no to już jesteś gotowa.. wiem, jak fajnie mieć świadomość, ze już wszystko się ma..taka ulga..

ten brzuszek to faktycznie troszkę duży..wczoraj weszłam na drzwi (ciemno już było dodam aby sie usprawiedliwić :-D) i dzisiaj patrzę, a tu taka szrama krwista - ech..

z racji tego, że już niemal wszystko w domu zrobione, to dzisiaj postanowiłam umyć lodówkę :) hehe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry