Ale pospalam... Najciekawsze jest to, ze w nocy pewnie tez pospie (jak zwykle). Skad mi sie to bierze???
Piekne newsy.
Magia, nie z takimi rzeczami sobie radzi dzisiaj medycyna, nic sie nie martw Kochana. To juz koncowka i pewnie nie ma to juz tak duzego wplywu na dzieciaczka
Konwalianka pewnie krwawi bo sie rozwiera... Czasem ponoc pekaja przy tym naczynia krwionosne, w czopie tez jest nie co krwi. Trzymamy kciuki Konwalianko!!!!!
Majluj, moze jeszcze sie uda... Jak malenstwo sie uprze i nie odwroci, to przynajmniej sie nie umeczysz. Nie pamietam czy mowilas, ile masz wod plodowych? Ponoc jak malo, to dzieciaki nie chca sie obrocic.
W niedziele bedz gadac z polozna:-) Wreszcie!